Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

dxm i 1100 mg - energetyczne zwoje nurtujące bardziej cokolwiek

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
Łącznie: 1100 mg
Rozłożone: 200 mg + (200 mg + 200 mg + 200 mg + 3000 mg)
Set&Setting:
Swój własny przytulny dom. Za oknem cisza i piękny zapach unoszący się po deszczu
Wiek:
25 lat
Doświadczenie:
MJ, Bieluń, Salvia Divinorum (liście), DXM, Difenidyna, Methoxphenidine, Kodeina, Methoxetamine, LSD-25, 1P-LSD, Psylocybine, 4-Aco-DMT, Foxy Methoxy, 2C-C, 2C-E, 2C-P, 25D-NBOMe, 25E-NBOMe, Ampetamine, Extasy, 3,4 DMMC, Hexedrone, 3-MMC, Flufedron, Mefedron, Bufedron, Brefedron, MeOPP, JWH-210, JWH-018, Clonozepamum, Estazolam, Fenazepam, Zolpidem, Nitrazepam, Klonazolam, Etizolam, Syntetyczne kannabinoidy (większość, które były na rynku).

dxm i 1100 mg - energetyczne zwoje nurtujące bardziej cokolwiek

Siemanko!

Dawno mnie tutaj nie było, a bardzo miło odwiedza mi się to miejsce, więc dlaczego nie wykorzystać sytuacji i coś skrobnąć od siebie.

Waga:61
Wzrost: 180
Wiek: 25

Prawie klasyka - na rozbieg 200 mg, na peak'u (wiem powinno być na zejściu - już nie mogłem wytrzymać) 600 mg. Łącznie 800 mg DXM. Zakręciłem się dziś trochę bo jeszcze syrop Acodin 300 mam. Ale dawno z dyso do czynienia nie miałem i powiem szczerze, że się boję. 800 będzie w sam raz. Są klony na ratunek...

T0 (22:15) - 200 mg - W trakcie podróży. Zaczęło już trochę wchodzić. Stopniowo, subtelnie, delikatnie... Stałem się bardziej rozmowny, co dziwne u mnie do dyso, ale może to nie ma nawet powiązania z dexem.
T (23:30) - 200 mg
T+5 - 200 mg
T+5 (23:40) - 200 mg (800 mg)
T+10 - Głowa się buja, trochę swędzi i czuć zmianę percepcji - inny odbiór bodźców i emocji. Loading.
T+25 - Po tych kapsułkach zauważyłem, że zdecydowanie mniejszy bodyload występuję. O ile w ogóle bym go tak nazwał. Robi się już inaczej. Jaskrawsze barwy, błędnik głupieje - robowalk'ing powoli zaczyna się uaktywniać. Natomiast wyprawa do toalety wydawała się misją.
T+35 - Na razie nic, oprócz lekkich zmian percepcji. Dziwne. Taki długi load? Albo mi się coś wkręca...
T+45 - Na razie rozkminy w stylu wejdzie czy nie wjedzie...
T+55 - Bez kitu, gorzej jak po wczorajszej 450'tce Tussidexu. Zabieram się chyba za syrop....
T+60 - Wypiłem duszkiem pół syropku Acodin 300 (mi smakuje - jeszcze), co daje łącznie 950 mg.
T+70 - 1100 mg idealnie wymierzone we mnie. Zobaczymy....
T+90 - Wlałem w siebie cały ten płyn :) Bitwa 1110 mg...
T+100 - Jest gruboooooooo.... Zaczyna się teraz najcięższa i najmocniejsza część tripu. Zaczynam widzieć spirale, wielokolorowe, niezwykle skomplikowane struktury. Często przypominające to i owo. A to krzesło, a to postać złożona właśnie z takiej "taśmowej" energii. Coś pięknego.
T+ ? Tutaj już tracę orientację co do tego kim jestem, gdzie jestem i co ja tutaj robię. Czułem jak jestem w obcym miejscu, jakby jakaś sterownia statku czy też promu kosmicznego. Nie mogłem się tam totalnie odnaleźć. Jak niekiedy na tripach, pojawiały mi się w głowie rożnego typu założenia, pomysły, tak tutaj czułem bezradność, pustkę i dziwną, chłodną apatię. Trip cały czas przybierał na sile. Zastanawiałem się skąd jest ta energia. Przecież musi być gdzie produkowana. Na tym etapie zupełnie nie czułem swojego ciałą.
T+ ? Prawdopodobnie zacząłem się poruszać po całym pomieszczeniu, przestawiając, przekładając i rozrzucając swoje rzeczy. Bardziej myślałem, że jestem w jakimśćobcym wymiarze, nie rozumiałem też tego, co się ze mną teraz dzieje. Czułem się zrezygnowany myśląc, że już nie wrócę na ziemię.
T+ ? Wokół jest pełno tak skomplikowanych i złożonych fraktali opartych na barwnych rurkach, że nie sposób "przejść" obok nich obojętnie. Podjąłem inicjatywę w celu komunikacji z być może obcą cywilizacją. Niestety bez skutecznie. Fraktale czy jak kolwiek nazwać te przedziwne struktury, po dotknięciu jakby się zwijały i najczęściej po prostu znikały co pamiętam, że mnie bardzo irytowało.
T+ ? Postanawiam skupić się na OEV'ach , bo było ich tak dużo, że aż mnie przytłaczały. Pokój stawał się coraz bardziej skomplikowanym pomieszczeniem, pełno przyrządów, maszyn, kabli. Nie mogłem tego pojąć. Czułem obecność kogoś i chęć do nawiązania  kontaktu drugiej strony. Nie wiedziałem jednak jak.
T (Gdzieś nad ranem) - Za oknem świt, tymczasem ja zaczynam powoli trzeźwieć. Najgorzej do porządku doprowadzić było mi oczy. Już to zapomniałem jak wyglądają po dexie. Ogromne to mało powiedziane. Visinki trochę pomogły :)

Tym razem klonów nie brałem, bo o dziwo sam zasnąłem i spałem do południa. Drugi dzień z początku cięzki.

Ocena: 

Odpowiedzi

Bardzo krótki, treściwy i w mojej opinii dobrze napisany TR. Klimat wysokich plateau jest niemal namacalny 

Dziękuję Ci bardzo :)

Dawno, naprawdę bardzo dawno takiej podróży niebyło. Kto zna energię płynącą z DXM ten wie...

Na drugi dzieńnie wiem czemu, również się skusiłem, ale to nie to... wiecie... ten nieprzyjemny niekończący się stan...

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media