Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

nieznane właściwości ganji-pierwsze spotkanie z takim stanem

nieznane właściwości ganji-pierwsze spotkanie z takim stanem

Wiek:18

Doświadczanie: Marihuana-raz w tygodniu od roku(wcześniej paliłem rzadko jakieś 3 lata; grzyby-raz w życiu(puki co)

Chciałbym napisać wam o czymś niesamowitym co niedawno mnie spotkało. nigdy czegoś takiego nie doświadczyłem.Ten stan był przerażający a za razem bardzo fascynujacy.

Wszystko zaczęło się od spalenia dwóch tłoków(wiader)

Na początku ja z kolegami w domu spaliliśmy 1g MJ. wszystko było dobrze i zapowiadał się miły wieczór. oglądaliśmy tv,i dyskutowaliśmy na różne tematy. Po jakimś czasie chęć na rozmowę spadła i wszyscy skupiliśmy sie na filmie. Była to "stawka większa niż życie".

I właśnie teraz zaczęły dziać się ze mną niezwykłe rzeczy. Poczułem impulsy na brzuchu i krzyżu,były one przyjemne.Coś dziwnego zaczynało sie dziać z moim organizmem ale wiedziałem bądź wmawiałem sobie że to tylko chory film. Coś było nie tak. Byłem trochę w szoku. film który oglądaliśmy wydał mi sie bardzo dziwny.wcale go nie rozumiałem.wydawał mi się kompletnie bez sensu,czasami był jakby straszny.

Chciałem żeby ten dziwny trip się skończył , ale nic z tego. Przez głowę przebiegały mi myśli o sensie istnienia, próby rozwikłania tego po co żyjemy, dlaczego jest tak a nie inaczej i inne takie egzystencjalne problemy.

Wydawało mi sie także ze jestem w innym świecie,że czuje sie jak osoba która niema kontaktu z realnym światem. To było bardzo dziwne i nieprzyjemne uczucie.

po 40-50 minutach takiego lotu nie mogłem dłużej wytrzymać wiec ubrałem kurtkę,pożegnałem sie z kumplami i poszedłem do domu.

Dopiero po przejściu 50-60 metrów powróciłem duszą i umysłem do świata realnego. ogarniałem sobie w głowie ze zaraz będę w domu i muszę jakoś wyglądać żeby rodzice się nie zaczaili. wszedłem do domu już prawie całkiem "normalny" i udałem się do pokoju.Odpaliłem sobie na konsoli grę typu GTA i jeździłem sobie samochodem bez celu. Obraz wydawał mi się dziwny lecz wszystko po 5 minutach minutach zniknęło. Wróciłem całkowicie do realnego świata.

Jeśli przeżyliście kiedyś coś podobnego chciałbym żebyście mi napisali o tym na profilu albo w komentarzach, bo nie znam nikogo kto miałby takiego tripa po MJ to dla mnie po prostu niewiarygodne.Myślę ze może jest coś nie tak głęboko we mnie, w moim umyśle lub po prostu poznaje ukrytą siłę MJ. Myślę ze taki stan wywołany został brakiem kontaktu.Cisza po prostu zmusza do refleksji. parę tygodni przed opisywanym prze ze mnie tripem tak samo dziwnie postrzegałem film który oglądaliśmy. też go wtedy nie kumałem i odczuwałem prawie tak samo jak podczas opisywanego lotu.

To było dla mnie niesamowite doświadczenie lecz wolę palenie i chillout niż takie odloty

Ocena: 

Odpowiedzi

ja miałem to samo po pierwszym wiadrze, ale świństwa zwanego Rasta, po MJ umysł natomiast jest klarowny.

Impulsy wzdłuż wszystkich kończyn. Krzyżujące się na brzuchu. Na łokciach i kolanach.
Wszystko szybko się zmieniało

Ale najgorsze to wrażenie "bulgotania" gardła

Filmy też wydają się absurdalne i bez sensu.

Mam zamiar opisać to wszystko dokładnie. Tak, miałem bad tripa po jednym wiadrze

no to się rozkręcam. hehehe. A wódka to złooo

normalny trip jak dla mnie, nic nadzwyczajnego w nim nie widze.

cherrylady.

Twoje słowa "Przez głowę przebiegały mi myśli o sensie istnienia, próby rozwikłania tego po co żyjemy, dlaczego jest tak a nie inaczej i inne takie egzystencjalne problemy." uświadomiły mi, że też kiedyś tak miałem. Nawet bez palenia! Jest to totalnie przejebana faza. Tak jak Ty wolałbym w ogóle nie potrafić myśleć i nie zastanawiać się nad takimi głupotami.

"Szczęśliwy, kto wyrzekł się świata wcześniej, nim świat wyrzekł się jego."
Timur

Zacznijmy od tego dobry człowieku, że skminiłes się jakimś dobrym specyfikorem( zapewne indyjka), plus dodać warto wiadra pękłY :).
To Zima uderzyła, a z nią kropione przez pseudo-dilerów tematy xD.
Piszesz o ukrytej sile MJ, której nie znasz... Spokojnie jeszcze nie raz jej doświadczysz...
Dziwie sie tylko Tobie, że nie starałeś się jej wykorzystać do zgłębiania tajemnicy ludzkości jak to barwnie opisałeś.
Nie palisz za często... więc nie zwichrowała Ci się z lekka jeszcze psychika.
,, Tylko to, co konieczne, jest ciężkie, tylko to, co waży, ma wartość ''
- Czasami musisz unieść brzemię fazy na barkach swych... możesz w ten sposób dowiedzieć się czegoś więcej o sobie :D:D:D
PEACE

Jeżeli ludzki mózg wykorzystuje 4-6% swoich możliwości, głupio byłoby ich nie poszerzać róznorakimi specyfikami.

no moze i masz troche racji ale moi kumple nie mieli takiej jazdy

no może i masz trochę racji ale moi kumple nie mieli takiej jazdy

Zawsze palisz jakieś sativki widać ;) To co przeżyłeś to moc świętej rośliny, bardzo miły stan choć dla ego trochę ciężki. Musisz się przyzwyczaić do tego jeżeli będziesz trafiał na taki towar :D

Zazdroszcze Ci tej fazy ale to raczej normalne przy kąkretnym spaleniu sie... Myśli o powstaniu świata, i intnieniu człowieka Mmmm Kocham to a do tego jeszcze pulsujące Ciało i problemy z oddechem może To dziwne ale mnie to rajcuje

"Życie przestalo być tańcem na linie"

Opisałeś normalny stan po trawie. Nic niesamowitego. Niesamowite jest tylko to, że aby być w takim stanie potrzebowałeś aż dwóch wiader...

W całym tym poklatówkowym jaraniu zapominamy często o jednym - MJ to również psychodelik, wiec potem są takie sytuacje że się człowiek dziwi, że dzieje się z nim coś więcej niż tylko zmulenie i uczucie ciężkich powiek. Jeśli spotkałeś się z tym pierwszy raz, a piszesz że jesz grzyby raz w tygodniu, to zapewne ich mocy też jeszcze nie poznałeś, więc przygotuj się na niezłą jazdę.. Pozdro!

"Chaos nie daje odpowiedzi, nie ma celu. Jest tym, czym jest, i to wystarcza" Paul Kemp

ok ok ok :D
to ja powiem tyle od pewnego czasu bakam sobie :D
i miałam podobny trip wszystko było dziwne w sumie miałam taką huśtawkę bałam sie a jednocześnie miałam śmiechawe, słyszałam jak serce mi bije krew płynie i jakoś czułam sie jak gdyby ktoś wałkował mi mózg ;D
na dodatek dziwne uczucie w gardle wydawało mi sie że coś tam blokuje mi oddech
i jak zjadłam jogurta to czułam tą chemie w tym co nie było przyjemne
dziwnie też słyszałam "tak jakby za ścianą" głosy innych ludzi
i ciepełko w głowie, dziwne myślenie (no ale tak zawsze), ciężkie nogi.i wszytko zwalniało
Dlaczego taka faza?
nigdy wcześniej tak nie miałam po bace jedynie śmiechawa i dziwny to myślenia :)
holenderka... czy to temu że wcześniej miałam kijowe zioło czy coś z tym było nie tak ?

ok ok ok :D
to ja powiem tyle od pewnego czasu bakam sobie :D
i miałam podobny trip wszystko było dziwne w sumie miałam taką huśtawkę bałam sie a jednocześnie miałam śmiechawe, słyszałam jak serce mi bije krew płynie i jakoś czułam sie jak gdyby ktoś wałkował mi mózg ;D
na dodatek dziwne uczucie w gardle wydawało mi sie że coś tam blokuje mi oddech
i jak zjadłam jogurta to czułam tą chemie w tym co nie było przyjemne
dziwnie też słyszałam "tak jakby za ścianą" głosy innych ludzi
i ciepełko w głowie, dziwne myślenie (no ale tak zawsze), ciężkie nogi.i wszytko zwalniało
Dlaczego taka faza?
nigdy wcześniej tak nie miałam po bace jedynie śmiechawa i dziwny to myślenia :)
holenderka... czy to temu że wcześniej miałam kijowe zioło czy coś z tym było nie tak ?

Kupiłem 5 g holendery i spaliłem blanta chyba na 3 i bylo fajnie, potem blanta tez chyba na 3 u kumpla w chacie i byl jakis film to nastala cisza w uj a ja zmuliłem i zaczełem rozmyślać nad życiem ale próbowałem to opanować i pytałem się kumpla czy już idziemy a on ,,posiedzimy jeszcze chwile'' to po 30 sekundach pytałem się czy moge iść się wyrzygać czy coś takiego..ale wytrzymałem i siedziałem chyba jeszcze minute a po minucie wstałem wyszedłem z chaty usiadłem na ławce przed chatą opuściłem głowe w dół i byłem pewien że umre miałem film w głowie że przyjedzie karetka ale nie bedą w stanie nic zrobić i rozmyślając nad ,,ostatnimi chwilami życia'' patrzyłem się cały czas(15min) w jedno miejsce i miałem wyjebane na cały świat.. po 30 min mi to przeszło i paliłem dalej, ale zioło tak jakby przestało działać(zwietrzało?)

Miałem tak tylko raz w życiu..

jointman

Miałeś może ostatnio dużo nerwów. Wkręciła ci się psychiczna, to normalne po MJ. Jak pewnie wiesz nasz umysł po MJ jest bardzo podatny na wkręty. Nic specialnego :)

 

Leć tak, jakby jutra miało nie być!

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media