Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

lustereczko, powiedz przecie

detale

Chemia:

raporty unknown

lustereczko, powiedz przecie



Substancja: amfetamina (w ilosci ok. 1 g :D:D)


Godzina zażycia: Wczoraj około 17 :D:D:D


Substancja: Kofeina(w kawie z 5 łyżek)


Godzina zażycia: Dzisiaj koło 14 :D:D


Doświadczenie: Amfetamina-wiele razy(ponad sto było), Extasy-kilkanaście razy, Marihuana i haszysz-nie licze nawet bo nie chce marnować czasu :D:D, Bieluń-kilkanaście razy, Gałka muszkatałowa-raz.






Siedze sobie w domq i tak mnie wzieło na napisanie jakiegoś raportu. Czytam sobie inne raporty i pomyslalem ze moge wykorzystac bombe i cosik stworzyc. A wiec zaczynamy opisik:



Zaczęło się przedwczoraj. Spotkałem zioma na parafii i powiedział że może zmotać gieta za 20 zl. Ja zadowolony hehe, bo dawno nie furałem pojechałem z nim. Troche się motaliśmy ale w końcu.



Przyniósł, ja patrze a tu jedna trzecia pakietu standardowego białego prochu. Dodam że był dobry bo to się rozpoznaje(ach ta wprawa) :D:D A więc stwierdziłem że zjem sobie najpierw obiadek i tak zrobiłem. Wszamałem syty obiadek i poszedłem do łazienki i tam historia "Lustereczko powiedz przecie kto jest najpiękniejszy w świecie :D:D" Wybijam z chaty koło 15:00. Idę na miejscówkę spotykam ziomka z którym motałem białe i stwierdziłem że jeszcze bym przyfurał, więc szybka wbitka do bramy i po ładnej ścierzynce zdrowia. Wracam na chatę koło godzinki 16, kąpie się i jeszcze kreseczkę i tym samym z drobną pomocą poszedł ładny pakiecik białego. Wybijam z chaty i jadę do panienki. Szczegułów nie będe opowiadał bo to nie temat raportu. Ważne że ona nie skumała że jestem nafurany bo potrafie się kontrolować. Fajnie się gadało ale mnie tak nie roznosiło. Wychodzę od niej koło 23 i nagle boooom. Przeszedłem parę metrów i energia zaczęła mnie roznosić.



Podszedłem sobie na przystanek koło 2km, bo stwierdziłem że ten koło niej to za blisko jest i za szybko mi pujdzie. Wracam na chatę i na kompa. W międzyczasie zjadłem sytą kolację(nie pytajcie się jak ja to robię, ale jem dużo na futrze :D )Siedziałem w sumie do godzinki 5 rano. Położyłem się do łóżka później. Zasnąłem koło 7 rano ale spałem tylko do 8. Wstaje, śniadanko i na dworek bo nudno. Siedziałem z ziomkami i gadana cały czasik :D:D W Zoche graliśmy i w ogoole. Później koło 17 wpadłem do domku, obiadek i walnąłem mocną kawę. I znowu się rozkręciłem. Wychodzę na dwór i w zochę graliśmy do 21, czyli jakieś 3,5h. Do domku potem wróciłem przebrałem się i wyciągnąłem ziomka na bieganie. Ładny kawałem pobiegliśmy. Koleś sapał koło mnie z braku siły a ja rześko biegłem i tępo narzucałem. Na koniec wróciliśmy na ławki koło bloku naszego, ja jeszcze zrobiłem sobie pąpki i się popodciągałem. Wracam na chatę do wanny bo cały mokry byłem. Wbijam na kompa i z ziomkiem zaczynam gadać. Koleś był pod wrażeniem z jaką prędkością nawijałem. Potem wpadłem na pomysł by wbić na jakiegoś czata bo nudno troshkę. Ale wymyśliłem w międzyczasie że walne raporta na hyperrealu bo jush od dawna to planowałem tylko jakoś tak nie mogłem się zebrać.



Kiedyś napisałem na nastolatek.pl arta "władysław jest biały a rzuchwa pracuje" no ale nie ważne to nie istotne jest. :D:D No i tak powstał ten raporcik, a teraz zabieram się za kolację i na czata wbitka. Potem sprubóje troshkę pospać bo jutro na balety uderzam :D:D




Podsumowując, muszę stwierdzić że po dwuch i pół tygodnia przerwy mam taką energię jak za pierwszych speedowań :D:D. Białe ścierwo jednak rządzi. Do tej pory jestem pod wrażeniem możliwości ludzkiego organizmu.



A tak na marginesie mała porada. Jak chcecie mieć dobre bomby i nie mieć zwałków na następny dzień to musicie się nauczyć jeść na spidzie. To jest kwestia psychiki. Ja teraz potrafię nafurać się i po godzince obiadek. No ale nie będe się rozpisywał na ten temat bo to nie istotne.




Sorki za składnie i błedy ale ten artykół piszę na futerku :D:D:D Pozdro dla wszystkich kumatych.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media