Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

skopolamina niedziałająca.

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
20 mg Buscopanu
40 mg Buscopanu
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Nastawienie na miłe doświadczenie. Wieczór, ciemny pokój. Światła monitorów i miasta.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
Gałka muszkatołowa ~3,
maczanki na Damianie ~20,
grzyby ~2, marihuana ~5,
szałwia ~10,
tabaka ~>100,
tytoń ~>100,
melisa ~>100,
yerba mate ~500,
kawa ~>200,
czaj ~<100,
bieluń ~1(?),
pst ~5,
makiwara ~2,
heroina 2,
25B-NBOMe ~3,
5-APB 1,
MDMA 4,
AM-2201 1,
Amfetamina ~50,
AMT ~4,
butan-propan ~10,
butapren ~10,
kofeina ~3,
mefedron 8,
metadon 24,
metoksetamina ~15(ciąg),
benzydamina ~100 (ciąg),
chlorprothiksen ?,
klorazepat 3,
hydroksyzyna ~<100,
metkat ~100 (ciąg),
dimenhydrynat 4,
diazepam 1(?),
efedryna ~20,
fluoksetyna ~>500,
kodeina ~>300,
narkoza 3,
morfina 6,
paroksetyna 6,
pseudoefedryna ~100,
sertalina 1 (?),
wenlafaksyna ~10,
tramadol 2,
5F-AKB-48 ~20

skopolamina niedziałająca.

Komplikacje z bankiem doprowadzały dosłownie do szału, ale w końcu po prawie tygodniu zmagań się udało. Czekam na przesyłkę. Mimo wszystko mam ochotę coś zaćpać. Pada na Skopolaminę. 
Biorę psa na smycz i wybieram się do apteki. Mimo nieprzespanych ponad trzydziestu godzinach czuję się w porządku. Za Buscopan płacę ponad 13 zł, nastawiona jestem całkiem pozytywnie, ale mam wątpliwości, że może nie zadziałać. Wtedy będę się przeklinać, że nie kupiłam 2 paczek DXM. Mniejsza o to.  
Wracamy do domu. Po drodze spotykam znajomego dzięki któremu wzbogaciłam się o 50 mg h w krwioobiegu. Na chwilkę wprawiło mnie to w lekki nooding jednak po około 30 minutach jestem w stanie dalej iść.  Spotykam chwilę dalej jeszcze innych znajomych i ucinamy sobie około godzinną pogawędkę. 
W końcu docieram do domu. Do lufy z resztkami 5F-AKB-48 upycham dwie całe tabletki i palę. Czuję jakbym miała garnek w buzi. Dosłownie, ślina się gotuje. Piszę ze znajomym na faceboku, który mi to polecił. Po kilku większych buchach które przypalają mi język czuję silny ucisk pod kościami szczęki. Całkiem przyjemny. Czuję lekkie falowanie w obrazie, duże odprężenie, ale nic więcej. Kładę się w łóżku i patrzę w drugi kąt pokoju, dosłownie po skosie. Pudełko na biurku zaczyna lekko falować, a po pokoju unosić się mgła. Odczuwam zmęczenie. Puszczam psychodeliczny kawałek Koxbox i nie wiadomo nawet w którym momencie usypiam. 
Dzień drugi. Wstaję o godzinie szesnastej i chwilę później mielę w proch cztery tabletki. Dwie palę metodą sreberkowo-butelkową. Dwie w papierosie. Jedyne co czuję to wielkie całkiem miłe przymulenie. Żadnych falowań, niczego.
Buscopan moim zdaniem kompletne gówno. Odłożyć do koszyka na bóle brzucha.
+ łatwo zasnąć
- problemy z wypróżnianiem
- przedłużenie snu

 

Ocena: 

Odpowiedzi

Muszę to napisać: Twoje doświadczenie wygląda na tej liście oszałamiająco :D Niby to żaden powód do dumy, ale jednak zazdroszczę w pewnym sopniu bogatych przeżyć.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media