Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

soma coma

detale

Substancja wiodąca:
Natura:
Apteka:
Dawkowanie:
1mg alprazolamu, 500mg carisoprodolu, 250mg kodeiny
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Zmęczenie po pracowitym dniu, sam w domu, negatywne myśli i zdołowanie.
Wiek:
22 lat
Doświadczenie:
Nikotyna, Marihuana, Alkohol, Kodeina, Tramadol, Diazepam, Klonazepam, Bromazepam, Alprazolam, Fenobarbital, Carisoprodol, Zolpidem, Zopiklon, DXM, MDMA, Kokaina, Amrodafinil

raporty stachuj

soma coma

Od pewngo czasu byłem bardzo zainteresowany spróbowaniem osławionego w USA: ,,Holy trinity" lub ,,Las Vegas Cocktail" lub ,,Soma Coma". 

Jest to miks 3 substancji: Alprazolamu, Carisoprodolu (soma) i opioidu. W zależności od wyboru tego ostatniego zestawienia te różnią się nazwami. Ja postanowiłem zastosować kodeine.

Jest 18:30, w celu zwiększenia wchłanialności ostatni posiłek zjadłem o 15.

Zaczynam od somy 500mg, po 15 minutach czuję lekką euforię i rozluźnienie mięśni.

18:50- Wrzucam 1mg alprazolamu pod język. W związku z małą tolerancją na benzo działanie jest bardzo intensywne: uczucie ulgi i znaczna poprawa nastroju.

19:00- Jem opakowanie neoazariny i w międzyczasie przygotowuję ektrakcję antidolu. 

19:10- Leże na kanapie i czuję jakby mnie ,,pochłaniała". Bardzo intensywny stan zrelaksowania i błogostan. Nie mam siły iść do kuchni wypić gotowy ekstrakt i z drugiej strony chcę trochę poczekać, aby nie ,,przedobrzyć''. Słucham muzyki i czuję się rewelacyjnie.

19:30- Mój stan się ustabilizował, więc zmierzam do kuchni. Koordynacja ruchowa jest bardzo upośledzona. Konsumuję drugą dawkę kodeiny i wracam na kanapę. Słucham muzyki i wydaje mi się, że druga porcja kody za bardzo nic nie zmieniła. Spojrzałem w lustro i oprócz zwężonych źrenic i zaczerwienionych oczu, moje powieki są w połowie przymknięte. 

Czas bardzo szybko płynie, nim się obejrzałem była 21. Przypomniałem sobie, że muszę wyjść na spacer z psem, więc lekko zataczając się udało mi się wyruszyć. Podczas spaceru poczułem lekkie rozczarowanie gdyż spodziewałem się intensywniejszych doznań. Rozważałem nawet dorzutkę alpry. 

22:10- Wróciłem do domu i zacząłem obawiać się niekontrolowanego zaśnięcia, więc wypiłem bardzo mocną kawę. Znów położyłem się na kanapę i co dziwne od razu przeszła mi myśl na jakąkolwiek dorzutkę. Jakby dopiero teraz wszystko zapeakowało, czuję się fenomenalnie. W szczególności fizycznie: standardowe ciepło wewnątrz, szczęście rozpływające się po całym ciele i niemożność dopuszczenia do świadomości jakiejkolwiek negatywnej myśli. 

23:50- Mój stan utrzymuję się bez zmian, zaczynam żałować, że nie zacząłem wcześniej. Mam dość duże doświadczenie z depresantami, lecz nigdy wcześniej nie podziałały one aż tak idealnie. 

 

Podsumowując: Coś wspaniałego; na anglojęzycznych forach działanie tego miksu jest porównywalne do działania heroiny. Na szczęście nigdy jej nie próbowałem i mam nadzieję, że nie spróbuje, ale jeśli to prawda to zaczynam rozumieć fenomen tej odrażająco brzmiącej substancji. Dziwie się jedynie, że na polskich forach nie ma nawet wzmianki o tym miksie.

Z minusów to: spłycony oddech, bardzo szybko płynący czas i wzmagająca się senność, więc zaraz strzelę kolejną kawe.

OCZYWIŚCIE TEN MIKS JEST BARDZO NIEBEZPIECZNY I SPOWODOWAŁ WIELE ZGONÓW, WIĘC MOIM ZDANIEM ABY ROZWAŻAĆ GO W OGÓLE NIEZBĘDNA JEST ZNAJOMOŚĆ SWOJEGO ORGANIZMU I JEGO REAKCJI NA POSZCZEGÓLNE SUBSTANCJĘ I DOBRANIE ZNACZNIE MNIEJSZYCH DAWEK ANIŻELI TYCH STOSOWANYCH PRZY POJEDYŃCZYCH SKŁADOWYCH.

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media