Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

tramadol - audiosurfer

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
waga: 71kg dawka: 600mg
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
wielki luz, wieczór w pokoju przed komputerem
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
Marihuana, DXM, Kodeina (raz), alkohol, tytoń

raporty alternativemd

tramadol - audiosurfer

To był poniedziałek, wieczór w swoim pokoju przed lapkiem gadając z kolegami przez Skype i grając w gry.

godz: 22:00 - łyknąlem 4 tabletki Poltram Retard 100, które znalazłem w domowej apteczce. Siedziałem przed kompem, gadałem z kolegami ale nie mówiłem im że jestem po tramadolu i czekałem na wejście.

godz: 22:50 - narazie nic nie czułem. pomyślałem, że na mnie nie działają jakieś tam leki z apteki bo tak samo było z kodeiną, po której nie było intensywnego tripa, więc wziąłem jeszcze 2 tabletki. Każda po 100mg tramadolu (4+2 dawało 600mg tramadolu). Miałem dość gadki z kolegami więc się rozłaczyłem. Czekając na trip włączyłem sobie grę Audiosurf i włączyłem sobie do gry 'Pendulum - Granite' :D

godz: 23:30 - zauwarzyłem już że tramadol wchodzi :) uczucie było przyjemne. wyluzowany, troche padało na oczy, pogorszyła się koordynacja i równowaga. grając w Audiosurf dawało świetne połączenie. Grałem tak pół godziny, lecz tobyło najdłuższe pół godziny w moim życiu! czas leciał powoli, a ja grałem na jednej piosence non stop. z czasem trip się nasilał i wszystko bylo wspaniałe. gra była jak marzenie. nie chciałem nic innego robić. Wczuwałem się w muzykę i surfowałem małym samolocikiem. wydawało się jakbym grał 2 godz. mimo wpływu tramadolu na mój wzrok i koordynację biłem rekord tej posenki.

godz: 1:00 - trip był już na wysokim poziomie. wyłączyłem grę, usiadłem wygodznie w fotelu i słuchalem dalej tej samej piosenki. Ach! rozkosz! tyle myśli przelatywało mi przez głowę, a ja wsłuchiwałem się w piosenkę i myślałem o życiu, które zdawało się być proste. Jak machnąłem gdzieś głową to obraz dopiero się nastrajał jak w aparacie cyfrowym. nie chciało mi się nic. byłem ciężki i leniwy. stawałem się senny więc przymykałem oczy i myślałem. nie wiem czy pół śniłem czy takie miałem myśli ale, wszytsko co myślałem było bardzo realistyczne. wydawało się, że kieruje sytuacją a tak naprawdę było to coś iluzją. po chwili się budziłem i otwierałem oczy wiedząc że to sen albo to tramadol tak na mnie działa.

godz: 2:00 - położyłem się spać, oczywiście dalej słuchając jednej piosenki; 'Pendulum Granite' leżało się przyjemnie. wsyztsko było miękkie i ciepłe. przez kilka godzin nie mogłem zasnąć. wciąż byłem myślami daleko stąd. co chwile się budziłem. wkońcu zasnąłem około godz: 3:00

następnego dnia obudziłem się o 9:00 i czułem, że dalej kręci mi się w glowie. miałem sucho w ustach. problemy z koordynacją i w ogóle. nie chciało mi się nic, więc dalej w kime :D. obudził mnie telefon ok. 13:00 żebym otworzył drzwi bratu bo nie ma jak wejść (cała moja rodzinka dawno nie spała). Trochę jak na kacu. nie miałem apetytu. źrenice małe jak główka szpilki. trip trzymał mnie do 19:00! wtedy już czułem się świeży .

 

podsumowanie: Tramadol działa. trip jest bardzo przyjemny. polecam dawkę 400-600mg i jakieś przyjemne miejsce do chilloutu ;D

Sorry za pisownię ale właśnie jestem po Tramadolu(musiałem powtórzyć ;p) i nie dokońca ogarniam.

Pozdrawiam

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media