Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

"analog mdma"

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
Półtorej pixy, dokładnie nie wiem ile miały mg, i dokładnie nie wiem co było w środku, ale niektóre osoby pisały że klefedron albo HEX-EN.
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
W momencie zarzucenia i godzine od rozpoczęcia fazy:Szkoła.
Reszta czasu:Autobus i dom.
Wiek:
19 lat
Doświadczenie:
Kodeina(max 600mg w ciągu,Rok stażu),DXM(300-600 mg, około 8 razy),Alkohol(W tamtym okresie dosyć często),Tytoń(Paczka fajek na 2 dni),Marihuana(około 15 razy),"MDMA Analog" ze strony z dopalaczmi,Inhalanty(Dezodorant,Gaz do zapalniczek, około 5 razy),Amfetamina(raz),HEX-EN(3 razy),Tramadol(450mg, raz)

"analog mdma"

~14:30
Rozkruszam jedną pixe, i wciągam ją z telefonu w szkolnej toalecie.
Ide na lekcje, siedze z kolegą który zarzucił pół.
Luzna lekcja, rozmawiam z kolega, nudze się.
~15:00
Czuje nagły przypływ energii i euforii, chodze po klasie zeby pogadac z innymi kolegami.
Zacząłem być miły, grzeczniej się zwracać do osób z klasy których strasznien nie lubiłem, dużo osób się nawet zdziwiło ze jestem taki miły.
Moi koledzy siedzieli i słuchali jak mówie o wszystkim i o niczym, pierdoliłem takie glupoty ale bylo to ciekawe.
~15:35
W kiblu dorzucam jeszcze pół pixy i ide na następną lekcje.
Następna luzna, informatyka, siedzimy na internecie a ja w tym czasie caly czas rozmawialem z nauczycielem, pierdolilem glupoty ale mu sie nie nudzilo.
W tym czasie moja przyjaciólka spytala sie, czemu mam takie wielkie zrenice, a ja do niej ze pixe zarzucilem, ona tylko powiedziala ze jestem glupi.
Zacząłem rzuć gume, miałem sucho w buzi, ciągle latała mi szczęka.
Eufori było co nie miara, a moje słowa latały szybciej niż strzały z uzika.
~16:15
Wychodze ze szkoły ide na autobus,dzwonie do mamy żeby nie mieć przypału u niej i mówie ze jade do dziadków, ona sie tylko pyta czy czegos nie bralem bo gadalem tak szybko i o wszystkim, mówie że nie się rozłaczam.
Włączam muzyke i dopiero teraz zauwazylem ze ona brzmi tak niesamowicie.
Siedze w autobusie kazdy sie na mnie dziwnie patrzy a ja sie usmiecham do kazdego i nie moge usiedziec.
Wiec wyszlo na to ze stoje i robie jakieś dziwne ruchy.
~16:45
Wchodze do domu dziadków i musze zrobić przezentacje na informatyke, dobra zaczynam robić i jak zacząłem pisać to nie zauwazylem jak w 30 minut napisałem 10 stron w chuj długiego tekstu i tak obszernego.
Serio pisałem tak szybko jak nigdy.
Wysłałem prace i wsiadam w autobus jade do domu.
~17:10
Nadal czuje euforie i pobudzenie ale już lżejszą.
Nadal muzyka brzmi niesamowicie ale nie tak jak na poczatku.
~17:40
Wysiadam z tramwaju, teraz czuje tylko pobudzenie,wchodze i ide pograc na komputerze.
~1:00
Próbuje zasnąć, nie moge kurwa mać.
Pije dwa łyki hydroksyzyny, powinno zadziałać.
~Około 2:00
Zasypiam.
--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------Rano nie miałem zjazdu ani nic w tym stylu.
Też nie ciągneło mnie żeby wziąć znowu.

Wiem ze to glupio zamawiac cos co nie ma zadnego skladu ani nic ale chcialem spróbować.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media