Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

spacerek zimowa porą

detale

Substancja wiodąca:
Natura:
Dawkowanie:
Trzy szkła suszu roślinnego.
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Z dala od ludzi, w wirujacych na wietrze płatkach śniegu. Nastrój pozytywny - no bo jarać będę, smucić sie mam?
Wiek:
27 lat
Doświadczenie:
Zioło sie paliło, fetę sie wciagało, alkohol piło.
Pakiet podstawowy.

raporty bittersweet

spacerek zimowa porą

 W lutym to było. Tak mnie naszło, żeby pójść do lasu i sie spalic. I oto co z tego wyszło - co prawda doznania spisałam niemal od razu, ale postanowiłam podzielić sie nimi dopiero teraz.

"Jaka była przyczyna tego stanu?

Chemia rzecz jasna, moja lub ta przeze mnie wprowadzona. Na chemii wszystko sie rozpoczyna i kończy, Ona jest językiem Boga.

W każdym razie ostatnio moje neuroprzekaźniki urządziły sobie imprezę techno, za DJ-a robi Guetta.

Muzyka pierwszorzedna, o dragi, szyte na miarę, dba mój własny mózg.

 

Rzeczywistosci powinno sie doświadczać, celebrowanie jej jest prawdziwym oświeceniem. Uchwycenie chwili jest tożsame z poznaniem tej chwili sensu.

Tak czesto uzywam słowa "strumień" bo nie moge uciec od uczucie przepływu.

 

W ubiegłą Niedziele przepłyneła przeze mnie Amazonka. Jako że za nowe koryto obrała sobie moją Świadomość nie mogło obejśc bez świadomości zmian. Takie rzeczy nie pozostają bez śladu, pytanie tylko, czy budują, czy zostaja jedynie bliznami.

Przeszłość zamknieta w przestrzeni, czas jako zjawisko nielinearne. Trwaj chwilo, jesteś piekna. Niektóre trwają cała wieczność i to nie jest metafora. Wspomnienia to tez myśli, te które nas nie opuszczaja są wieczne.

To blizny czy pomniki?

 

Rozpadam sie na kawałki. W jednej chwili zamykają się wszystkie inne, te dla niej istotne przypominają o sobie - i widzimy jasno - przyczyne i skutek. I nawet jesli w jednej chwili płakałaś szukając wzrokiem butelki wódki a, w innej śpiewasz w płatkach sniegu, to ta chwila jest jedna.

Coś je łaczy.

Idea. Tyle, że za pierwszym razem bełkotała pijana, a teraz śpiewem wyrywa sie z piersi.

I teraz i wtedy miała rację

Dopiero rozpadajac sie możesz stopić sie z całością.

Kawałki mniejsze od atomu. Cała przestrzeń jest sumą odległości miedzy nimi.

 

Wszystko sprowadza sie do odwiecznego problemu czasoprzestrzeni.

Czasoprzestrzeń to drugie imie rzeczywistości.

 

W rezultacie ZAWSZE zalewasz sie łzami, choć bywają to też łzy szczęścia.

Rzeka wychodzi z granic.

Jesli coś czujesz i słyszysz, jesli czegoś doświadczasz całym sobą to musi byc prawdziwe, zaprzeczanie temu byłoby szaleństwem. Jeśli nie swoim zmysłom ufać to czyim?

 

Czy nie za daleko idę? Tak naprawdę poniosło mnie już wiele dalej, tylko że nie zawsze jestem w stanie opisac moje podróze słowami. To jak ślepym mówić o kolorach... Nie, nie napisze, prawdziwe emocje wyrażam tylko śpiewając i płacząc.

Muzyka zalewa mnie swoimi barwami.

 

You love me and I froze in Time

 

Albo przekraczam granice poznania, albo mi odbija. Whatever.

Fajne uczucie."

Dobre zioło było:)

Ocena: 

Odpowiedzi

Bardziej nadaje sie do pamietnika, niz na neuro, ale wrzucam, zeby Ci nie bylo smutno. Nastepnym razem zjedz LSA i bardziej sie postaraj piszac TR. 

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media