
Witaj,
Neuro Groove to największy polskojęzyczny zbiór opisów przeżyć wywołanych substancjami psychoaktywnymi. Pełen opis, genezę oraz historię serwisu znajdziesz w dziale portal.
Artykuły tworzone są głównie przez użytkowników serwisu hyperreal.info, a kolejne „trip raporty” dodawane są po korekcie i zaakceptowaniu przez redakcję NG.
Jeśli masz doświadczenia z używkami, narkotykami lub lekami, którymi chcesz się podzielić, możesz się zarejestrować, korzystając z formularza. Informacji szukaj na forum talk.
Prosimy również zapoznać się z regulaminem serwisu.
Wszystkich twórców raportów prosimy o zapoznanie się z instrukcją pisania tekstów i stosowanie się do niej.
Zapraszamy
redakcja
Podróżnik: 30 lat, 186 cm wzrostu, 80 kg wagi
Doświadczenie: mj, haszysz, boska szałwia, kratom, LSA, Lagochilus inebrians, Kava kava, Lactuca virosa, kanna, palma arekowa, wild dagga, Ilex guayusa, damiana, Indian warrior, męczennica, Escholtzia californica, mieszanki „ziołowe”, Calea, afrykański korzeń snów i inne ubulawu, Nymphaea caerulea, amfetamina, khat, ketony, efedryna, benzylopiperazyna, prozac, alprazolam, bellergot, klorazepan, alkohol, tytoń,
Dawkowanie: 100mg sertraliny/dobę (przez ostatni miesiąc) + N.O. Blueberry (w ilości jednego nabicia średniej wielkości fajki) + 320 mg kofeiny (1l tigera)
Wiek: 24
Doświadczenie: spore
Substancja: MDEA
Drogi Neurogroove!
Dawno już tu nie zawitałem z swoim TRem, a że namawiał mnie pewien pan ze szczerbatą mordą i podbitym okiem, a nadarzyła się okazja by podzielić si z wami doświadczeniami więc jestem i piszę :)
Warto się podzielić gdyż mowa tu nie o MDMA jak mniemałem swego czasu lecz o jej pokrewnej postaci, trochę lżejszej substancji EVĄ też zwaną.
W ową panią zaopatrzyłem się już jakiś czas temu, oczywiście miała to być ta najprawdziwsza z prawdziwych esktaza. 170/g, cena całkiem znośna.
Ale przejdźmy do konkretów czyli pewnego sobotniego wieczora mającego się odbyć pod auspicjami dubstepowych i dark d'n'basowych DJów.
Doświadczenie z DXM - 29 tabletek (435 mg), 55 tabletek (825 mg), 25 tabletek (375 mg), 70 tabletek (1050 mg)
Po nieudanej próbie z 55 tabletkami postanowiłem zarzucić o 10 więcej, by tym razem przebić się na 3. plateau. Towarzyszył mi za obydwoma razami mój kolega - nazwijmy go Leszek. Miał już doświadczenie w opiekowaniu się, bo wspierał wcześniej innego kolegę - nazwijmy go Patryk.
DXM - 1050 mg
S&S: Mieszkanie na wysokim piętrze, raczej nie urządzone, około 2/3 z kolorów wnętrza to biały. Żadnych luksusów poza BALKONEM. Ale zima, więc to żaden luksus.
Dramatis personae:
Ja.
Leszek - addict sitter
Patryk - Mistrz Trzeciego Plateau
Ilość: papierek
Doświadczenie: alkohol, kofeina, amfetamina, LSD-25, Bromo-DragonFLY, szałwia wieszcza, marihuana
Wiek, waga: 33, 85
Set & Setting: Domowe zacisze w przyjaznej atmosferze
Informacja techniczna: karton z puli lubelskiej, z dodatkiem MAOI. Działanie:
t+1h – lekkie i bardzo subtelne efekty somatyczne, nie nazwałbym tego bodyloadem
t+1,5h – pierwsze oddychające przedmioty
t+7h – nadal bardzo silne CEVy, z poziomu 3
t+24h – powrót do trzeźwości (koniec „wszechświatowej harmonii”), ustanie efektów pobudzenia, możliwość zaśnięcia
Raport
Gdybyś mógł puścić Szopenowi jeden utwór, co by to było?
S&S: grudniowy wieczór 2009, uprzątnięty i czysty pokój; świeżo po lekturze „Pokarmu Bogów” Terence’a McKenna
Wiek i doświadczenie: 24 lata, mj, hasz, bzp, ziółka a’la dopalacze
Ilość: 1g suszonych psilocybe cubensis b+
O grzybach (i psychodelikach w ogóle) miałem nijakie pojęcie jeszcze ok. 2 miesięcy przed inicjacją. Jakiś czas temu rozmowa z kumplem na gg zeszła na te tematy, zainteresowałem się, trochę poczytałem, pooglądałem, pogadałem ze starym znajomym, który, jak się okazało, ogarnia te klimaty i zaczyna hodowlę. Potem już wiadomy schemat i w dniu moich urodzin w szufladzie leżały sobie świeżo ususzone cubensisy.
To nie jest typowy TR, jednakowoż mam nadzieję, iż po przeczytaniu moderacja uzna, że jest to właściwe miejsce na zamieszczenie tej historii.
DXM to dla mnie relatywnie "stare dzieje". Opowiem tutaj trzy historie, a raczej wyróżnię ich najważniejsze elementy, które, miejmy nadzieję, ukażą wam trzy różne oblicza tej substancji. Zaczynamy...
Set & Settings: I - podmiejskie tereny. Ciche, wiejskie wzgórze nieopodal
lasu (łąka).
II - to samo miejsce, lecz nieco wyżej, na "trasie" do lasu.
III - dom, pokój, muzyka (jeden zacinający się utwór).
Substancja: DXM. Standardowa dawka - około 600-750mg, wzmacniana
jednym grejpfrutem białym, każdorazowo na 2 godziny przed
przyjęciem oraz sok z tegoż grejpfruta spożywany
sukcesywnie. Wszystko oczywiście drogą doustną.
Doświadczenie: Spore. Głównie depresanty (kodeina, tramadol, wszelkie
benzodiazepiny, luminal, zolpidem...), Mj, DXM, feta i wiele
innych...
Waga i wiek (wówczas): 18 lat, 55kg
Set & Settings: środek października 2009r, obrzeża lasu, jakieś 200m od mojego domu (wieś), pochmurna pogoda, zapowiadało się na deszcz, ostatnie grzybienie w tym roku, oczekiwałem pięknego tripa na zakończenie sezonu
Wiek: 18 lat
Doświadczenie: Marihuana, Haszysz, łysiczka Lancetowata, Benzydamina, Kodeina, Tramadol, Dekstrometorfan, Gałka Muszkatołowa, Szałwia Wieszcza, Sałata Jadowita, Efedryna, Aviomarin, Alkohol, BZP/TFMPP.. Więcej grzechów nie pamiętam..
ilość: około 80 Polskich łysiczek prosto z łąki
Czas Przyjęcia: około 12:00
Wiek: 17
Doświadczenie: alkohol, THC, gałka, DXM, różne ziółka etnobotaniczne z większym lub mniejszym powodzeniem
S&s: zacisze własnego pokoju i spokój w domu
Zamówione 10g powoju (Ipomoea tricolor) leżało i kusiło dłuższy czas. W końcu w sobotę nadeszła okazja - reszta domowników wybyła na weekend poza miejsce zamieszkania, dając ku mojej uciesze możliwość odurzenia się :D
14.00 - wypijam litr porzeczkowego soczku z Fortuny, który ma zadziałać jako iMAO. Powoju miałem 10g. Czytałem, że jest do dawka mało psychodeliczna, a bardziej euforyczna, więc pomyślałem, że warto go wzmocnić troszku.
Set & Settings - okoliczne jezioro, koniec jesieni, nastawiłem się na miłe spędzenie czasu.
Substancja: 450 dxm + dwa Harnasie.
Exp: mj, alko, feta, 2c-b, mda, tramal (raz), kodeina (raz), dxm, benzydamina (raz), metkatynon (raz), diazepam, bromazepam, chyba tyle.
Wszystkie swoje przemyślenia pisałem na 'żywo', i postaram się zachować oryginalność wypowiedzi. Godzinę temu przyszedłem do domu, więc jestem świeżo po podróży.
No to zaczynamy. Kolejna próba w ostatnim czasie, ze słynnym specyfikiem na kaszel, a więc - Acodin. I po raz kolejny, 30 małych, gorzkich tabletek, ląduje w żołądku. Na miejsce konsumpcji wybrałem sobie rozpoczętą, aczkolwiek nigdy nie skończoną budowlę, na skraju miasta i lasu.
Już nie pamiętam kiedy się zaczęło, jedyne co udaje mi się przypomnieć to wiatr, który zrywał czapki z głów. Halny. Niedziela była ciepła ale mglista. Zjadłem mango żeby coś się działo i dzieje się. Otwieram oczy i czuję jakbym obudził się z długiego snu. Odkładam fajkę. Pień drzewa, pod którym usiadłem oraz mój kręgosłup zlewają się w jedno. Podłączyłem się do systemu nerwowego ziemi. Czuję mądrość ale nie w wymiarze ludzkim - zrozumienie raczej.
Substancja: mieszanina kannabinoli ubrana w susz konopny
Set&settings: nastawienie na poważniejszą fazę, kroki artystyczne
dawkowanie:spora sztuka jakieś 0,7 g
Wiek: niepełne 19 lat
Czas trwania fazy: 1 godzina wstęp, czas całkowity: nie określony
Nigdy nie oczekiwałem, i nigdy nie uzyskiwałem takich efektów po MJ, ale można by to nazwać prawdziwym doświadczeniem psychodelicznym
Set & Setting: wolny dzień spędzany w pustym domu, dobry humor, parodniowy ciąg na mefie. Dostępne wszelkie gatunki muzyki.
Bohaterowie: Cichy Bob, Kucharz i chwilowo dziewczyna Cichego.
Substancje: Mefedron: 930 MG, Tramal: 200 MG, PineApple Express: 500MG, Noctofer - 2 MG, 1 pigułka Amph-I-Bia ***
Spożycie substancji:
Cichy Bob: Wciągnięty Mefedron: 600mg (+130mg zjedzone), Wciągnięty Tramal Retard: 80mg (+ 70mg zjedzone), Spalony PineApple Express: 0,25g, Zjedzony Noctofer: 1,5 tabletki, Zjedzone pół Amph-I-Bi ***
Kucharz: Wciągnięty Mefedron: 200mg , Wciągnięty Tramal Retard: 50mg, Spalony PineApple Express: 0,25g, Zjedzony Noctofer: 0,5 tabletki, Zjedzone pół Amph-I-Bi ***
S&S: koniec października 2009r., las na przedmieściach, pogoda raczej pochmurna, nastawienie? Ciekawość i podekscytowanie
Wiek: ja 16 lat, towarzysz 17
Doświadczenie: Moje - mj nałogowo na chwilę obecną, haszysz, dxm, kodeina;
Towarzysza - mj również nałogowo, haszysz, lsd, szałwia.
Ilość: po 25 łysiczek, ja 65kg/180cm, towarzysz 75kg/188cm
Czas: 13:30 + 20:00
Był to pierwszy trip grzybowy, także bądźcie wyrozumiali.
PROLOGOS
Doświadczenie: marihuana, łysiczka lancetowata
S&S: las,miasto / rano,południe
Dawkowanie: wywar z cytrynami z 50-ciu największych łysic z kolekcji ;)
--------------------------------------------------------------------------
Sobota 9:00 - kawka, papierosek, na zewnątrz słoneczko - bardzo przyjemnie :)
Ehh, mówię sobie... który to już trip tej jesieni? Nooo... nic nowego się nie wydarzy, z resztą to tylko 50. Dobra jadę! Mega pozytywne nastawienie, przygoda, pierwszy raz sam ze sobą w plenerze, będzie super!