Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

ciekawy tunel, ciekawy obraz

detale

Substancja wiodąca:
Chemia:
Dawkowanie:
60 mg
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
set: nastawienie pozytywne
Setting: zamknięty pokój, przez cały czas dobywająca się muzyka z komputera
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
DXM zażywane ok 7 razy, ale tylko jeden był naprawdę wartościowy.

ciekawy tunel, ciekawy obraz

Rzecz działa się prawie 2 lata temu, czytałam na jakiejś stronie, że trip trwa krótko, ok. 2 godziny, więc postanowiłam wziąć w dzień, gdy rodzice byli w domu. Wiedziałam, że w czasie 2 godzin nie odwiedzą mnie w pokoju .

Dopiero po tripie dowiedziałam sie, że ten ktoś musiał kłamać albo nigdy nie brał methoksetaminy, gdyż u mnie trip trwał ok. 7 godzin, co skończyło się przyłapaniem przez rodziców. No ale teraz nie o tym.

Wzięłam ok. 60 mg methoksetaminy o godzinie 14.30, przez pół godziny nie odczuwałam żadnych efektów, pomyślałam, że mnie oszukali i weszłam na czat, zaczęłam pisać z dziewczyną, gdy poczułam, że czuje się lepiej niż zazwyczaj. Wreszcie zaczęłam się cieszyć z życia. Pisałam z nią, opowiadałam różne rzeczy, gdy nagle się rozłączyła. Zirytowało mnie to, gdyż miałam potrzebę wyrażenia swoich myśli, rozmowy.

Włączyłam muzykę i położyłam się na łóżku. Rozglądałam się wokoło i nic się nie działo, czułam tylko ogarniające mnie szczęście.

Zamknęłam oczy i po chwili zobaczyłam czarny długi tunel, ogromnie się zdziwiłam że w czerni można zobaczyć jakąś strukturę, która również jest czarna. Stopniowo tunel zaczął się przesuwać, ruszać coraz szybciej. A może to ja ?

Czułam się wtedy jakby nic innego nie istniało, tylko tunel i ja. Jakbym frunęła wgłąb tunelu, spadała w otchłań. Może wydawać się to straszne, ale to było bardzo przyjemne.

Zaczęłam widzieć różne zdarzenia. Np. śliczną małą dziewczynkę w intensywnie zielonym lesie, skaczącą po czubkach ogromnych drzew iglastych.

Następnie zobaczyłam obraz dużego statku, który wyłaniał się z oceanu i płynął prosto na mnie, otaczała go mgła.

Właśnie w tym momencie zebrało mi się na ćwiczenia. Poczułam ogromny napływ siły, zrobiłam brzuszki, wsiadłam na rowerek i pedałowałam. Lecz nie robiłam tego zbyt długo, gdyż czułam że serce bije w maksymalnym możliwym tempie.

Wróciłam na łóżko. Denerwowałam się, że nie ma żadnych halunów tylko te CEVy przy zamkniętych oczach. W końcu głównie o to mi chodziło.

Muzyka grała w swoim tempie, co jakiś czas wstawałam i włączałam tą samą piosenkę, a potem następna, znowu po kilka razy. Gdy zaczęłam jednej słuchać ciężko mi się było przestawić na inną. Muzyka na tripie była dużo głębsza, czułam się w pewien sposób z nią związana, miałam wrażenie, że w dźwięku gitary, a szczególnie perkusji tkwi jakaś tajemnicza siła, jakby to sam Bóg grał.

Ostatecznie postanowiłam nie wczuwać się tak w muzykę i zamknęłam oczy. Miałam wrażenie, jakby łóżko się przechyliło w dół, lub całkowicie się osunęło. Czułam wiatr, który unosił mnie w powietrzu. Znowu tunel lecz jakiś inny, bardziej kwadratowy i na chwilkę kolorowy.

Otworzyłam oczy, spojrzałam na drzwi, rozejrzałam się po pokoju i czułam się sama jak palec, jakby pokój w którym leżałam był jedynym pokojem na świecie, mimo że wiedziałam, że za drzwiami jest korytarz, a w domu są inni ludzie.

Widziałam jeszcze sporo obrazów, lecz ten ostatni utkwił mi w pamięci. A więc przy zamkniętych oczach zobaczyłam szare, brudne, opuszczone miasto, nad którym latał zmutowany wąż. Głowę miał smoczą oraz skrzydła. Latał we mgle wijąc się między budynkami, był spokojny, zauważyłam u niego neutralny wyraz twarzy. Jeśli można to nazwać twarzą?

Co do zejścia, to było dosyć przyjemne, ogólnie wszystkie dźwięki wydobywały się jakby zza ściany i miały takie metaliczne echo. Przynajmniej z tym mi się kojarzyły. Serce trochę szybciej biło, a ciśnienia nie mierzyłam.

Polecam metoksetamine, choć uważam że jednak mogło by to być trochę krótsze lecz intensywniejsze.

 

 

Ocena: 

Odpowiedzi

Nastepnym razem dowiedz sie czegos o substancji, ktora zamierzasz w siebie wrzucic. Kiedy przeczytalam, ze oczekiwalas ´halunow´ to osmarkalam monitor. Na forum jest mnostwo informacji o tej substancji, podejdz to tego jak zmadrzejesz.

Szukałam informacji na ten temat na neurogroove i ludzie pisali właśnie o czymś w rodzaju halucynacji,oraz znacznie krótszym działaniu niz u mnie.Dopiero po tripie na jakiejś stronie ,która była po angielsku znalazłam dokładne informacje o działaniu i dawkowaniu.

"Głos kogoś,kto jest i nie jest mną,kto szydzi, śmieje się i odzywa,gdy jest głodny, gdy wyje z żądzy.A żądza była teraz bardzo silna,zimna,spięta,skulona i sprężona, jak nigdy dotąd nieodparta,zwarta i gotowa,mimo to wciąż czekała i obserwowała."

Neuro sluzy jedynie wolnym mysla, opisuje sie tu subiektywne uczucia po zazyciu. Info o dawkowaniu, profilu dzialania, sposobach przyjecia znajdziesz na forum, ulatwie Ci zycie - http://talk.hyperreal.info/metoksetamina-podsumowanie-informacji-t33117.html HALUCYNACJE to nie to samo co wizje, dysocjacja i depersonalizacja z czego slyna dysocjanty. Halucynacje mozesz miec po deliriantach.

że jednak pisze tam coś o OEV ale jednak nie kazdy może tego doświadczyc.Szkoda tylko że nie ma tam dawek przypisanych odpowiednio do masy ciała.Właściwie nie wiem czy to coś zmienia.

"Głos kogoś,kto jest i nie jest mną,kto szydzi, śmieje się i odzywa,gdy jest głodny, gdy wyje z żądzy.A żądza była teraz bardzo silna,zimna,spięta,skulona i sprężona, jak nigdy dotąd nieodparta,zwarta i gotowa,mimo to wciąż czekała i obserwowała."

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media