Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

[helinus integrifolius] ubhubhubu nie kopie

[helinus integrifolius] ubhubhubu nie kopie

Helinus Integrifolius inaczej Ubhubhubu to kolejne z opisywanych przeze mnie afrykańskich ziół snu używanych w mieszaninie Ubulawu do wprowadzania w stan świadomych snów. Jego głównym mankamentem jest jednak to, że nie działa.

Próbowałem go jakiś czas temu, będzie to jakieś półtora roku temu. Kupiłem je razem z innymi ziołami snu z jednego z popularnych polskich sklepów etnobotanicznych, w opakowaniu było 10g. Forma tej roślinki to takie patyczki jakby skoszona wysuszona trzcina. Dawkowanie po kilka gram w miksach i reszta naraz solo, nie pamiętam dokładnie, nie ma to też znaczenia skoro nie kopie. O ile dobrze pamiętam to smak był trochę gorzki ale nie jakiś mocny w porównaniu z innymi ziołami bo nie wrył mi się w pamięć. Piłem to w mieszaninie Ubulawu czyli w miksie z synaptoleptis kirkii plus ADR, w miksie z synaptolepis kirkii oraz solo. Nie piszę raporta z Ubulawu bo po tym jak odkryłem iż główne skrzypce gra w nim ADR, zacząłem testować różne kombinacje i osobno i wyszło na to że poza ADR reszta jest jakaś niepewna i działa jako wspomagacz do ADR. Ubhubhubhu solo na mnie nie działa, nie mam więc podstaw by twierdzić że w ogóle działa. Co to od siebie dodaje do oryginalnego Ubulawu nie mam pojęcia, możliwe że jest dodawane tylko w formie spieniacza jako że wszędzie na internetach piszą o jego dużej zawartości domniemanych saponin które to niby ładnie się pienią. Moje Ubulawu  pienić się zbytnio nie chciało, nie wiem co zrobiłem nie tak ale piany był tylko z jakiś centymetr a nie pół szklanki jak na zdjęciach z zagranicznych forów.

Podczas przyjęcia Ubhubhubu solo nie przypominam sobie żeby wystąpiły negatywne, pozytywne czy jakiekolwiek efekty cielesne. Niestety efektów mentalnych też nie zaobserwowałem, nie miał on u mnie żadnego wyczuwalnego wpływu na sny i to dlatego w moim zestawieniu ta roślinka jest na samym końcu. Zamiast ją kupować lepiej przeznaczyć kasę na Silene Capensis które działa.

Segregując zioła snu od najlepszego do poziomu beznadzieja jeśli chodzi o wpływ na moje sny:

Silene Capensis > Synaptolepis Kirkii > Entada Rheedii > Calea Zacatechichi > Helinus integrifolius

Helinus integrifolius  - 0/10, nie polecam.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media