Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

moje ręce są w bajce "emotki. film"

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
1 tłok
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Dobry nastrój. Ładna pogoda.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
Marihuana (często), dekstrametorfan (raz)

moje ręce są w bajce "emotki. film"

T-10min

Wyszłam z domu na spotkanie ze znajomymi, ale że miałam stosunkowo mało czasu, to zrobiłam tłoka sama, w drodze. Miałam przy sobie Godfathera, którego nigdy nie próbowałam.

T+0

Zboczyłam na chwilę z drogi i usiadłam wygodnie w krzakach pod drzewkiem.

T+5min

Bardzo szybko się zorientowałam, że mocno mi wchodzi, więc wysłałam znajomym moją lokalizację na wszelki wypadek i poprosiłam, żeby do mnie przyszli, bo nie byłam w stanie wstać. Mam straszną suchość w ustach.

T+7min

Trawa, na której siedzę, zaczyna się kręcić. Widzę esy i floresy, widok trochę jak w symulatorach LSD na YouTube. Gdzie nie spojrzę, tam robią się zygzaki i zakręcone kształty. Widzę wyraźnie kolory, moje pole widzenia staje się okrągłe, jakbym patrzyła przez lunetę.

T+10min

Nadal strasznie chce mi się pić. Patrzę w krzaki po lewej i tu się zaczyna jazda. Trudno opisać wszystko to, co tam widziałam. Wyobraźnia zaczęła przywoływać bajki z mojego dzieciństwa do tych krzaków. To nie były do końca omamy wzrokowe, a bardziej sugestie mojego umysłu. Biegający dzwoneczek Disneya i Artur z Artura i Minimków - a to tylko część, bo było tam tego więcej.

T+20min

Napisał do mnie przyjaciel. Biorę telefon i wchodzę w wiadomości. Wtedy czuję się tak, jakbym była w filmie Emotki, który jakiś czas temu oglądałam z młodszą siostrą. Moje ręce i mój telefon były tym filmem.

T+30min

Znajomi przyszli z wodą, a ja siedzę po turecku i medytuję. Czuję się tak, jakbym się unosiła nad ziemią. Wiem, że się nie unoszę, ale czuję, że gdybym się naprawdę unosiła, to byłoby to właśnie takie uczucie.

T+40min

Wreszcie wstaję i wychodzę z krzaków. Po chwili wymiotuję. Pierwszy raz w życiu zwymiotowałam po ziole i w sumie bardzo mnie to zdziwiło, bo temat był sprawdzony i z zaufanego źródła, nikt inny z moich znajomych tak nie miał, nie odlecieli też tak jak ja.

T+1h

Później już czułam się jak zwykle po ziole - dobry humorek, głupawka i napady śmiechu. Wykupiłam też połowę słodyczy w Kerfie.

Jakiś tydzień później miałam okazję spróbować Godfathera jeszcze raz, tym razem pół wiadra i efekty były podobne. Gdy ktoś puścił radio, czułam się jak na koncercie rockowym (i tak się zachowywałam haha).

Substancja wiodąca: 
Rodzaj przeżycia: 
Wiek: 
18 lat
Set and setting: 
Dobry nastrój. Ładna pogoda.
Ocena: 
Doświadczenie: 
Marihuana (często), dekstrametorfan (raz)
Dawkowanie: 
1 tłok

Odpowiedzi

Specjalnie zrobiłem konto na tej stronie jak to przeczytałem to nie skun to dop nie masz halun po skunie uważaj co palisz 

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2021
design: Metta Media