Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

i tak nigdy z nimi nie rozmawiam

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
56 kropel
Wiek:
18 lat

raporty unknown

i tak nigdy z nimi nie rozmawiam

Substancja: Tramal.


Moje doświadczenie z dragami nie jest zbyt wielkie. Jak dotąd mialam okazje jedynie wymieszać pare tabletek z alkoholem no i oczywiście wziąć tramal.

Za pierwszym razem wzielam 13 kropel tramadolu. Nawet nie wiedzialam, co to wlaściwie jest.... Koleżanka mi dala. Ona miala to, aby zalagodzić ból w nodze. Wracając do tego pierwzego razu - nie bylo niczego nadzwyczajnego pozatym, że glowa mi się doslownie wbijala w poduszkę, a caly następny dzień przespalam. Ale i tak wzięlam znów. Tym razem 15 kropel. Znów nic nadzwyczajnego. Popilam dość mocnym piwem (warka strong - 7,8 %) i bylo mi dobrze. Bralam tak jeszcze jakieś 4/5 razy. Wkońcu doszlam do 33 kropel. Bylam już nieżle wnerwiona tym, że nie odczuwam nic fajnego. Wrocilam do domu z wakacji i postanowilam dowiedzieć się czegoś o tym leku.

 


Od powrotu caly czas bylam totalnie na maxa zdolowana, nienawidzilam wszystkich i siebie (zresztą nadal tak jest).

 


Pewnego popoludnia ok. gdz. 17 rodzice zadzwonili, żeby powiedzieć, że nie wrócą na noc. Wtedy tylko jedno mi przyszlo do głowy. Tramal. Napakowalam sie tabletkami przeciwbólowymi i wzialam moja buteleczkę z tramalem.

 


Nasypalam cukru na lyżkę i zaczęlam lać krople. Liczę. 20...30....35.......40.....50......55.....56 zasypalam jeszcze, żeby nie bylo czuć tego okropnego smaku, i po chwili tramal znalazl się w moim organizmie :). Czulam się przedewszystkim spelniona psychicznie, że po dlugiej przerwie (ok tygodnia) wzięlam! Minęla godzina... nic się nie dzialo. Pomyślalam, że będzie tak jak zawsze. I wkońcu okolo godziny 20 cos zaczęlo się dziac :D

 


Mój totalnie zepsuty nastrój gdzieś znikl. Zaczęlam zupelnie inaczej patrzeć na świat. Mialam wszystko gdzieś. Ogarnela mnie taka euforia, że musialam komuś powiedzieć jak mi dobrze!!! Caly czas siedzialam przed kompem. Pierwszy raz rozmowy na GG daly mi taką przyjemność!!!!! Czulam przyjemne uczucie rozchodzące się po calym moim ciele.

 


Mialam też wrażenie, że śpię. Tak się czulam, choc normalnie kontaktowalam (nie jestem pewna, czy to w tym przypadku dobre slowo :P). Gdzieś okolo godziny 01:00 wstalam i mialam wrażenie, jakby mnie wznosilo na wszystkie strony, więc wrócilam się i prawie bez upadku usiadlam na krzeselku. Wkońcu, kiedy już nie bylo nikogo z kim moglabym pogadac na GG i obejrzalam wszystkie strony, które zawsze oglądam, pomyślalam, że czas iśc spać. Wylączylam komputer i jakoś się zwleklam z krzesla. Doszlam do lóżka, które stoi 6 kroków dalej i polożylam się. Już dawno bylam w piżamie, więc przebierać się nie musialam (przypuszczam, że bym tego nawet nie zrobila). Leżalam.....leżalam.

 


Caly czas mialam wrażenie, że spalam, ale nie spalam. Patrzylam na sufit, który byl tak blisko. Nie wiem dlaczego, ale patrzenie na niego dalo mi taką przyjemność, że heej! Leżalam dalej i bylo mi bosko. W pewnym momencie zaczęlo się coś dziwnego. Nachodzilo mnie takie uczucie w klatce piersiowej, jakie czuje, gdy coś
mnie zestresuje
. I tak caly czas. Raz lżej raz mocniej. Tak caaaly czas na zmiane, Ale to też mi się strasznie spodobalo!!!

 


Poźniej przestalo. Ale i tak nie zasnęlam. Do szkoly mialam na 12:10, więc nie mialam pojęcia co ze sobą zrobić. Wlączylam komputer ok godziny 7:00. Strasznie szybko czas mi mijal. Gdzies o 10:20 wrócili rodzice. Nie zamienilam z nimi slowa. i tak nigdy z nimi nie rozmawiam, poza klótniami :| Poszlam do szkoly. Tam normalnie myślalam, że umieram!! Tak chcialo mi się spać i widzialam caly czas jakieś plamy przed oczami.

 


Ale..... i tak bylo warto :) Wkońcu mi przeszlo i wieczorem czulam się normalnie nie licząc tego, że mialam straszną ochotę na wieeeeeęcej i zjadlam mnóstwo tabletek przeciwbólowych.

 


Teraz mam zamiar spróbować z aviomarinem, bo są niezle haluny po nim.... Czekam tylko, aż rodzice znów nie wrócą na noc.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media