Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

[5f-akb-48] retrospekcja ciągu.

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
Jako, że nie ma tutaj 5F-AKB-48 - dodaję 5F-PB-22 jako substancję wiodącą.
Rodzaj przeżycia:
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
Doświadczenie z kannabinoidami jest całkiem znikome, bo nie preferuję palenia zielska. Wzięłam się więc za syntetyczne.
5F-AKB-48 - przepalone około 100 g maczanki,
5F-PB-22 - przepalone 40 g maczanki,
5F-AMB - palone dwa razy posypane na maczankę z 5F-AKB-48.

[5f-akb-48] retrospekcja ciągu.

Nie pamiętam nawet swojego pierwszego razu z tą substancją. Naprawdę. Zaczęło się od tego, że popalałam od czasu do czasu w lufce. W pewnym momencie miałam całe poparzone usta, bo jedna, dwie, czy pięć lufek nie wystarczało żeby się upalić. Przerzuciłam się na bongo. Dym był przyjemniejszy. Wmawiałam sobie, że palę tylko dlatego, że lubię jego wygląd. Jestem osobą widzącą piękno w totalnie małych rzeczach. Głównie to pomagają dostrzec mi narkotyki. Nigdy wcześniej nie sądziłam, że będę w stanie zachwycać się niesamowicie prostymi rzeczami, które ludzie mijają obojętnie. Źdźbła traw, liście, rośliny... Zachwycało mnie to. Postanowiłam przesiąść się na wiadra, bo i bongo stało się dla mnie uciążliwe. Rozpaczliwie szukałam metody, która pozwoli mi się skarać. Nie pamiętałam już jak to jest. Udało mi się, ale jest to ciężkie, bowiem żeby upalić się do słynnej ciężko osiągalnej i przez wielu ludzi nawet czegoś wydającego się przerażającej kary potrzeba mi było... Osiem wiader. 
Tolerancja przygniatała mnie najmocniej jak mogła.  Miałam wrażenie, że uciekła mi na kosmos. 
Jedna osoba z forum z którą utrzymuję kontakt (nie wymienię tutaj nicku tej osoby, bo wolę aby zostało to anonimowe, ona z resztą chyba też) pokazała mi jak jest. Otwieram oczy, buch, śniadanie, buch, do łazienki, buch... W pewnym momencie nie pozwalałam sobie na robienie czegoś (na przykład zjedzenie) jeśli nie zapaliłam. Przeszło to w chorą obsesję.
Ciężko jest mi siedzieć nawet jak nie palę. Bolą mnie wszystkie kości. Szczególnie kręgosłup i biodra. Zęby zaczęły się kruszyć. Ciężko jest mi powiedzieć co robiłam dzień wcześniej, bo zwyczajnie nie pamiętam. Wychodzę z domu i puf, jestem w innym miejscu. Wypowiedzenie zdania często zajmuje mi chwilę, bo zapominam o czym mówiłam.  

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media