Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

melatonina donosowo

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
1,25mg melatoniny i 50mg waleriany doustnie, potem 2,5mg melatoniny donosowo na 70kg m.c.
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Przespałem pół dnia, więc nie mogąc usnąć siedziałem przed kompem w nocy i słuchałem muzy
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
fajki (rzucone), alco może ponad sto razy, THC kilkadziesiąt razy (zielone i hasz), efedryna 3 razy, gałka muszkatołowa 3 razy, DXM, gaz, benzydamina, 2C-E, metkatynon, klomipramina, Szałwia Wieszcza, kodeina, tramal, Ayahuasca, zolpidem, pseudoefedryna, kofeina, doksepina

melatonina donosowo

Tej nocy trzeci raz z rzędu miałem się przygotowywać do OOBE. Trochę mnie jednak zmęczyło spanie 4h, rozbudzanie przez godzinę, strojenie się do OOBE i znowu zasypianie, do tego było już późno (3 nad ranem?) i cały dzień pobolewała mnie głowa.

Decyduję się na odpoczynek z melatoniną (1,25mg) + walerianą (50mg) (ta mieszanka ułatwia zapamiętywanie snów i pozwala mi normalnie zasypiać).

O 4:30 zarzucam mieszankę, o 5:40 się kładę. Leżę wiercę się... Czułem te pobudzenie w stawach, nie mogłem wytrzymać w bezruchu dłużej, niż 1-2min. Spać nie mogę, myślę co jest? No tak, walerianę zjadłem, ale zapomniałem o melatoninie. Idę do kuchni, po powrocie to już 100mg waleriany i 1,25mg melatoniny w organizmie. Kolejne 20-30min w łóżku, no nie wytrzymam... Gdzieś miałem zolpidem, wciągnę chociaż pół tabletki. Przekopałem całą chałupę - wsiąkł... Tu nad moją głową zapaliła się żarówka. Wracam do kuchni. Difenhydramina w nos? Nieee, ostatnio po 250mg doraźnie nie mogłem spać do rana. To może melatonina?

Ćwierć tabletki (1,25mg) pokruszone, posiekane, uścieżone, lewe nozdrze zaśnieżone. Słabe fizyczne "coś" (nie wiem jak to opisać, zaryzykuję stwierdzenie 5-10% fizycznego uczucia po T/F), uspokojenie, uczucie "jest mi zimno, ale zaraz wskoczę pod ciepłą kołdrę", któremu towarzyszą lekkie, miłe dreszcze. Troszkę boli lewe pół głowy, po chwili to mija. Stoję i gapię się na drzwi przez parę minut, nie chce mi się iść do kuchni, przyjemnie mi się myśli. Może jeszcze ścieżkę? Ta myśl mnie motywuje, chwilę potem wciągam jeszcze 1,25mg i idę do łóżka. Włączam po cichu w telefonie Guano Apes, pobudzenie już mnie nie dręczy. Nachodzi mnie na wspominanie "starych dobrych czasów", kiedy byłem głupim (z 5 razy bardziej, niż teraz) dzieciakiem, kiedy pierwszy raz słuchałem Apesów, zaczynam tęsknić do tych lat, ale to przyjemna tęsknota. Z deka piecze w nosie, sięga to aż do gardła. Jakieś 15 minut później, po 7 rano w końcu zasypiam...

5-6h potem budzi mnie telefon, jestem totalnie zaspany, pamiętam większość ciekawego snu. Ciekawe jak długo spałbym naturalnie i jak czułbym się po przebudzeniu.

Podsumowanie
Ciekawy sposób na codzienne zasypianie - przyjemnie, pewnie nieszkodliwie, nie otępia, wprowadza pozytywny nastrój... Dzisiaj spróbuję ponownie.

Ocena: 

Odpowiedzi

A jak z tolerancją?

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media