Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

signopam

detale

Apteka:

raporty frac

signopam

Substancja: Temazepam, 100mg (10 tabletek)

Poziom doświadczenia: głównie lekarstwa zakupione w aptece, spora tolerancja na bdz.

S&S: godzina 15, siedzimy z kumplem na ławce niedaleko parku, nastawienie pozytywne (żarty etc.)

Pewnego pogodnego dnia postanowiliśmy spróbować leku Signopam, który jest jedną z mniej znanych benzodiazepin. W ulotce jest napisane, że działa nasennie, uspokajająco oraz przeciwlękowo.

Jednak jak wiadomo, w większych dawkach leki zmieniają nieco właściwości, więc ostatecznie postanowiliśmy zażyć całe opakowanie na pół, czyli po 10 sztuk każdy (10x10mg). Popiliśmy to herbatką i pozytywnie nastawieni czekaliśmy na pierwsze efekty.

Po upływie około 15 minut w głowie pojawił się delikatny szum, bardzo wysublimowany, taki łagodny i przyjazny. W tym samym czasie znacznie poprawił mi się humor, czułem przypływ euforii, do tego nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Ręce stały się ociężałe i czułem się trochę jak po zażyciu aviomarinu, z tą różnicą, że było to uczucie nieporównywalnie przyjemniejsze.

Po chwili postanowiliśmy się przejść, jednak po paru metrach stwierdziliśmy że nie ma to sensu, gdyż chodziliśmy jak po 2 butelkach wódki, ciężko było się utrzymać na nogach, temu stanowi towarzyszyła wielka przyjemność, która płynęła z tego, że wszystkie lęki i problemy nagle zniknęły. Byłem skłonny pogadać z każdym na każdy temat, nie obawiałem się żadnej kompromitacji, mimo iż mamrotałem pod nosem, tak że ciężko było zrozumieć cokolwiek.

Po upływie 1 godziny uczucie senności przybrało na sile, więc postanowiliśmy wrócić do mieszkania. Znajomy nie wytrzymał i zasnął przed domem na ziemi, więc musiałem go wnieść, a nie było to proste tym bardziej, że chwiałem się na nogach jak źdźbło trawy na wietrze. Po chwili zdecydowałem się położyć na chwilę do łóżka, jak się okazało był to koniec tripu, bo obudziłem się dopiero o 8 rano zrelaksowany i wypoczęty :-)

Podsumowując bardzo ciekawy specyfik nieporównywalnie, lepszy niż lorafen czy alprazolam. Do tego ta świetna euforia i brak nudności przy tej dawce również należy poczytać za plus. Lek wart spróbowania. Żeby dłużej nacieszyć się tym stanem można dawkowanie nieco zmniejszyć lub zapić mocną kawą. Godne polecenia.

Ocena: 

Odpowiedzi

Faktycznie - specyfik bardzo ciekawy. Poziom ciekawości oceniłbym na poziomie "wieczór przy radiu maryja z panem Mietkiem spod siódemki".

Nie wszystko opisałem precyzyjnie. Trip jest napisany z poślizgiem 5 lat. Ewentualne wątpliwości mogę wyjaśnić w komentarzach do raportu. Ogólnie Signopam dla zwolenników diazepamu i jego aktywnych metabolitów wart jest spróbowania.

jeden woli stymulanty inny depresanty jeszcze ktos inny preferuje psychodeliki. jak dla mnie to kwestia gustu. zadnej bani nie stawial bym wyzej od innej, bo kazdy ceni sobie cos innego.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media