Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

poczesanie...

detale

Apteka:

raporty unknown

poczesanie...

Nazwa substancji: Aviomarin


Wcześniejsze doświadczenia: alco, THC, feta, extasy, uwielbiam mixy


Dawka i sposób użycia: 1000mg - 20 tabletek x 50mg doodbytniczo (zart)


Set & Settings: ceban trochę mnie bolał ale ogólnie spox - spacer a dalej jak popadnie...




Wszystko zaczęło się od tego iż [...] postanowiłem spróbować czegoś nowego, a że nie mam zbyt wielkich zahamowań postanowiłem zapodać avio gdyż raporciki zazwyczaj okazywały pozytywne odczucia, na dodatek pojawił się nadmiar sianka więc to już totalnie mnie sprowokowało by iść do pierwszej lepszej apteki. Zdobycie tych małych, a zarazem sponiewierających piguł było proste kupiłem 4 opakowania. No ale niestety, a może i stety ta faza została przełożona na inny termin, ponieważ okazało się, że nie ma odpowiednich warunków, a dzisiaj w sumie jest już dzień po tym jak zapodałem to avio, no ale przejdę do konkretów.




Postanowiłem, że może być ciężko jak będę sam więc kumpel powiedzmy, że F czuwał nade mną :D w dwóch raźniej, siedząc sobie na necie(była ok. 17:30) zacząłem powoli zapodawać po 5 na raz w przerwach 1 min zapijając wodą, a że avio działa po upływie ok. 30 min siedziałem i czekałem w domu na F.


Około 18 wyszliśmy w miasto trochę zaczęło mnie kołysać, ale nic specjalnego było zimnawo więc poszliśmy do baru już przy wejściu zaczęło się coś dziać gdyż nie potrafiłem złapać klamki no ale lajt jeszcze wiedziałem o co chodzi. No to wraz z F siadłem z jakimiś ziomalami trochę jakoś chujowo się czułem ale siedziałem i starałem się nie zwracać na siebie uwagi. Posiedzieliśmy trochę dokładnie tego nie pamiętam ale dowiedziałem się od kumpli, że pierwszy haloon wyglądał tak, iż jeden całkiem inny kolega podszedł do naszego stolika wziął popiołe no to ja wstałem i podchodzę do niego i mowie „na chuj Ci dwie popielniczki” po chwili odczuwam nagłe zamotanie, że pierdole bez sensu no ale spox spadam w raz z F stamtąd w ogóle zaczynam się powoli jąkać. W wyjściu pomaga mi kumpel bo ta klamka to dla mnie coś chujowa jest no ale cóż wychodzimy i nagle nie wiem o co chodzi JEST DOBRZE hehe. Po chwili wszystko się zaczęło, ogólnie zaczynam słyszeć całkiem inne słowa które do mnie mówi F, a z chodzeniem to już też mały problem no ale idziemy. Idziemy, idziemy nagle jakaś zajebista dupa nagina w naszą stronę więc wale F w ramie i mówię „ej zobacz jaka zajebista szpara” ten zaczyna się rozglądać a tu „Cyk Pyk” dupa znika a pojawia się jakiś pasztet no nic aha i jeszcze jedno nie pamiętam zbynio ale F mówił, że co jakiś czas podnosiłem coś z ziemi. Naginamy dalej patrzę już totalnie się jąkając, a tu dwóch kolesi rozpierdala drzewo no to ja chwilkę biegnę no i znowu haloon bo znikają a pojawia się ławka.


Potem już film mi się urywa, ale na szczęście jest F który pamięta więcej ode mnie :D Standardowo podnoszę coś z ziemi F mówił że zachowywałem się jakbym podnosił 10 zeta teraz już F musiał mi pomóc bo miałem problemy z przypomnieniem sobie czasu między 19-20 no ale oczywiście naginamy dalej totalnie rozpierdalam kumpla swoim majaczeniem całkiem nie trzymającym się tematu. Nagle ktoś zaczyna do mnie dzwonić, lapy to już mi się tak trzęsą jakby mnie od pługa oderwali i w ogóle czuje jakby to nie były moje ręce no ale mniejsza o to odbieram tel. i F mówił, że napierdalałem coś w stylu „rozpierdalamy imprezę u wujka...” czyli jak zwykle totalnie nie na temat ale ja właśnie uważałem że to ja normalnie mówię, a otoczenie bełkocze i śmieje się bez powodu.




No nic naginamy dalej pizga trochę więc wbijamy do kumpla tu już powraca moja świadomość „bycia” oczywiście w drzwiach staram się nic nie mówić. Wchodzimy jebnąłem się na tapczan ale jeszcze przed tym witam się z kumplami już mając problemy z złapaniem ich za rękę zaczajają, że dzisiaj mam jakiś nowy BETON. W jego pokoju mniej więcej pamiętam o czym mówiłem np. kumpel powiedzmy „Z” mówi, że musi przeinstalować windowsa w kompie no to ja na to „ stary daj mi klucz od szafki to Ci go zainstaluje bez problemu” oni nagle totalne zamotanie i wybuchają śmiechem nie wiedząc o co chodzi no to ja też zaczynam się śmiać z myślą, że chcą mi wkręcić jakąś korbę hehehe :D Później prawie wyjebałem orła u kumpla na schodach ale lajt...


Świadomość czasu była w mojej głowie totalnie rozpizgana bo jak wychodziłem z F od Z to myślałem, że jest coś koło 23 czyli mogę iść legalnie do domu i jebnąć się spać.




Żegnam się z F staje przy drzwiach domofonu (mieszkam w bloku) i zaczynam wyciągać klucze to dla mnie masakra no nic teraz sobie mówię, że otworzę sobie drzwi ładnie wejdę do mieszkania i jebnę się spać, no nic wyciągnąłem już te klucze wiedziałem którym otwiera się te drzwi ale jak już miałem ten właściwy w ręce to kurwa zmieniał się w inny zaczynałem się powoli wkurwiać. Stałem pod blokiem i otwierałem drzwi około 30 min aż w pewnym momencie totalnie tracąc nerwy zadzwoniłem domofonem i oczywiście jąkając się powiedziałem starej, że zgubiłem klucz i żeby mi otworzyła drzwi. Naginam po schodach rozjebując się co chwile jak nie o schody to o ścianę albo poręcz w końcu otwieram drzwi.

JEB stara w drzwiach ja znowu bełkot nie na temat chce się jej pozbyc by czym prędzej położyć się spać ale ta nie daje mi spokoju wkońcu leże już w łóżku i mam to w dupie co do mnie mówi ale sajgon był na drugi dzień.




Sny również były bardzo realistyczne ale zbytnio ich nie pamiętam wiec pominę ten etap tripa.




Ogólnie jazda była dla mnie ponad to co wyczytałem z innych raportów jeżeli jeszcze raz bym miał ją przeżyć to całkiem inaczej bym to rozplanował żeby nie naciąć się na starych(wkręciłem dobrą korbę i myślą, że byłem najebany) i przeżyć tripa do końca.


Aviomarin to niezłe gówno ale nie planuję go zarzucać ponownie chociaż kto wie... wkońcu lubię MIXY...




Do następnego raporcika...

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media