Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

ja tylko zapodaję

detale

Chemia:

raporty unknown

ja tylko zapodaję


Hmmmm... skoro wszyscy pisza to i ja tezzzzz...

Aha, sorrki z gory za wszelkie potkniecia itede ale troszki mi

sie łapki trzęsą...

Ale to nie moja wina tylko fety :D


To nie bedzie historyjka o moim 1-szym razie z panią A. tylko o

ostatnim, tzn o tym, ktory jeszcze trwa w sumie...

Wlasnie przylazlam do domciu (tzn przyjechalam ze znajomym

ochroniarzem) z nieziemskiego techno maratonu...

Zajebiscie bylo... :D:D:D:D:D:D:D:D:D

Muza czaderska na mase, to co lubie - ostre tekno, a pozniej

jakies housiki ( ktorych zwykle nie trawie) nawet mi specjalnie

nie przeszkadzaly...

Aha, najwazniejsze! po raz pierwszy od paru miechów poszlam na

taka impresske na czysto!

Tzn. wczesniej (= w domciu albo u znajomych) -----> zero

alkoholu, zero spida, zero innych bzdetów... haha

Czemu?? ano temu, ze zalozylam sie z qmplem, ktoremu niby to

strasznie zalezy zebym zastopopwala z prochem (a sam qpuje ode

mnie biale;)) ze przyjde czysta...

No i udalo sie, nawet nie sądzilam ze to takie łatwe!!!!


Oczywiscie w kieszeni w moich spodniach czekał na mnie gramik

bialasa, ale o tym nikt nie musi/musial wiedziec..... hehe :D


OK, wpadam na impreze, masa ludzi(ale nie za duzo) - tak jak

lubie, boska muza, to co kocham...

I co? Spotykam qmpla, on tez czysty, nawet browara nie ma! co

jest qrde??

Tak czy inaczej, kiedy juz mnie oblukal zeby zobaczyc czy nic

sobie jednak nie wciagnelam, skierowalam me kroczki do

toalety.... bynajmniej nie po to by siusiu zrobic...

Qrcze, tylko 5 kabin jest, a lasek czekajacych cala masa :(


Szukam procha w kieszeni spodni, uffffff, dobrze ze sie tam nie

wysypal jak kiedys...ale to byl hardcore!!! albo co gorsza na

podłoge w wc, hehe :P

NIE NOSCIE PROCHA W KIESZENI SPODNI!!! chociaz mnie ta historia

niczego nie nauczyla i dalej to robie!! :P

Nie moge spokojnie wysypac fety bo sie jakas panna dobija ostro

do drzwi! "Chwila qrwa!! " mam ochote wrzasnac...

Powstrzymuje sie jednak bo skupiam sie na białku... juz sie wiją

2 wegorze, szukam stówy w portfelu i

BZZZZZIIIIIIIIIIIIUUUUUUUUUUMMMMMMMMMM!!!!!!!

JEDZIEMY!!!


a raczej pojechalo!!! :P


O FUCK, co za zajebiste pieczenie w nosku!! UOJ, poszlo w

gardło!!!

A niech to szlag - drapie zajebiscie, dawno juz tak nie mialam -

chyba dzieki temu ze od tygodnia nic nie brałam...

Apfffffffff, pić, pić!!!!!! ale po chwili przyzwyczajam sie do

tego uczucia jakby ktos mi nasypal do gardła ostatniego

shitttttta!!!!! Fuj! :D

Qrde, i znowu jestem o polowe G do tyłu! :D


Tiaaak... juz ok... juz wychodze z kabiny.

Zawsze kiedy wychodze i widze panny gapiace sie na mnie (albo

facetow jesli ląduje w meskim wc :P) przemyka mi taka mysl:

- "Ciekawe czy wiedza ze wlasnie sobie zapodalam??? Ciekawe czy

nastepna zrobi to samo???" hehehe


FUCK, oprocz toalet powinny byc jeszcze jakies fajne miejsca z

płaskim blacikiem (hihi, to brzmi prawie jak "blancikiem":))

gdzie mozna byłoby bez pospiechu usypac sobie urocze białe

wałeczki a poźniej bezkarnie sie nad nimi pochylic i

bziiiuuuummmmmm!!!!

Niefashne, tak czy inaczej poszlo!!

Jeszcze tylko makijaz poprawie ciut, lece po browca (no wiem ze

alkohol + speedy niewskazani w duecie, ale co tam!!) i zaraz

pędzę skakac, skakac, skakac!!! I love it!

W drodze do baru ( a dłuuuga ta droga .... :P) spotykam jeszcze

qmpla (tego od zakładu o to ze nie bede brać, hihihi).

Looka na mnie i mowi: "a ty jak zwykle nie wy3małaś!!"

Bosh, nie chce mi sie z nim gadać!!!!

OK, detal z nim, mówię "Fakaj się młody, znasz mnie przecież!"

I rozchodzimy się... :D


Kierunek -----> bar! Shit, jeszcze dilo mi smsa przyslal!! A

niech go!! Siadam gdzieś i klikam szybciutko odpowiedź...

Nim dostaje moje piciu czuje jak zaczyna mnie ogarniac to

rewelacyjne uczucie...

Czuje ze cos fajnego mi sie robi w łebku, serdunio zaczyna

zasuwac na mase i w ogole jest git!!!

No to strzała na skoki... Napierniczam jak szalona, nagle wpada

mi do glowy mysl: "ciekawe CO inni tutaj brali???"

Lookam wiec po ludziach - niektorzy zapierdzielaje nawet lepiej

ode mnie, tylko nieliczni nie kicają...

Widzę qmpelke-amatorke piguł, dalej koleś w tym samym stanie...

itede, można by wymieniac na kilogramy :D


Ale jest jedno "ALE"... nagle zaczynam czuc ze mam ochote na

JESZCZE!!!!

Odruchowo siegam do kieszeni i wyczuwam jeszcze sprzet...

mniammmm!!

Siegam chyba niepotrzebnie bo wiem ze mam przeciez jeszcze

jakies pół... :P Aha, i jeden DJ mi wisi też z ćwiartke jakby

co... :D

No to bziummmm do wc, pieprzona kolejka!!!!! Apfffff!!!

Nareszcie! No i powtórka z rozrywki - sypię, równam, wciągam,

wow/lol/rotfl!!!

Rotflowo mi jest! :D

Za kilkanascie minut bedzie masakra,juz to czuje!! :P

Pedze po mineral water a pozniej na kicanie :D


Nooo, teraz to jest masa!! Czuje sie jakbym mogla gory

przenosic, hehe!!!! :P

Zapieprzam jak crazy po sali, razem z takimi naspidowanymi

oszołomkami jak ja... :P

Zawaliscie mi szumi w lebku, to te pyffka chyba...

Gadam z jakims kolesiem z ktorym podobno chodzilam do

podstawowki... Tak kolo twierdzi. No nie wiem... Nie kojarze!!!!

Nie wiem czy mi kit wkreca czy ja nie pamietam czy co qrwa w

ogole sie dzieje????? :P

Powie mi ktos??

Muza zapiernicza!!!!

Bassy...

Nie wiem czy to moje serducho tak ostro jedzie czy drumsy czy

cooooo????


I tak sobie jade do rana, tzn gdzies do 7 czy 8...

FUCK, ja chce jeszcze kicac, a tu zwija sie impra :(

SHITT!! :(


Wychodze ostatnia albo jedna z ostatnich, gadam jeszcze o czyms

z ochroną... Aha, o dredach :D

A może to nie ochrona tylko jacyś klienci w czarnych ciuchach??

Qrde, juz nic nie wiem :(

A przeciez ich znam!! :/

Niewazne :D


Ofkorz moją ekipę juz gdzies wcięło, by to ch** strzelił!

Za mało chyba zapodali sobie białeczka i wymiękli, hehe :D

Ale nic to, pojade taxą chyba... Kierunek - chyba dom, bo juz

nic sie o tej porze nie dzieje, fuck!!!


Nie, nie taxą. Odwiezie mnie znajomy bramkarz... Sie

zaoferował... No ok.

Mam taki power ze jakby sie dostawial to bedzie mial okazje

poczuc jaka jestem strong woman!! :D hahaha

ok, kidding!!


Pierwsza rzecz jaką dostrzegam w aucie to "ice-freshe", cała

paczka :D HIP HIP!!!

Co za ulga dla mojej roztrzęsionej i rozlatanaj szczęki! :D

No wiec jedziemy, a poniewaz mieszkam tylko pare ulic dalej, nie

trwa to za dlugo :P I dobrze :D

Roberto cos nawija na temat co ja znowu "ĆPAŁAM". Niebiosa,

cierpliwości!!!! Co on jebie??

Więc wrzeszcze na cały samochód i na pół miasta ze ja nie ćpam

tylko czasami cos ZAPODAJE!!!!!!

Tak trudno zaczaić????? Apffffff!!!!!!!!!!!


Ok, jestesmy na miejscu, przechodzi mi furia i teraz akcja

pt. "Szukanie kluczy do domq" :D

Bosh, ta torebka jest taka niby mała a ja mam tu milion rzeczy!!!

I wszystkie zbędne,hahahahahahaha

Portfel, legita (nie wiem w sumie po co...), zapalniczka, lufa,

chusteczki, błyszczyk, 3 dyskietki, 2 CD, tona biletów, fon,

gumy różne - hehe A gdzie kluuuucze???

SĄ!!!!!!!

Uffffff....

Mimo ze mam klucze ani mysle opuszczac pojazd, ktory mnie

dowiozl wlasnie.. :D hehe

Mam ochote gadac, biegac, skakac przez żywopłot, wdrapać sie na

moje 4 pietro po ścianie, no i śmiać sie na mase!!! HAHAHAHHAHA

Qmpel-szofer-ochroniarz po całej nocce wymięka i ma mnie juz

serdecznie dosc, ale ja ani mysle znikac!! Biedak!! hehe

Po chyba półtoragodzinnym katowaniu go moimi porąbanymi textami

i szydą, jakimś cudem udaje mu sie mnie przekonać zebym wreszcie

poszla spać.

SPAĆ??????????????????????????

Facet, o czym ty do mnie rozmawiasz????? Ja nie ide

spać!!!!!!!!!!!!


-A co bedziesz robic??? - pyta i looka sie jak na czubka :D

A ja z równie glupią miną mowie ze nie wiem, hahahahahahaha :D

...........................................................


W koncu stwierdzam ze skoro koleś juz lezy na kierownicy to

chyba jest faktycznie zjechany, hihi... Ale ja nie :( JESZCZE

NIE!!!! :P

Dobra, ide do domu... Klucz, drzwi, trafić w dziurkę (hehe)

parter

1

2

3

4 pietro

i juz!!

Pokonane z predkoscia swiatła, hihi!!


Oczywiście chata pusta, shitt, moglam zrobic jakąś bibę, hehe :D

Teraz 3 megaważne rzeczy: prysznic, mineralna z lodówy i komp z

muuuząąąą.... Biedni sąsiedzi :P

No i tak sobie siedze i pisze....

Ale to dobry sposób na zwała, stwierdzam :P

Nie wiem ile ja sie tu wywnetrzam ale juz dobra chwile chyba...

A co ciekawe - jak klikam to nie mysle o bolacym lebku (a swoja

droga - co jest, nigdy mnie nie boli???)

Ale generalnie to była zajebista jazda, bez kitu! :P

Aaaa, zapomniałam o żarciu!! To ide :P znaczy po jakiegos arbuza

czy innego owoca bo nic innego nie przełkne przeciez :P


A teraz WASZA KOLEJ - jak macie jakieś komentsy to zapraszam!

LICZĘ NA COS BARDZIEJ TWORCZEGO NIZ "FETA TO SHIT" CZY "JESTEŚ

POJEBANA DRESIARĄ". (Nie)stety nie jestem - na codzien jestem

managerem ds. marketingu w duzej firmie (nie podam nazwy zeby

nie uprawiac kryptoreklamy:)) Chociaż po przeczytaniu tego

reportu trudno w to moze uwierzyc.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media