Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

[kodeina] zakodowana przyjemność

detale

Substancja wiodąca:
Natura:
Apteka:
Dawkowanie:
300mg kodeiny (z Antidolu),
bonio z tytoniem i damianą (pojemność cybucha ~4 lufki),
2 lufki Ex-Sesa czystego
Set&Setting:
dom, ogródek, na początku strach przed jakością ekstrakcji, potem coraz lepiej
Wiek:
20 lat
Doświadczenie:
Doświadczenie - mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina

[kodeina] zakodowana przyjemność

Ekstrakcję zrobiłem z pomocą Boba oraz Psycho, którzy mi na gg sporo doradzili. Zimna woda>mokry ręcznik>szklanka i zaczynamy, skruszone tabletki wsypałem do ~80ml niemal lodowatej wody włożyłem jeszcze na 15 minut do lodówki, po czym zacząłem zabawę w młodego kodera Płyn wyszedł nawet nawet, wypity na pusty żołądek o 9:03.
W oczekiwaniu na efekty ułożyłem sobie listę z muzyką (reggae i ballady rockowe oraz trochę glam rocka), rozmawiałem z Bobem na gg i czytałem sobie tripy na neuro, powoli pogrążałem się w ogarniające mnie… ciepło? Taką przytulną atmosferę, o 9:30 już siedziałem z uśmiech od ucha do ucha i coraz leniwiej się poruszałem, łapałem charakterystyczne jak po paleniu zawiasy ale było to miłe bo miałem mnóstwo czasu na rozmyślania w rytm pozytywnej muzyki napływającej do uszu. O 9:40 udałem się do salonu pooglądać wesołe kreskówki i bohaterów okładających się młotkami i innymi ogromnymi przedmiotami, przy okazji zapale z bonia tytoń wymieszany z damianą. Tak, czuję że faza będzie wyjątkowa Przechodząc obok lustra zauważyłem moje źrenice… malutkie szpilki.

I ciekawy zbieg okoliczności – właśnie odwiedzili mnie (jak co miesiąc…) „Jehowcy” i (jako, że jestem już zakodowany) przyjąłem pokornie od nich jakieś pisma… o nałogach Grzecznie podziękowałem i powróciłem do kreskówek i przypalania z bonia.
Akurat leciały też Zwariowane Melodie (królik Buggs itd.) które świetnie wpasowały się w mój stan, oglądałem je z wielką przyjemnością i radością na duszy, uczucie odprężenia i relaksu… cudowne, tyle powiem, słownikowy błogostan. Zacząłem rozmyślać nad losem bohaterów tych kreskówek - jakie to mają szczęścię, że nie czują bólu, dzięki temu możemy oglądać te prześmieszne sytuacje jak komuś na głowę spada fortepiam, albo te kieszenie bez dna i wyciąganie z nich bazooki czy całego działa. Właściwie to nie wiem po co o tym myślałem.

Ok. 10:30 poszedłem wypalić lufeczkę czystego Ex-Sesa do ogrodu na ławeczkę, w słoneczku i z muzyka na telefonie na czas palenia, po czym wróciłem do domu położyć się i posłuchać dalej muzyki. I to było to – cudowny chill i tak niesamowicie przyjemne myśli, czułem się bosko, dosłownie Wspomniana lufka bardzo ładnie wpasowała się w fazę dodając jej jeszcze więcej chillu.

Teraz, o 11:00 wyczuwam schodzenie efektów, jednak błogostan nadal jest niesamowicie przyjemny, a muzyka brzmi i wchodzi idealnie. Przez całą fazę dużo myślałem ale w sumie nie wiem o czym, chyba o niczym ważnym, ale było to przyjemne myślenie.

Jakieś podsumowanie by się przydało, więc… jak na pierwszy raz z kodeiną było bardzo dobrze, lepiej niż sądziłem, choć zdaję sobie sprawę że receptory mam jeszcze nie wyrobione i dopiero 3-4 trip będzie w pełni wykorzystywał moc kodeiny. Nie miałem żadnych mdłości czy nudności, co zaliczam na wielki plus, smak płynu… do przeżycia, choć posmak pozostał na długo. Z pewnością za jakiś czas wrócę do „antka”, wiem na pewno, substancja warta poznania. Pisząc to podsumowanie palę sobie lufkę czystego Ex-Sesa.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media