2C-E

2ce-pierwszy psychedelik, ilość bliżej nie określona

Substancja przyjmowana: 2-ce pod postacią kapsułek o nazwie LZD z Smartszopu (2 kapsułki- ilość bliżej nie określona, według wpisów na forum mogło to być 10-20mg) –pierwszy raz
S&s: las, dom, sklep, dom kumpla, dwór
Wiek: 17
Exp: alko (parenaście razy), mj (bardzo wiele razy), dxm (2 razy), kilka razy różne mieszanki „ziołowe”

13:58-siedzę przy kompie. Piszę kumplowi (nazwijmy go S.) aby pożarł nabyte przez nas kapsułki.
14:00-kapsułki połknięte, S. wpada po mnie. Z butelką wody kierujemy się w stronę lasu. W lesie oczekujemy na trip. Bodyload występuje, lecz nudności nam nie przeszkadzają, byliśmy zdenerwowani, że nic nas nie chwyta.

DXM i dodatki.

Set & Setting: własny pokój, ciepłe łóżko, laptop pod ręką, zgaszone światło, zapalone świece i kadzidła.

[2C-E] Powrót na łono fenyloetyloamin

Doświadczenie: mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina

Info o mnie: 20 lat, 72 kg, 176 cm

S&S: mój pokój, chat na forum dopalacze, muzyka, słuchawki i ogólnie pozytywne nastawienie, później własny świat

Co/ile: 25mg 2C-E, napar z 10 gramów Sinicuichi, 2 gramy Damiany palone z lufki

Trip pisany od początku do końca na fazie, teraz jest godzina 12:40, zarzuciłem 25mg 2C-E doustnie, rozmawiam na chacie na forum oraz słucham muzyczki (trance i jakiś pop póki co). Raport będzie stale aktualizowany

Zmieciony przez kolei i gaworzącą babcie

Mówiłem coś ostatnio miesiąc temu o spełnieniu psychodelicznym? Heheh... cóż, to nie ma granic.

Set & Setting : Park leśny, samochód, torowisko

Substancja : ~25mg 2C-E oralnie

Wiek/waga : 20/80kg

Doświadczenie : Alkohol, Avio, Efedryna, Kodeina, DXM (maks. 900mg), THC, nikotyna, dragonfly, LSD, LSA, Salvia Divinorum, Psylocybina, 4-HO-MET, 2C-E

Zaczęło się niewinnie, jak na leniwą sobote przystało. Wyspany podjechałem pod znajomego R. Pojechaliśmy do parku. 25mg 2c-e poszło na pusty żołądek.
Spacer w lesie, wyciszenie, lekki chłód, później ogólny dyskomfort psychofizyczny.
Po troche ponad godzinę samopoczucie w pełni już się unormowało i rozpoczęła się psychodela.

Zniesmaczony? hm? / by MeneVes

Autor: MeneVes

Doświadczenie: alkohol, amfetamina, polskie dropsy (słabsze czy mocniejsze mdxx, raczej słabsze), BZP/TFMPP (diablo XXX), DXM(max 900mg), kodeina, marihuana, mefedron(mój ulubiony :]), chyba tyle

S&S: sobota, dzień wolnego od pracy; 2 tygodnie "czystości" od innych środków; łono natury; ja i kolega, którego zawsze namawiam na tego typu przygody; nastawienie pozytywne, śmiechawka, na początku lekkie obawy przed substancją, a właściwie dawką (niesłuszne z resztą, tak jak w przypadku innych środków moja tolerancja jest jednak dość wysoka :( )

Kurde sam nie wiem co powiedzieć o tej substancji.. :d ale może od początku,

Chemiczne oświecenie

Kto: Osobnik męski gatunku homo-sapiens, 180cm w górę, 74kg wszerz, 20 na karku. Ładne parę lat ćpania za sobą i chęć spróbowania całej chemii i natury tegoż świata. ;)
Co: 30mg 2C-E + mix syntetyków w zielsku o smaku palonego kota zwany „Taifun”.
S&S: Spokojny dzień, dużo słońca i ciepło, topniejący wszędzie śnieg. Nastrój „nie mogę się doczekać aż to zjem! :D”. Lekka poranna zamułka po zbytnim upaleniu się ostatniej nocy.
Doświadczenie: MJ, Alkohol, DXM, Benzydamina, Kodeina, Dimenhydrynat, Grzyby, Dopalacze, i wszystko to, o czym zapomniałem, jak też różne mixy ww. substancji, oraz inne, zjadane i palone z wielką nadzieją(od Kocimiętki po Piołun).
Najgorszy w smaku jest wywar z Tataraku! :F

Przez żyłę do serca.

Wiek: 20lat
Dawka: ~5mg dożylnie (roztwór alkoholowy) na 60kg masy ciała.
Doświadczenie: etanol, tytoń (fajki i tabaka), herbata, yerba, kawa, konopie, dekstrometorfan, LSD, ecstasy.
S&S: Las, w wystarczającej odległości od cywilizacji, towarzystwo w postaci zaufanego przyjaciela i jego dziewczyny (będę pisał przyjaciółka), całkiem ładna pogoda. Pierwszy raz z 2c-e i pierwszy raz dożylnie -- adrenalinka. :)

"Na pierwszy rzut oka" ten trip wydawał się płytki w porównaniu do LSD, ale biorąc pod uwagę to, że ten TR zajął więcej niż bym się spodziewał (pomimo, że nawet trochę pominąłem) i to, że ten trip dobrze mi zrobił, myślę, że to 2c-e nie jest wcale takim lekkim, rekreacyjnym narkotykiem jak gdzieś wyczytałem i zdawało mi się w pierwszej chwili po tripie. Myślę, że 2c-e to substancja warta spróbowania.

Subtelny błękitny pozytyw

by koń koń

Subskrybuje zawartość