Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

[hex-en] subiektywne spostrzeżenia na temat działania

detale

Substancja wiodąca:
Chemia:
Dawkowanie:
Na przestrzeni 7minut wciągnięte 100mg podzielone na dwie równe porcje.
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Sam w domu, TR pisany z pierwszego użycia. Wrzucane na średnio zapełniony żołądek, nie najedzony i nie pusty. Chęć przetestowania tej rzeczy. Wrzucane na niewyspaną głowę po nocce w pracy.
Wiek:
23 lat
Doświadczenie:
DMT, 5-MeO-DMT, 5-HO-DMT, DPT, Psylocybina, 4-HO-MET, 2C-B, 2C-D, 2C-E, 2C-P, 25B-NBOMe, 25C-NBOMe, 25D-NBOMe, 25I-NBOMe, DOB, DOC, DOI, DOM, Amfetamina, deksedryna, metamfetamina, Etamfetamina, 4-MMA, 2-FMA, 4-FMA, 2-FA, 3-FA, Fenyloetyloamina, MDA, MDMA, MDAI, 5-Me-MDA, 5-API, 5-APB, 6-APB, 2-MAPB, 5-MAPB, EFLEA, inne dropsy, Metkatynon, Pseudoefedryna, 3,4-DMMC, 3-MMC, 4-MMC, 3-MEC, 4-MEC, 3-CMC, 4-CMC, 4-BMC, Bufedron, NEB, Pentedron, Butylon, Etylon, Metylon, Metedron, MDPV, alfa-PPP, alfa-PVP, PV-8, HEX-EN, Kokaina, Crack, HXTC, 4,4'-DMAR, 4-MCZ, pFPP, TMFPP, MeOPP, mCPP, Etylofenidat, 3,4-CMTP, 3-FPH, Ayahuasca, MJ, Hasz, Salvia Divinorum, Meskalina, Bieluń Dziędzierzawa, Benzydamina, Pokrzyk Wilcza Jagoda, Muchomor Czerwony, Sałata Jadowita, HBWR, Morning Glory, Gałka Muszkatołowa, Yerba Mate, Kakao, Damiana, Kurkuma, Guarana, JHW-017, JHW-073, AM-2201, UR-144, 5-F-AKB-48, inne maczanki, LSD-25, LSH, LSZ, AL-LAD,
Kodeina, DHC, Tramadol, MT-45, Morfina, Heroina, Oksykodon, Fentanyl, Butyr-Fentanyl, Buprenorfina, PST, Opium,
DXM, MXE,MXP,Difenidyna, Ketamina, NEK, 3-MeO-PCP, 4-MeO-PCP, Memantyna, N2O, Eter Dietylowy, Chloroform, Poppers, Butan, Benzyna, Aceton, Nitro, Butapren, Kleje & rozpuszczalniki, Silene Capensis, Entada Rheedii, Synaptolepis Kirkii, Helinus integritolius, Piracetam, Fenylopiracetam, Winpocetyna, Sunifiram, PRL-8-53, Noopept, CDP-Cholina, Olanzapina, Lecytyna, Escitalopram, Moklobemid, Selegilina, Allobarbital, Alprazolam, Diazepam, Etizolam, Flubromazepam, Klonazepam, Midazolam, Zolpidem,Zopiklon, Etanol, Absynt, GBL, GHB, Nikotyna, Kofeina, Kapsaicyna.

[hex-en] subiektywne spostrzeżenia na temat działania

Timetable

[10:44 => T=0min] Start. Szykuje sobie ~100mg dziambe, dziele na dwie części i wciągam ~50mg.

[T=04min] Zauważalne znieczulenie nosa.

[T=05min] Tłumienie apetytu, lekka mentalna stymulacja, poprawa nastroju.

[T=07min] Dorzutka pozostałych ~50mg tą samą drogą podania.

[T=09min] Mocniejsze znieczulenie razem z górną szczęką, lekkie znieczulenie w gardle,  widoczna mentalna stymulacja i wkręta w muzykę.

[T=10min] Chęć słuchania muzyki, cisza mnie nudzi.

[T=11min] Lekki dyskomfort w brzuchu.

[T=21min] Wydaje sie że peak jest po 10min od wciągnięcia, lekko-średni dyskomfort w brzuchu, wcale nie czuć spływu.

[T=26min] Oczy normalne, znieczulenie rozkręcało się długo i trzyma cały czas mocno, nie czuć górnej szczęki. Stymulacja mentalna dość mocna, fizyczna lekka.

[T=28min] Stymulacja ładnie mnie teraz pierdolnęła.

[T=33min] Mocna stymulacja, robię lekki chaos próbując poogarniać rzeczy na kompie i w moim pokoju.

[T=41min] Średnio-mocna stymulacja mentalna, ciężko usiedzieć w miejscu. Jak jest cicho to czegoś brakuje,  jest trochę zbyt mocna stymulacja żeby usiedzieć bez muzyki.

[T=43min] Od jakiś 15min nerwówka, ból brzucha zelżał, ale pozostało uczucie dyskomfortu -> ciężar na żołądku.

[T=51min] Mocna nerwówka i niepokój, stymulacja ani trochę nie słabnie.

[T=52min]Znieczulenie cały czas takie samo, lekko zmieniony smak przez to, taki stłumiony lekko metaliczny.

[T=54min] Wszystko co robie robie w pośpiechu i chaotycznie, ciężko się na czymś skupić żeby zrobić to porządnie. Strasznie mnie to wkurwia.

[T=59min] Odbiór muzyki cały czas nieźle podkręcony.

[T=66min] 128/91 128 puls. Nerwówka wymieszana z niepokojem, super bania kurwo.

T=1h31min]Gorąca kąpiel i szama dają realne uspokojenie. 

T=1h49min] Temperatura 36,7 C, medytacja, kąpiel i szama bardzo złagodziły nerwówkę ale nadal jest wyczuwalna.

[T=1h51min] Temperatura 36,7 C.Sprawdzam sobie ciśnienie i wychodzi 140/92 118 – czyli nadal jakbym biegał dalekie dystanse, a ja siedze w pokoju i nawet się nie bujam do muzy.

[T=2h] Nerwówka, nawet muzyka mnie nie uspokaja, nie mogę się na niczym skupić.

[T=2h28min] Pije mleko z miodem, podwyższonego nastroju już od dawna nie ma. Cały czas mocny niepokój i średnia nerwówka. Chuj wie czego ja się tak naprawdę obawiam, wyglądam całkowicie normalnie oprócz widocznej podejrzliwości.

[T=2h54min] Dalej niepokój, oglądanie teledyskow i słuchanie muzyki na słuchawkach jako  tako łagodzi sytuacje.

 

Wstęp

 Poprzedni mój kontakt ze stymulantami to Etyloamfetamina 14dni wcześniej, nie mam klasycznej tolerki na stimy, nie używam żadnych substancji  na co dzień.

Mam za to BARDZO wysokie wymagania co do fazy. Testowałem sam, we własnym pokoju po śniadaniu i zarwanej nocce w pracy. Nastawienie to chęć sprawdzenia jak to działa. I tutaj musze przyznać że zjebałem, bo nie odespałem po nocce, tylko wrzucałem po zarwanej nocy i to samo w sobie na pewno też miało wpływ na jakość fazy. Chociaż po późniejszych doświadczeniach z HEX-Enem stwierdzam, że nie do końca. Ta substancja po prostu tak zjebanie działa. Testowałem ŻÓŁTY JEBIĄCY CHEMIĄ SORT, ten pierwszy sort który był dostępny i z tego co wiem obecnie nie można go kupić. Z tego co czytałem to obecne sorty wypadają przy nim średnio. Nie mam ochoty ich nawet testować  także nic bardziej szczegółowego nie napiszę.

 

Opis

 Na samym początku przez kilka pierwszych minut działania substancja wydawała się naprawdę bardzo dobrym zamiennikiem koki, podniesienie nastroju i stymulacja bardzo mocno ją przypominały.

W raporcie dotyczącym HXTC napisałem to samo zdanie, ponieważ moje odczucia były porównywalne w obu tych przypadkach. Pierwsze kilka minut działania: „Oho  - będzie dobry party drug” Potem do poziomu 30-40min działania delektowanie się nadwyżką dopaminy, super humor, fajne pomysły, carpe diem, życie jest świetne.

Okolice 40-50min od przyjęcia – coś ewidentnie zaczyna być nie tak, dopamina drastycznie spada, za to pobudzenie układu adrenergicznego  no nie za bardzo. Do użytkownika zaczyna docierać że znajduje się między gównem a kowadłem kiedy po godzinie lub dwóch uświadamia sobie że jest zbyt wyjebany żeby przeleżeć bez ruchu i bez niepokoju na łóżku 20minut. W typowo alfiarskim stylu ta świadomość kilkukrotnie pogarsza stan umysłu użytkownika. Puls i tętno spoczynkowe na poziomie biegania maratonu – no kurwa. Na pocieszenie, przy HEX-ENie ciekawa część fazy jest dla mnie subiektywnie przyjemniejsza niż w wydaniu alfy. Także porównując te dwie rzeczy to mimo że alfa jest mocniejsza, to jednak HEX-EN daje bombę porównywalną do koko, dopiero potem jest chemiczny zrzut. Przy alfie jakość porządanej bomby jest niewspółmierna do zjeba i aromatu spermy w powietrzu. Alfa to narkotyk dla zwyroli, HEX-EN to taka alfa premium.

 Powiedzieć że HEX-EN działa jak koks oczywiście mogę, bo kto mi zabroni? Koks nigdy nie był dla mnie czymś zajebistym. Charakter działania tej pierwszej części fazy, rodzaj podniesienia nastroju, dopaminowego kicka, chęć do działania i aktywności fizycznej, rodzaj pobudzenia na początku – te wszystkie cechy są bardzo podobne. Po takich 80-120mg HEX-ENa przez te pierwsze 30-40min jest dla mnie tak spoko jak po kokonach, a już na pewno dużo lepiej niż po średnim koko. Schody zaczynają się kiedy mija ta symboliczna 50minuta i pozostaje już w głównej mierze hujowa akcja w umyśle, a dużo gorsza w ciele. Można też na spokojnie porównać HEXa do metkata lub pentedronu. Z tym, że po metkacie zjeb jest kompletnie inny, to struktura bomby jest bardzo podobna – najpierw kilkadziesiąt minut pozytywnych efektów a potem kilka godzin „odsiadki” w nieporządanym stanie. Pentedron – to samo tylko z gorszego poziomu „pozytywnymi”efektami.

Specjalnie daję bardzo dużo porównań bo na forum jest wielka debata do czego to jest podobne w działaniu. Patrząc z perspektywy czasu to najbardziej do pentedronu, metkata, alfy-PVP i koksu. Struktura działania najbardziej przypomina metkata. Kilkunasto minutowe wejście do peaku około 40-50min dobrej fazy, potem 4-5h stymulacji wymieszanej ze zjebem, a potem jeszcze co najmniej drugie tyle bezsenności na którą bez wspomagaczy nie ma ratunku. Czy to warte ćpania? Moim zdaniem niezbyt, no chyba że ktoś jest ekstremalnie ogarnięty i potrafi używać stimsy w małych dawkach i utrzymuje jakiś rygor w dawkowaniu – są takie osoby na [h] i myśle że dla takich osób może być to odpowiednia pozycja do napierdalania. W przypadku osób którym dawkowanie wymyka się spod kontroli faza skończy się przyjebaniem za dużo i kilkunasto godzinną bezsennością wymieszaną z esencją antyspołecznego zrzutu. 

Porównując do koko, wypada średnio. Euforyczna faza przy dużych dawkach jest zajebista ale to co następuje po niej niestety deklasyfikuje HEXa do poziomu kolejnego ketona.

 To co dzieje się po tych alfa-alike ketonach z ciałem użytkownika to jakaś parodia brania stymulantów. Człowiek czuje się ekstremalnie struty, nie mówie nawet o jedzeniu i spaniu, ale człowiek czuje się zidiociały, nie może się wysłowić, elokwencja jest na poziomie gówna. Chcąc coś sensownego powiedzieć dukasz jak jakiś lamus który 6lat spędził w gimbazie. Niewiarygodne spierdolenie mózgu od długotrwałych zbyt wysokich poziomów dopaminy tak niestety działa. Do tego noradrenalina dorzuca psychozę bez powodu i już mamy antyspołeczny miks miesiąca. Dokładnie tak to wygląda przy większości do niedawna powszechnych ketonowych stymulantów: Pentedron, alfa-PVP, ich różne wariacje, i przy HEX-ENie jest to samo kiedy przesadzi się z dawką.

Porównując go do wyżej wymienionych ma on bardzo fajnie działającą tą pierwszą fazę pizdy, niestety kiedy wstępny zachwyt ucichnie człowiek nagle doznaje olśnienia że siedzi w hujni po uszy i że o spaniu bez bardzo mocnych usypiaczy to sobie może pofantazjować. Niestety całe życie społeczne, jedzenie i normalne działanie organizmu są tak samo odległym tematem przy zbyt dużych dawkach HEXa. Poziom 150mg przyjętych łącznie podczas posiedzenia to jeszcze nie jest hardkor, ale przy podwojeniu tej ilości już jak na tacy widać zjebane efekty uboczne i użytkownik na najbliższe 20godzin zamienia się w mentalne bagno.

 

Podsumowanie

 Właściwie to mógłbym przepisać większość z tego TRa z mojego poprzedniego TRa dotyczącego HXTC – są to substancje bardzo podobne do siebie. Główną różnicą jest to że HEX po euforycznym początku jeszcze długo smaga mocną stymulacją. Obie to w działaniu imitacje kokainy, obie są na swój sposób fajne w działaniu,  charakter działania obu jest zbliżony. Przy obu tych rzeczach najpierw jest krótkotrwały okres spoko działania, po którym przychodzi zjebana stymulacja. Przy czym w przypadku HEX-ENa okres i siła tej stymulacji góruje nad przeciwnikiem HXTC. Przy HEX-ENie używanym w normalnych dawkach przespana nocka brzmi jak żart. Stymulacja jest bardzo długa i bardzo hujowa.  Typowe ketonowe otępienie, niezdecydowanie, brak chęci do życia a może raczej strach przed jakimkolwiek działaniem. Szczególnie przed ludźmi. Wypierdolony z butów od nadmiernej stymulacji użytkownik nie wie co ze sobą zrobić, ale na szczęście resztki świadomości podpowiadają, że to nie jest stan do wyjścia między ludzi bo człowiek nie reprezentuje sobą niczego. HEX-EN do klubu? No nie za bardzo. Na domówkę ze starymi znajomymi? Może być. Ocena całokształtu? 4/10

Ocena: 

Odpowiedzi

jak dla mnie działa to jak slaba alfa.

pierwsze dawki powoduja u mnie otępienie i drgawki, ale na następny dzien juz jest znacznie lepiej.

kiedy ja zjadlem ok. 100 mg zjedzone w przeciagu godziny stwierdzilem, ze nic.

po prostu stan zobojętnienia.Nazywam to syndromem debila, bo tak to robi.

 

goście tak

Wow, imponujące doświadczenie :D

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media