Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

stilnox (zolpidem)-przypadkowe omamy

detale

Apteka:

stilnox (zolpidem)-przypadkowe omamy

Substancje: stilnox 20 mg, hydroksyzyna 25 mg

Doświadczenie: niewielkie-głównie alkohol i benzodiazepiny

Opis tego tripu opiera się w dużej mierze na relacjach mojego kumpla (mieszkam w akademiku) i także oczywiście na moich :-)

Wczoraj wieczorem byłem dziwnie pobudzony, a że na drugi dzień rano miałem mieć ważne spotkanie w sprawie pracy. Postanowiłem zażyć dwie tabletki stilnoxu i jedną hydroksyzyny. Spokojnie położyłem się do spania nastawiłem budzik i grzecznie położyłem głowę na poduszce. Kumpel ciągle dręczył mnie głupimi pytaniami, żeby mi zrobić na złość i nie pozwolić zasnąć.

Ponoć po około dwudziestu minutach wstałem z łóżka i podszedłem do łóżka kumpla. W pokoju było ciemno, a moją uwagę przykuła świecąca się dioda od ładowarki do telefonu komórkowego, która była podłączona nad łóżkiem kumpla. Na początku wydawało mi się, że to łóżko wodne i zapytałem się kumpla skąd ma takie zajebiste łóżko. Łóżko zdawało mi się strasznie wysokie, więc podniosłem wysoko nogę żeby na nie wejść, ale jakoś straciłem równowagę i upadłem na nie kolanami, podpierając się przy tym ręką o ścianę. Kumpel myślał, że sobie robię jaja z niego.

Zacząłem się strasznie wpatrywać w diodę od ładowarki i powiedziałem, że to jest zajebiste. Zapytałem się kumpla jak to działa i po co to jest. Zachowywałem się jakbym pierwszy raz to na oczy widział. Potem przyłożyłem oko bardzo blisko diody i wpatrywałem się w nią około 5 minut. Wyciągałem tą ładowarkę z kontaktu i wkładałem spowrotem kilkakrotnie i nie mogłem się nią nadziwić. Powiedziałem do kumpla: "te światełko jest wspaniałe, takie majestatyczne".

Ponoć cały czas w ręce trzymałem swój telefon i włączyłem sobie tradycyjną muzykę japońską (mam parę takich utworów na komórce). Kumpel pokazał mi światła, świecące się w oknach sąsiedniego akademiku-wyglądałem tak jakbym zobaczył ufo. Potem moją uwagę przykuło czerwone światełko od lodówki i dioda od niewyłączonych głośników komputerowych, która o dziwo bardzo mi przeszkadzała, więc je wyłączyłem. Zapytałem się kumpla czy widzi dwie baletnice. Nastąpił krótki dialog między nami:

ja: widzisz te dwie baletnice?

kumpel: nie, dobrze się czujesz?

ja: no jak, nie widzisz ich? Mają czerwone buciki.

Miałem urojenia, że po pokoju biegają krasnale i nie wiem dlaczego wydawało mi się, że jest ich około 7. Ponoć przysunąłem się do kumpla i zacząłem odczuwać strach. Zapytałem się go, czy widzi w pokoju coś magicznego. Wydawało mi się, że krzesło stojące obok na którym leżały spodnie i bluza to krasnal. Zapytałem się kumpla: "czy widzisz tego krasnala?" Podszedłem do krzesła podniosłem te spodnie i zapytałem się kumpla co to jest. Jak mi powiedział, że to są spodnie to nie chciałem mu wierzyć i zachowywałem się jak bym myślał, że mnie w balona robi. Zapytałem się dlaczego są takie wilgotne-w rzeczywistości były suche.

Potem usiadłem znowu koło kumpla i zapytałem się dlaczego jest tak jasno. I tu nastąpił kolejny dialog:

ja: dlaczego jest tak jasno?

kumpel: jest ciemno, przecież światło jest zgaszone, ale jak chcesz to mogę je zapalić.

ja: a gdzie ono jest?

kumpel: tam (pokazał palcem na sufit)

ja: tam? (wtedy gapiłem się przez parę minut w sufit).

Potem znowu zacząłem odczuwać zajebisty strach, zacząłem się wręcz przytulać do kumpla. Oczy miałem wielkie, kumpel opowiadał mi, że wyglądałem na naprawdę przerażonego.

Potem ponoć wstałem i zacząłem odzyskiwać świadomość i wtedy z moich ust wypłynęło fachowe stwierdzenie: "już mi lepiej, chyba miałem haluny po tym stilnoxie". Wtedy czułem się, jak najebany bo w baniaku mi się kręciło. Doszedłem do łóżka i położyłem się spać. Nie wiem dlaczego pojawiły się u mnie te haluny. Wcześniej brałem już po dwie tabletki i nic mi nie było. Może przyczyniła się do tego hydroksyzyna. Biorę także codziennie sertralinę 200 mg, czasami sulpiryd, mianseryne i trazodon. Było to ciekawe doświadczenie. Zastanawia mnie to dlaczego wydawało mi się, że w pokoju jest jasno, ale to już chyba zostanie tajemnicą mojego mózgu....

Ocena: 

Odpowiedzi

doświadczenie którego się nie pamięta jest gówno warte. Jedna z gorszych rzeczy jakie mogą się trafić na fazie :(

Śmieszysz mnie głupi człowiekczu. Albo cała ta twoja wypowiedź jest wyssana z palca albo sie nieźle nastawiłeś na jazdy skoro to się tak skonczyło.Placebo i tyle. Możliwe też że po prostu jesteś niepełnosprawny umysłowo. Bo oba leki które wziołeś mają jedynie działanie uspakające.Inaczej mowiąc nie ma nich rzadnych zmian oprocz tego że chce sie bardzej spać .Jeśli po hydroksyzynie miałeś problemy z zobaczeniem że jest ciemno  itp akcje to jesteś jebany bajkopisarz i tyle.Już  tym bardziej jestem ciekaw jak twój kumpel zdejmował spodnie z krzesła i wiedział gdzie pokazujesz palcem skoro było "zupełnie ciemno".Hydroksyzyna prędzej by ci wywołała śpiączkę niż byś miał tripa.To samo stilnox.Każdy mający minimalną wiedzę o farmacji czytając to śmieje sie z twojej bujnej wyobraźni. Ciężko mi zrozumieć dlaczego ktoś chce zaimponować komuś tym że wywołał sobie częściową niepełnosprawność umysłową.Naprawdę jest się czym chwalić.Ja pierdole. Do tego jeszcze wszystko zmyśliłeś pajacu.Co za debil.Omamy po uspokajaczach.  Pierwsze słyszę a jestem na 7 roku medycyny.Masz kurwa fantazje i bez dopalaczy.

Hahaha... Chyba się tu ktoś w rachubie pomylił. Siódmy rok medycyny, to nie to samo co siódmy raz pierwszy rok. :P A swoją drogą nie przejmuj się Mycek, jakby ten gimnazjalista się na tym znał to zapewne by wiedział, że zolpidem może wywołać zaburzenia świadomości i percepcji, a w tym omamy, szczególnie przy dawce 20mg (choć nie wiem ile ważysz ale to i tak jest uśredniona dawka podwójna). :)

बोधि czyli samourzeczywistnienie

klocek123, opóźniony w rozwoju to jesteś ty. Na chuja się wypowiadasz jak nie masz pojęcia o czym mówisz. Tak zolpidem wywołuje halucynacje i tak większości się nie pamięta. Wystarczy starać się nie zasnąć i włącza się zajebiście głupia, dziecinna faza, gdzie człowiek odpierdala jakby miał 4 lata i robił wszystko, żeby nie iść spać.

Omamy po uspokajaczach.

Zolpidem to nie uspokajacz, hydro owszem. A co do samego hydro to sam zauważyłem, że u osób z depresją i/lub fobią (jak w moim przypadku i zapewne w przypadku autora TR) potęguje niepokój. Swoją drogą jak nie wiesz, a przynajmniej nie jesteś pewien to zanim na kogoś zaczniesz najeżdżać poczytaj sobie hypka.

Ignorance is bliss, well then, i am cursed.

dokładnie, zgadzam się z klocek123.. hydroxyzyna nie wywołuje halucynacji ! ten lek ma działanie uspokajające . Cos Ci się pojebało koleś i jak dla mnie również historia totalnie wyssana z palca :/ a te dialogi pff to już totalne dno w tym wszystkim....

zolpidem działa halucynogennie w dużych dawkach (potwierdzone info), może chłopak nie miał tolerki i słabą głowę do benzo

Nie piję, nie palę, nie ćpam!

Biore zolpidem(10mg) na noc, w połączeniu z trazodonem(czasami tez alprazolam :) Obydwa lekrstwa dzien w dzien od okolo 2 miesiecy i przyznam sie szczerze, ze mialem halucynacje kilkukrotnie w pierwszym miesiaciu brania a potem cisza... Teraz ostatnio to mialem dwa dni temu halucynacje, ale te byly juz taki silne ze nie dalo sie egzystowac, wiec sie zsunalem ze sciany do lozka i zasnalem szybciutko.

moja pierwsza faza:

ukladam sie do snu, lezac na brzuchu przodem gllowy na poduszcze, podnosze glowe, a ta poduszka niczym jakies urzadzenie z przyszlosci zacyna sie rozprzestreniac{ sensie ja jak machina ktory buduje mosty miedzyplanetarne } {Polezalem sobie tak cwilke, dogladajac co tam sie wyrabia na tej poduszcze no i obrovcilem sie na plecy. Nic wielkiego nie mogl sie przeciez stac, gdy bede patrzyl w sufit, a jednak sie stalo... zobaczylem czarnego smoka na suficie. wtedy pomyslelm sobie ze dobry jest ten towar i to jeszcze legalni na recepte :D chwile pozniej ogarnalem moj ciuchy wiszace na drzwiach - najpier sie trzesly a pote rekawy, kaptur i inne czesci zaczely falowac. slyszalem glosy, niezrozumialem, ale slyszalem, jak juz troszke sie ogarnalem to doszedl do wniosku, ze to te ubrania ze soba gadaja...  tbc

oto mój mail falcon9@o2.pl jak nie jestes cipą to skantaktujmy sie, spotkajmy i załatwimy sprawe w inny sposób cieciu malinowy, czekam

It's not a habit, it's cool, I feel alive
If you don't have it you're on the other side
I'm not an addict, maybe that's a lie
I'm not an addict...

Czy Was wszystkich porąbało, a może tak przeczytać ulotkę leku zanim się coś skomentuje?! Zolpidem to lek nasenny, a nie uspokajacz! Potrafi wywołać silne halucynacje i amnezję. To nie jest zabawka!  Leczę się zolpidemem od dawna i już 10mg potrafi wywołać spustoszenie. Historia jak najbardziej prawdziwa.

Nina

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media