Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

pierwszy raz z metylonem

detale

Chemia:

raporty matt3991

pierwszy raz z metylonem

# Set & Setting - polana, słoneczna pogoda, bardzo pozytywne nastawienie i humor

# Możliwie dokładne dawkowanie - 2 razy po 500mg metylonu oralnie. Waga: 75kg, wzrost: 174cm

# Wiek i doświadczenie - 18 lat. Metylon pierwszy raz. Poza tym: mefedron, MDPV, marihuana, kofeina

Chciałbym krótko opisać moją pierwszą przygodę z metylonem.

Piękny, słoneczny dzień, siadam na polance i zawijam pierwszą bombkę. Z grama metylonu odmierzam pół i zawijam w husteczkę.

9:20 - pierwsza bombka 500mg oralnie.

9:35 T+15m - odczuwam przypływ wewnętrznego ciepła oraz delikatnie przyspieszoną akcję serca

9:50 T+30m - ogrania mnie dosyć duża euforia, lekki oczopląs. Podczas próby wymówienia czegoś na głos szczęka zaczyna "skakać"

10:05 T+45m - wszystko wydaje się najpiękniejsze. Czuję, że nic nie może zepsuć mi w tym momencie humoru. Drzewa wspaniale prezentują się na tle błękitnego nieba. Taka chwila mogłaby trwać w nieskończoność.

11:40 T+140m - nabieram chęci, żeby gdzieś się przejść. Chodzę po łące wolnym krokiem, pełen chillout.

12:30 T+190m - od chwili kiedy usiadłem minęło kilka minut. Zaczynam odczuwać, że działanie metylonu zaczyna się zmniejszać. Robię drugą bombkę.

12:35 T+195m - połykam drugą bombkę metylonu 500mg

12:50 T+210m - uczucie euforii i empatii powraca, jednak w mniejszym stopniu niż przy pierwszym "strzale". Siedzę, podziwiając naturę.

14:10 T+290m - działanie metylonu zaczyna zanikać. Odczuwam jednym słowem "zwałę" i przygnębienie.

15:45 T+385m - nadal bardzo duże przygnębienie. Do tego pojawiło się drżenie rąk i przyspieszona akcja serca. Nieprzyjemne uczucie.

17:50 T+510m - szybka akcja serca minęła, ale drżenie rąk nadal jest odczuwalne... uczucie pustki i smutku utrzymuje się również w dalszym ciągu.

Zwałę udało mi się rozgadać i rozchodzić około godziny 19. Przed 20 zjadłem ciepły posiłek (trzęsącymi się dłońmi).

O godzinie 23 nie miałem żadnego problemu, żeby zasnąć.

Ocena: 

Odpowiedzi

Wszystko pięknie, tyle że proponowałbym Ci jakieś zatłoczone miejsce ;) Trzeźwość umysłu zachowana, a chęc na rozmowy nie do opisania.

PS. Dziwne że po takiej ilości nie miałeś zwid w ciemności, ja po ok. 700mg 4h od wrzucenia takie miewałem, i nie tylko ja ;)

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media