Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

mdma, jak na pierwszy raz za dużo

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
ok. 150mg + 150mg (nie pamiętam dokładnie, może więcej) czystego MDMA po 3 godzinach, oralnie, waga ok. 60kg
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
W swoim domu, przyjaźnie, lekko spięty bo w domu była rodzina
Doświadczenie:
Nikotyna (papierosy), Alkohol, jednorazowo MDMA (80mg) kilka miesięcy przed

mdma, jak na pierwszy raz za dużo

Jest to mój pierwszy TR więc proszę o wyrozumiałość. Wszystko było miesiąc temu więc nie mogę pamiętać wszystkich szczegółów.

 

Dzień jak co dzień, tyle że dzisiaj do mnie przyszedł list z Niemiec a w nim znalazłem substancję opisaną na górze. Zamówiłem z Deep Webu kolejne "darmowe" probówki za które nie miałem zamiaru płacić. Szykowałem się na sylwestra z kolegami więc zbierałem co tylko się da, a ze względu na to że ten środek jest tak popularny i tani wybór padł na to. Dzisiaj także miałem spróbować i zobaczyć efekty działania tego cuda.

 

Pierwsze 75mg 23:30(?) (T)

Rozkruszyłem i następnie wrzuciłem do soku i wypiłem połówkę. Nic wielkiego się nie stało oczywiście za obrzydliwym, gorzkim smakiem. Po tym poszedłem wziąć 30 minutową kąpiel jak co dzień.

 

Drugie 75mg 00:00 (może później) (T+30m)

Nic jeszcze nie czułem więc postanowiłem zaserwować sobie kolejną dawkę i położyłem się. Od tego momentu rozpoczyna się akcja.

 

(T+1h)

Zaobserwowałem że jest bardzo gorąco. Po otworzeniu oczu zauważyłem że dziwnie widzę, kolorowe plamy i wrażenie podobne do patrzenia w tunel. Wiedziałem że to sprawka MDMA więc tak szybko jak mogłem (było to trochę ciężkie) wstałem i usiadłem to laptopa i zacząłem pisać do kolegi by opowiedzieć mu moją sytuację. Po opowiedzeniu tej sytuacji znów położyłem się do łózka i myślałem sobie jakie to jest fajne. Nagle coś zaczęło dotykać moich ust, coś metalowego i twardego. Najpierw złapałem to w rękę by zorientować się że to jest wtyczka Jack od słuchawek które leżały na biurku. Podczas odkładania tej wtyczki miałem myśli by wsadzić ją sobie do oka i zobaczyć co się stanie, lecz się powstrzymałem.

 

Druga Porcja (T+1h30min)

Tutaj zasugerowałem sobie bym napisał do moich koleżanek na Facebooku. Pisałem naprawdę ciężkie głupoty i sam teraz się do teraz ich wstydzę. Podczas pisania tych głupot myślałem że ktoś mi się włamał na moje konto ponieważ nic nie pisałem, a wiadomości nadal leciały. Po pisaniu tych głupot postanowiłem zrobić sobie zdjęcia mojego ciała. Właśnie tutaj postanowiłem zarzucić drugą porcję. To był okropny błąd. Znowu wślizgnąłem się do łóżka i teraz zgrzytałem zębami, a żeby nie zgrzytać zębami postanowiłem pomiędzy zęby wcisnąć policzki i język. Rozharatałem sobie język bo bokach i prawie całe policzki. Straciłem kontrolę nad swoim ciałem i prawie odpłynąłem.

 

(T+??? najprawdopodobniej 3h-4h)

Nie byłem w stanie normalnie oddychać, czułem że coś naciskało moją klatkę piersiową i musiałem się ruszać nogami po łóżku do góry. Na przeciwko mojego łóżka stoi drewniany stół, na nim był fotel, a na fotelu siedział najprawdopodobniej sam diabeł. Wiedziałem że są to halucynacje, wytwory mojej wyobraźni lecz i tak nadal się bałem. Nie robił nic tylko siedział i się na mnie gapił, gapił się jak cierpię z braku oddechu. Jak sam diabeł zniknął postanowiłem wstać i porozglądać się po pokoju. Pragnąłem znaleźć mojego kota i zobaczyłem go na szafce (chociaż faktycznie nie miał tam miejsca by na nią wskoczyć). Podszedłem do niego i próbowałem go złapać, lecz ku mojemu rozczarowaniu on po prostu rozpadł się na kawałki, podobne do szklanych. W tym momencie weszła do mojego pokoju matka i gdy zobaczyła że macham rękoma natychmiast ułożyła mnie do spania. W tym momencie totalnie odleciałem.

 

(T+??? najprawdopodobniej 5h)

Wtedy się obudziłem, moja matka patrzyła się na mnie i zapytała czy wezwać karetkę bo zmartwiła się że mahałem rękoma jak schizofrenik. Odmówiłem i poprosiłem tylko o kubek kranówy. Wypiłem go i podziękowałem jej, ale uparła się by zostać w moim pokoju by mnie poobserwować. Usiadła w kącie na drewnianym taborecie i mnie obserwowała. Po jakichś 5 minutach było podobnie jak z kotem, ale tym razem moja matka rozpadła się na kawałki. Dziwne poczucie strachu, dokładnie te same co przy tym diable, wróciło. Wiedziałem że byłem wtedy bezsilny i nie mogłem nic zrobić więc odpuściłem. Po tym znów odlot.

 

(T+9h)

Obudziłem się i zobaczyłem nad sobą ogromne pajęczyny które wisiały nad moim sufitem. Myślałem że za drzwiami chowa się mój brat i patrzy się na gołębia który stoi na drzwiach (mimo tego gołębia jeszcze nie widziałem) lecz przypomniałem sobie że na przedpokoju stoi reklamówka, a gołąb chwilę później się ujawnił. Zszedł z drzwi i poleciał dalej w przedpokój. Po tym skupiłem swoją uwagę na pajeńczynach i zauważyłem że to nie były pająki tylko takie jakby zielone kwadraty z oczkiem. Robiły pajęczyna i kumulowały się w jednym miejscu by wszystkie runęły na mnie. Efektem było spadnięcie ich i rozwalenie się do samego oczka i swędzenie w miejscu gdzie spadły. Teraz wstałem i chciałem zobaczyć co nowego na laptopie. Wpisuję hasło - nie działa, wpisuję hasło jeszcze raz - znowu nie działa i tak z 10 razy. Po tym moim "hackowaniu" musiałem się jeszcze włamać na moją skrzynkę pocztową. Tutaj juz musiałem wysłać SMSa za jakieś 4 zł + VAT tylko że za pierwszym razem się pomyliłem, a za drugim skapnąłem się że mój telefon nie jest ustawiony na moją skrzynkę pocztową. No to kij, teraz w tym momencie znowu poszedłem spać.

 

(T+11h)

Znów się obudziłem, ale tym razem normalnie bez żadnych schiz. Zauważyłem że mój język, policzki i gardło napie*dalają z bólu. Teraz mi się udało "włamać" na moją skrzynkę pocztową i Facebooka (najprawdopodobniej wciskałem złe przyciski na klawiaturze). Po tym całym bajzelu przeprosiłem wszystkich komu pisałem jakieś głupoty i wysyłałem zdjęcia. Każdy się domyślił że brałem i pouczali mnie o szkodliwości tych substancji itp. itd. ale niestety substancja nadal trochę działała i mówiłem że to nie jest wcale szkodliwe i inne pierdoły, że nie mogę bez tego żyć i inne tere fere.

 

(T+18h)

Mniej więcej wtedy substancja przestała działać, a ja czułem się słabo dzisiaj i jeszcze przez następny dzień. Znowu napisałem do osób które mi mówiły że jest to szkodliwe i ich przeprosiłem. To był jeden z moich najgorszych błędów życiowych. Język i policzki zregenerowały się po jakichś 2 tygodniach, przez pierwsze dwa dni nie mogłem nic jeść bo ból był tak silny. Jeszcze następnego dnia wyrzuciłem całe moje MDMA do kibla i skończyłem z tym. Następnym razem jak będę chciał się narkotyzować to znajdę mniej ryjący środek i mniej niebezpieczny środek. Ogólnie myślałem że to będzie coś fajnego, a po tym chciałem się po prostu zaj*bać z dwóch powodów: 1. Pisałem naprawdę złe rzeczy do moich koleżanek i wysyłałem im te fotki 2. Ogólnie moje samopoczucie po tym środku było po prostu złe. Ja osobiście odradzam brania tego, ale jak chcesz to spróbuj, tylko bądź ostrożny z dawkowaniem bo możesz wpaść jak ja.

Ocena: 

Odpowiedzi

Ani efekty, ani dynamika działania nie odpowiadają MDMA.

U niektórych po MDMA jak najbardziej występują halucynacje, ale kolega tutaj jest po prostu debilem, dragi nie są dla wszystkich...

Centh

Po twoim zachowaniu wnioskuję, że masz maksymalnie 15 lat, lepiej zostaw dragi bo ewidentnie zrobisz sobie krzywdę prędzen czy później..

o chłopie xDDD opis działania to za cholere nie pasuje do MDMA, a po drugie nie ćpaj nic nigdy w życiu więcej bo po stylu opisywania tego całego tripu widać że jesteś dzieciakiem, który chce sie pobawić w dragi, ale sorry gościu, dragi nie dla wszystkich

To były faktycznie darmowe próbki, czy jak?

Te rydzyk, kiedy kolejna akceptacja raportów przedszkolaków?

Już tu mnie nie będzie. Perm log out.

Jak tylko przyślą ich więcej i dadzą świadectwo tego, jak mocno dostali po dupie durnym kalafiorze.

To pewna hipokryzja, kiedy regulamin zabrania rejestracji użytkownikom niepełnoletnim, a mimo to można tu przeczytać raporty jak ten. Wyższy cel - przestrzegać? Już nawet pomijając tu kwestie wieku, takie raporty spełniają wymagania?

Pal to licho, ale drażni do tego jeszcze inny absurd, kiedy nie można w rubryce "wiek w momencie doświadczenia" wpisać <18 lat, a mimo to - jak wyżej. Absurd, skoro użytkownik może np pisać retrospekcje sprzed osiągnięcia pełnoletności, a być użytkownikiem regulaminowym.

Zdecydujcie się.

Już tu mnie nie będzie. Perm log out.

Ale skąd ten dupościsk? Raport i tak jest napisany lepiej niż średni wyrzyg o DXM. Pokazuje negatywne skutki zażywania narkotyków, a takich tu nigdy dość. Ograniczenie wiekowe jest, ponieważ nikt nie popiera zażywania środków psychoaktywnych przez osoby niedojrzałe. Ale skoro już zażywają i robią sobie kuku, to może warto żeby inne gimbusy się o tym dowiedziały?

Jak wyżej, głównie o rubryczkę.

Już tu mnie nie będzie. Perm log out.

Moglbys podac mi swojego maila?

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media