Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

tramal - na to czekałem :)

detale

Apteka:

raporty kosmiczny_kapitan

tramal - na to czekałem :)

Set & Setting - tyra później na chacie - dół psychiczny (max)

Dawka: krople 100mg (20 + 20 + cała reszta)

Doświadczenie: tramal (od kilku lat), dolargan dożylnie (kilka razy), inhalanty (nie pamietam ile - często), inne ciekawe rzeczy z apteki

TRAMAL - moja przygoda zaczęła się kilka lat temu z tym ciekawym i dość pozytecznym lekiem. Szybko przekroczyłem 1000 mg co zakończyło się drgawkami + psychiczną pizdą trwającą do dzisiaj

Kilka miesięcy przerwy...... i..

TRAMAL w kroplach - najpierw po receptę. Potem szybko do apteki. Mam. Ogromna chęć zapodania już na miejscu. Ale w aptece ciut chujowo więc szybko opuszczam to miejsce szukając cichego kącika aby wreście sobie pierdolnąć te kropelki. Na koniec trafiam do tyry - i tutaj szybka akcja biuro (aby się pokazać że jestem ) - kuchnia (po jakieś naczonko) - kibel - ABY SPOŻYĆ MÓJ ZAKUP.

Pamietając o poprzednich tramalowych tripach zakończonych drgawkami zapodaję ostrożnie 20 kropli na wodę. Ładnie wchodzi i kiedy zaczyna się wkręcać dodaję kolejne 20.

Czuję się naprawdę zajebiście (pierwszy raz od kilku miechów). Gawędzę coś z kumpelą, która na co dzień mnie wkurwia, ale nie dzisiaj :) . Oczywiście mam cały czas wielką ochotę na obalenie mojej malutkiej buteleczki do samego dna -ostatniej kropli.

Pod pretekstem załatwienia jakiś spraw (nie pamietam czego) zrywam się z tyry i zapierdalam do chaty. Jeszcze w butach i kaftanie otwieram to co zostało i zapodaje wszystko na raz.

Po chwili zaczyna jebać mi się w mózgu ale bardzo pozytywnie. Powrócił humor, zajebisty power, czuje się na prawdę dobrze. Jedyny minus - trochę zaczyna rwać żołądek na spawa oraz pojawia się swędzenie - ale chuj z tym :)

Wpierdalam się w fotel i zaczynam relaks - przerzucam kanały tv - wszystkie są zajebiste ale jakos mnie nie interesują na dłużej. Druga opcja - muza. Chwile posłuchuje ale tak jak tv - szybko mnie to nudzi.

Ok. 20.00 czyli 7 godzin po zapodaniu pierwszej dawki kropli walę się w kojo. Próba snu - zasadniczo nie udana. Taki letarg - półsen. Ale ogólnie udaje się zasnąć na kilka ( 3 - 4 ) godzin.

Rano - tu już gorzej. Jestem zjebany jak bym tyrał w kopalni. Boli język - lustro - przygryziony. Czyli niestety musialo mnie pierdolnąć w trakcie snu :(

Ogólnie - na DUŻY PLUS

Mój błąd - powinienem wciagnąć też Depakine lub Tegretol + ew. Difkę

Czy powtórzę - OCZYWIŚCIE ŻE T A K

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media