dawka: 50mg 2C-C w tabletkach 2x 25mg + 200mg 5-htp
doświadczenie: kofeina, alkohol, tytoń, THC, różne "mieszanki ziołowe"
masa: 60kg
Set & setting: Ogromna radość i euforia, trip wcześniej zaplanowany i oczekiwany od dawna. Piękne niebo, umiarkowanie ciepło i słonecznie, miły zimny wiaterek, środek mojego ulubionego pola. Towarzystwo przyjaciela B. który był całkowicie trzeźwy.
Na początek chciałbym zaznaczyć, że jest to mój pierwszy kontakt z "mocniejszym" psychodelikiem, postaram się opisać wszystko jak najdokładniej.
Set & Setting: Las, wczesna wiosna, niedzielne popołudnie, chęć spróbowania czegoś nowego, bardzo dobry nastrój, zero problemów na głowie.
Substancja: Gumi Jagoda, jedna kapsułka na głowe. Oraz Thc.
Wiek i doświadczenie: 16Lat, kolega P lat 19. Moje doświadczenie Thc, Feta, gałka,Acco,benzydamina,kodeina i mnóstwo specyfików z kolekcjonera.
Doświadczenie - mieszanki ziołowe, pixy na piperazynach i ketonach, dekstrometorfan, salvia divinorum, azotyn amylu, dimenhydrynat, amanita muscaria, zioła etnobotaniczne, marihuana, bromo-DragonFLY, mefedron, haszysz, 2C-C, 2C-E, LSA, pFPP, metedron, kodeina
Info o mnie - 20 lat, 72 kg, 176 cm
S&S – pokój, ciemno, forum-dopalacze i mega dobry humor, muzyka,
Co/ile – 40mg pFPP donosowo, lufka czystego Taifuna oraz lufka 50/50 Taifun/Damiana
Wiek, masa: 20lat, 65kg
Dawka: ~13,3mg 4-HO-DIPT doustnie, roztwór alkoholowy
Doświadczenie: alkohol, tytoń, konopie, DXM, kofeina, LSD, ecstasy, 2C-E, mefedron.
S&S: Ładny wiosenny dzień. Koło południa wychodzę z uczelni, zgarniam Kurwika i J. Jakiś czas później jesteśmy na skraju lasu i zażywamy po 13,3mg 4-HO-DIPT. W odwodzie czeka termos pełen czerwonego pu-erha, tabliczka gorzkiej czekolady i flaszka piwa Grand.
W TRze nie bawię się w T+x:xx, bo nie kontrolowałem czasu.
Generalnie substancja jest fajna. Ostro mnie walnęła. Mało efektów wizualnych. WYDAJE MI SIĘ, że naprawdę wywołuje halucynacje słuchowe. Coś ptaki ostro śpiewały i takie tam. I chyba ludzi nie było aż tylu w tym lesie. Cholera wie. Na pewno nie było żadnych bardzo chamskich omamów. :D
Trip generalnie bardzo przyjemny. Trochę nas zdziwiła siła doznań, bo po takie dawce powinno być słabiej. Z drugiej strony nie ma co narzekać. Bardzo na plus sposób myślenia. Po 2C-E byłem bardzo otumaniony. Może po tym 4-HO-DIPTcie nie czułem czystości umysłu jak po kwasie, ale było bardzo OK. Fajnie się myślało, fajnie się gadało. Ogólnie bardzo bogaty trip.
Nieco zaniepokoił mnie czas działania, ale w sumie na siłę można przyjąć, że działał na mnie w górnych granicach -- główne efekty utrzymywały się 4 godziny (jakoś tak do momentu gdy wyszliśmy z lasu), a resztę zaliczyć jako zejście. Never mind. ;p
Set & Setting: Klub z muzyka elektroniczna (dubstep, breakbeat, dnb i takie tam), nastrój piątkowy :) głownie stawiałem na dobrą zabawę do samego rana
Możliwie dokładne dawkowanie: 65kg, Mefedron sniff ~600mg (100mg krysztalow ~ ok.30min ~250 puder ~ ok.1,5h ~ 250 puder) , MJ 1g (0,5g i drugie po ~20min [gibony]) , Alkohol: piwko x2, wódka 4 kolejki (ciężko opisać, akurat na alkohol najmniej poświęciłem uwagi), nieznana legalna kapsułka.
Wiek i doświadczenie: 19. MJ, Mef, Metylon, Gałka, Grzyby, Różne kółka, LSA, Metkat, Mieszanki ziołowe.
21:00 ustawka pod klubem (moim ulubionym)
s&s: dom w spokojnej wiejskiej okolicy, pełna swoboda działania, myślę, że wszyscy uczestnicy byli w pełni rozluźnieni i wolni od trosk. Przebywaliśmy w 3 pokojach, wszędzie dużo miejsca do siedzenia, leżenia, obecność TV, komputera z muzyką, balkon.
Exp: trudno powiedzieć jakie jest doświadczenie każdego z uczestników spotkania, wiadomo mi, że część z nich ma za sobą wiele podróży na psychodelikach, inni to stali użytkownicy stymulantów, jeszcze inni bawią się tym co akurat mają pod ręką. Moje doświadczenia są dosyć liczne i można je odszukać w odpowiednim wątku na forum HR.
Słowem wstępu, czyli geneza spotkania.
by The Mouse Army
by m0tyl