Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

mxe - zielony geniusz na plaży

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
2 gramy - Marihuana
50mg - MXE
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Strach, rozkminy co się może stać w najgorszym przypadku, miejsce czill plaża.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
6-ABP (3 razy)
Amfetamina (1 raz)
Cocolino (2 razy)
5Meo-MiPT ( 1 raz)
AM-2201 ( 5 razy)
AB-fubinaca ( 9 razy)
thj - 018 ( 1 raz)
Marihuana ( praktycznie codziennie)
Noopept ( 1 seria - miesiąc)
5htp - ( 1 raz )
Guarana ( 2 razy)
Extasy ( 1 raz)
Ketanol ( 2 razy)
Benzydamina ( 1 raz)

raporty mineral133

mxe - zielony geniusz na plaży

Lipiec 

Razem z kumplami wyjechaliśmy nad morze zrobić sobie kilka ciekawych "doświadczeń" każdy wziął ze sobą coś ciekawego jednak nie wszystko działało. W pewny piękny dzień postanowiliśmy wziąć mxe i udać się na plaże. Mieliśmy 500mg pięknego sypkiego proszku. Rozpuściliśmy go w pól litrowej wodzie. Osoby ktore braly juz wczesniej wziely 100ml. ( 1ml - 1mg) ja brałem 1 raz więc wziąłem 50ml. Dodatkowo każdy skręcił sobie 3 Lolki dla siebie i spalił przed wyjściem

11:00 

Każdy z chłopaków odmierzył strzykawką i wypił. Reszta kumpli która brała nie powiedziała nam za dużo o działaniu mxe ale obiecali że nic złego nam sie nie stanie. udaliśmy się w kierunku plaży. po przejściu 2 km poczułem się jak po 2-3 dobrych piwkach. pomyślałem że to za mało ale czekałem na dalsze efekty. Spojrzałem się na twarz mojego kumpla i stwierdziłem że coś jest nie tak z jego twarzą. Zacząłem się smiać i mialem nagły przypływ euforii.

11:30

Wstąpiliśmy po drodze do sklepu, wiedzialem ze musze kupic sobie cos do jedzenia i duzo picia. Wszedlem do sklepu , nie poszedlem prosto po to co miałem tylko zrobiłem 2 kółka dookoła półek i uświadomiłem sobie ze mam coś kupić. Kupilem - wyszedłem ze sklepu. Złapała mnie straszna euforia , zacząłęm tańczyć przed sklepem i się smiać

12:00 Dotarliśmy na plażę. Widok nieziemski, jak ze snu. Cały czas pytałem się kumpli czy bralismy mxe bo nie moglem uwierzyc w to co widzialem. Czułem się jak w świadomym śnie i bałem się ze zaraz ktos mnie obudzi i bede musial isc do pracy.

14:00 Gdy chcialem cos powiedziec to zaczynalem zdanie i kończyło się na : ej...  Nie mogłem się wysłowić! miałem tyle pomysłów w głowie, tyle spraw do przemyślenia,nowych pomysłów na siebie i na życie. Stwierdziłem że nie będe za dużo gadal i się poloze na piachu. Uświadomiłem sobie wtedy po co żyje i jaki mam cel w życiu, co naprawić , do czego dążyć i co jest ważne.

15:00

Po tym przypomniałem sobie że mam słuchawki - pomyślałem czemu nie ? Włączyłem Kendrick Lamar - Swimming Pools położyłem się na brzuchu i zamknąłem oczy.

Wtedy było jedno wielkie BANG! Czułem się jakbym żył w tej piosence, czułem się częścia melodii. Miałem wrażenie że ta piosenka mnie otacza dookoła. Po chwili dostałem jakieś schizy i włączyłem metal. Pierce the veil - King for a day.

Po kilku sekundach uświadomiłem sobie że żyje może na jakieś 10% i musze coś ze sobą zrobić. Ogarnęła mnie energia. Wstałem , wziąłem kumpla i pobiegliśmy w strone brzegu. Zrobiłem pare większych kroków i obróciłęm się. Miałem wrażenie że przebiegłem ze 100m w kilka sekund. Czułem moc! 

16:00 

Nie pamiętam dlaczego ale zadzwoniłem do kogoś. Wiem że to była jakaś dziewczyna i gadałem z Nią 15 minut. Nawet nie pamiętam o czym. Ale chodzi tutaj o jedną rzecz. Włączyłem głośnomówiący i widziałem że rozmawiam już jakieś 30 sekund. po "chwili" gdy spojrzałem było już ponad 10 minut. Uświadomiłem sobie że nie czuje czasu. Położyłem się i założyłem kapelusz na twarz zeby nic nie widziec - chwile czillowałem , pomyślałem

17:00 Petarda już powoli schodzi - najbardziej ucieszyłem się z tego że moje przemyślenia zostały i uświadomiłęm sobie wiele rzeczy!

 

Podsumowując : Trip udany, Polecam MXE na pierwszy raz jeśli chcecie brac dysocjaty. Nie odczułem negatywów jeśli chodzi o mix z marihuaną, odniosłem wrażenie że lepiej wchodzi faza. Mega doświadczenie jednak czasami podczas fazy są dziwne zjazdy ( siedzisz i zasypiasz doslownie na minute po czym wstajesz i znowu to samo) po kilku godzinach ta faza zaczyna trochę denerwować. o 18 zeszła mi luta ale zostało dziwne "coś" podobnego do kaca

 

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media