Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

dxm pierwszy raz (6.4mg/kg)

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
6 godzin wczesniej 2400mg piracetamu. 450mg DXM (6.4mg/kg). 5 tabletek co minute
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
usty dom, własny pokój, wielkie lóżko i słuchawki z mrocznym industrialem na uszach. Wspaniały nastrój po zdanym egzaminie.
Doświadczenie:
Alkohol, marihuana, pierwszy raz DXM

dxm pierwszy raz (6.4mg/kg)

T = godzina przyjęcia DXM

T+0
Łykam 5 tabletek co ok minutę, zapijając dużą ilością wody.
Gdy łykam ostatnia porcję, wybieram się na pocztę wysłaą paczkę.

T+0:30
Na poczcie mała kolejka, ale wreszcie udało mi się nadać paczkę i wracam do domu.
Mam głupie wrażenie, że ludzie się na mnie patrzą, a chodnik wydaje się być lekko wykręcony.
Jakby ktoś wykręcił go względem ziemii o 10-15 stopni.
Czuję lekkie swędzienie na głowie, które co raz przeskakuje na inne części ciała.

T+0:45
Dotarłem do domu.
Scielę łóżko, zasłaniam firanki.
Chciałem jeszcze cos zjeść na szybko, ale zaraz zaczyna mi się kręcic w głowie.
DXM sie aktywował i rośnie w sile :-)
Ide do pokoju, ustawiam na szybko playliste.
Coraz bardziej kręci mi się w głowie, do tego dochodzi nieziemskie swedzenie.
Rzucam sie na lóżko, nie wytrzmuję i sie drapię.
Mój błąd.
Teraz wszystko mnie swędzi z wielokrotną siłą, wkońcu przygryzam zęby, głowa w poduszkę, okolo minuty w nieziemskim swedzieniu i przestaje.
Słuchawki na uszy, muza na full i układam się w wygodnej pozycji.
Zamykam oczy, wsłuchuję się w pięknie brzmiąca muzykę, czuję, jak kręce się razem z lóżkiem.

T+?
Przerwa w pamięci.
Najprawdopodobniej usnąłem, bylem trochę zmęczony.

T+~2:00?
Przebudzam się.
Znowu wrażenie, że obracam się z lóżkiem.
Jest tak mocne i realistyczne, że nie jestem w stanie określić jak ustawione jest lóżko w moim pokoju.
Co ciekawe, nauczylem sie kontrolowac te obroty i moglem zmieniac kierunek i predkosc rotacji.
Ciekawym odczuciem było, gdy poczułem, że nagle spadam w dół, jakby jadąc kolejką.
Miałem wrażenie jakbym zapadał się w dół swojego mieszkania.
Spadam w dół, obracając się powoli, we wszystkie strony.
Jest to bardzo mile i przyjemne uczucie.

T+~2:30?
Pokręciłem sie jeszcze trochę i w oddali zobaczyłem jakiś kwadratowy, fiolotewy obraz.
Powoli przybliża się w moją stronę.
Obraz jest coraz bliżej i bliżej, zauważylem, że jest to pusty, kwadratowy pokój.
Całą scenę przypominał mi początek z pierwszej czesci filmu Resident Evil,
gdy powoli do ekranu przybliżało się labolatorium.
Pokój był kwadratowy, żadnych mebli, żadnych przedmiotów, totalna pustka.
Miał fioletowe ściany, po którym przesuwała się jednolitym, powolnym tępem animowana tekstura.
Coś jakby płynaca plazma.
Próbowałem wyciągnąć ręce przed siebie, ale ich nie widziałem, jedyne co mogłem zobaczyć to niewyraźne smugi
zamiast moich rąk.
Obraz wydawał się tak niesamowicie realistyczny, obracałem wzrokiem po całym pokoju,
uczucie jakiego doznałem było niemożliwe do opisania w słowach (to był mój pierwszy CEV pod wpływem psychodelikow).
Najlepsze w tym było, że cały czas mialem świadomość, że to trip.

T+3:00?
Co raz mam nowe CEVy.
Wszystkie sa zabójczo realistyczne, a uczucia podczas nich niezapomniane.
Wizje jakie mialem zmieniały się w zależności od muzyki (gdy była przerwa między piosenkami, CEVy zanikały).

T+3:30?
Wkońcu zacząłem sam, własnym umysłem tworzyc wizje.
Wystarczyło się tylko skoncentrować, skupic na wizji, ktorą chciałem zaraz ujrzec.
Często moje wizje były zasłaniane przez te, ktore mój mózg tworzył bez mojej świadomosci.
Najbardziej szczegółowa wizja jaką miałem, była wizja ulicy:
Chodnik, na jego tle ściana i schodki.
Widziałem 4 ludzi.
Kiedy patrzyłem na twarz ktorejś osoby, twarze pozostałych znikały, a ta na ktorą się patrzyłem ciągle się zmieniała.
Cała wizja była w odcieniach szarosci, bez kolorow.

T+4:00?
Ta wizja była niesamowita.
Przed oczami jakby mój pokój, cały ciemny.
Przed oczami pojawia się piękna kobieta, która "skokami" podchodzi coraz bliżej mnie.
Byłem cały czas świadomy, że to trip, więc pomogłem swoim umysłem, aby mnie pocałowała ]:->
Wyciąga do mnie ręke, dotyka mojego policzka... i ja poczułem fizycznie dotyk na moim prawdziwym policzku!
Dosłownie czułem dotyk dłoni na moim policzku!
Zaczynam machac głową aby doprowadzic się do pełnej świadomosci, rozglądam się, ale cały dom jest pusty.
To było naprawdę dziwne i niezwykłe uczucie, które ciężko opisać słowami.
Zarzucam kołdrę na głowę i powracam do swojego świata.

T+4:30?
Otwieram oczy pod kołdrą.
Przez kołdrę prześwituje delikatnie światło.
Nagle przestrzeń pomiędzy moją głową a kołdrą niesamowicie szybko sie powiększa.
Widzę hangar.
Wielki i niesamowicie realistyczny.
Sciagam kołdrę z głowy, mam otwarte oczy, a hangar nie znika!
Powoli i płynnie hangar zamienia się w mój pokój, jest cały szary i lekko niewyraźny.
Raz wydawał się więzieniem, raz lochem, czasami nie byłem nawet w stanie określić czym on był.
OEVy znikały, gdy patrzyłem na mrugające diody modemu.
Płynnie i powoli wizja przekształcala się na rzeczywisty obraz.

T+6:00
Odzyskuje pelną świadomość.
CEVy całkowicie znikneły, czasami da się coś "wymusić" od psychiki aby się coś pojawiło, ale tylko na krótko.

---------------------

Caly trip byl niezwykle udany i ekscytujący, napewno na długo go niezapomnę.
Czasami probowały wkręcić mi się nieprzyjemne rzeczy, np. że muzyka brzmi "metalicznie", ale szybko
udawało mi się przekonać samego siebie, że jednak ta muzyka jest wspaniała, ma piękną głębię.

Najbardziej w tym wszystkim podobało mi się, że ciągle miałem świadomość, że to trip.
Co prawda często nie widziałem gdzie jestem, ale zawsze wiedziałem, że jestem pod wpływem DXM.

Ocena: 

Odpowiedzi

Jak zobaczyłem tytuł, pomyślałem "kolejny nudny TR o pierwszym razie z DXM", potem zobaczyłem małe doświadczenie, ale przeczytałem i opłacało się. Ładny trip, niezły opis, ale przede wszystkim godne szacunku S'n'S - samotność, łóżko, słuchawki i zamknięte oczy, tak właśnie się to robi! A nie tak jak większość moich znajomych (nawet ze sporym doświadczeniem) - zjedzą dwie paczki, siądą przed kompem albo wyjdą na dwór, zachowanie jak zombie, a potem pieprzą głupoty, że to kinderdrag, zamulacz, ogłupiacz i nic więcej, po co to brać.

Właśnie się przymierzam do spróbowania dxm i Twój tr naprawdę mnie zaciekawił oraz upewnił, że warto dxm spróbować.
ps:
A jaka muzyka/zespoły najlepiej się nadają na dxm tripa?

Wiele tego...

Wkleję co znalazłem w FAQ z forum hyperreal:
"Typ muzyki, który wywoła dany efekt jest bardzo zależny od osoby. Muzyka "rave" wydaje się podobać praktycznie wszystkim, ważny jest regularny bit (przy wyższych poziomach szczególnie, wiele efektów zmysłowych działania DXM wydaje się związane z bitem lub rytmem), muzyka klasyczna i celtycka również jest popularna. Głównie, po pierwsze to co dana osoba lubi, po drugie co ma głębie lub tematyczna jakość. "
Ogólnie to wybierz to, co najbardziej lubisz.
Muzyka jaką będziesz słuchał, będzie miała wpływ na wizje których doświadczysz (przynajmniej ja tak mam).
Będzięsz słuchał mrocznego industrialu - będziesz miał mroczne wizje,
będziesz słuchał wesołego reggae - będziesz miał wesołe wizje.

od siebie mogę polecić zapierdzielające d'n'b.
ustawić w kolejce dwa półtoragodzinne sety mocnego, technicznego drumandbassu i lecieć.

Już rok minęło od mojego pierwszego razu na DXM.
Jak to wspaniale jest móc przeczytać swój pierwszy raz, gdy jeszcze miało się czysty umysł, nieświadomy działania jakichkolwiek dragów.
W tym miesiącu mija okrągły rok mojej pierwszej przygody z DXM, która wciągnęła mnie w psychedeliczny świat. Postaram się zorganizować sobie dokładnie takie samo SnS jak wtedy, z tą samą playlistą. Mam nadzieję, że chodź trochę poczuję się jak za tego pierwszego, wspaniałego razu :)

Zacząłem czytać raport i zobaczyłem, że w pierwszych zdaniach jest już błąd: "pocztę wysłaą paczkę". W mojej głowie od razu zapaliła się lampka: znowu jakiś gimnazjalista podniecający się mocą DXM i już miałem go wyłączyć ale jednak dałem jemu szansę i muszę przyznać, że się naprawdę opłacało. 
Trip fajnie opisany. Niesłyszałem jeszce o nikim kto by świadomie sterował swoimi wizjami pod wpływem DXM i nie podejrzewałem, że jest to możliwe. 

IMO miałeś dosyć nietypowe wizualizacje i motyw z dotykiem dziewczyny też fajny : )

 

 

Bardzo ciekawy i dokłady opis działania substancji,aż miło się czyta:)

Ester-,,S'n'S - samotność, łóżko, słuchawki i zamknięte oczy, tak właśnie się to robi! A nie tak jak większość moich znajomych (nawet ze sporym doświadczeniem) - zjedzą dwie paczki, siądą przed kompem albo wyjdą na dwór''

Panie Esterze ja Deksika brałem już sporo razy i nigdy nie siedziałem w domu bo nawet do dzisiaj myśle że tylko bym zamulił i niebył bym w stanie usiedzieć a na dworze miałem wiele ciekawych tripów,halun,łażenia po ciekawych miejscach- lasach,jeziorach itp..Deks działa ogólnie na mnie speed-ująco i bardzo lubie być w jakimś towarzystwie bo samemu chyba bym nie wytrzymał..raz wziołem 300mg i siedziałem w domu to jak wjechało odrazu poszedłem do kumpli i dzięki temu przeżyłem ciekawą podróż:) Pozdrowiczek, miłych przygód panom i panią zycze;)

jointman

Siema jeszcze nie miale doczynie z DXM. W sumie to raz miale ale to byla wycieszcz zero klimatu wziole 10 tablete accodniu. I nic po za krencenie w glowie. Wiec z tad moje pytnie poniewz chceial bym przezyci cos takiego jak ten trip wsenie halucynacje zawsze mine to fascynowalo. Wile jak mysliscie le ponieniem wziasc ? Z gury dzieki za infoo.

 

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media