Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

mdma z hobbitami

detale

Substancja wiodąca:
Natura:
Dawkowanie:
A(ja) - 2 dropsy(z MDMA), około 0,3g marihuany o godzinie 18:30 i 23 a następnie 0,3g amfetaminy o 2 w nocy(18 lat, 85 kg)
M - 2 dropsy, 0,3g marihuany o godzinie 18:30 i 23 (18 lat, 100 kg)
P - 2 dropsy, 0,3g marihuany o godzinie 18:30 i 23(19 lat, 80 kg)
B -1g marihuany o godzinie 18:30 i 23 (28 lat, 70 kg)
Ł - 0,7g amfetaminy w dwóch dawkach - 0,3g około 19 i o 2 w nocy(18 lat, 85 kg)
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Wyjazd do kina, galeria handlowa oraz samochód - Jestem wtedy z M B i P, przebywamy ze sobą do około północy. Następnie jestem w domu i znów w samochodzie z Ł.
Jesteśmy szczęśliwi z M Bi P, nie możemy doczekać się filmu jak i wejścia dropsów na psychikę.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
B ma największe doświadczenie - 15 lat z różnego typu chemią i marihuaną, potem M i P po około 5 lat z marihuaną i amfetaminą, Ł - 4 lata z amfetaminą, a ja rok przygód z różnorakimi substancjami. Ja, P,M i B marihuana codziennie od pół roku.

raporty zol.wik

mdma z hobbitami

T- 18:30

Koledzy przyjeżdżają pod mój dom wychodzę do nich i myślimy co możemy zrobić. Uzgadniamy, że jedziemy do kina. Robimy zapasy - 2g marihuany oraz 6 żółwi - po dwa na głowę, bo kierowca(B) nie bierze. Chcieliśmy 9 żółwi, ale diler tyle nie miał. Bierzemy od razu całą porcje dropsów. W rurę nabijamy zielsko i łapiemy po buchu. Jedziemy do kina, to przecież tylko godzina drogi. Cała drogę gadamy o wszystkim i o niczym. Czuje chillout po buchu. Nakręcamy się powoli, nie mogę doczekać się kiedy wejdą mi dropsy.

T +1h

Jesteśmy na parkingu podziemnym w galerii, boimy się wysiąść. Wpadamy w panikę bo ktoś po nas pozna, że jesteśmy naćpani. Drops właśnie wszedł mi na psychikę, widzę po oczach M i P, że oni już też są na fazie. Kierowca karze nam wysiąść z samochodu, a my posłusznie to robimy. Musimy wejść  na drugie piętro po ruchomych schodach, one mnie przerażają. W lustrze zauważam swoje oczy, nie mam tęczówek. wchodzę na schody i zamykam oczy. Jest dobrze, dam radę. Jesteśmy pod kinem, kłócimy się kto ma kupić bilety, nikt nie chce. Ja P i M mamy zbyt wystrzelony wzrok. B w końcu się zlitował i nam je kupił.  Hobbit: Bitwa Pięciu Armii w 3D. Cieszymy się jak dzieci. Wpuszczają nas na salę. W ustach kapeć.

T +1h 30 min

Siedzimy we czwórkę na sali, jesteśmy tylko my. Czuję szczęście, chce mi się przytulać i skakać, nie potrafię usiedzieć na miejscu. Siedzę między P i M. Rozmawiam z nimi, P mnie ciągle gasi, zabija mojego tripa. Traktuje mnie jak dziecko. Zamieniam się miejscami z P. Teraz siedzę między nim a B. Pijemy wodę bo w ustach kapeć. Na salę wchodzi para, wiem , ze będą żałować przyjścia na ten film. Gadam z M i P o reklamach. Są takie barwne. Widzę jak chłopakom poruszają się usta, nie słyszę co do mnie mówią, ale to czuję. Barwa ich głosu mnie otacza.

T +2h

W końcu zaczyna się film, czuję rosnącą ekscytację. Nakręcam się tym, że mogę być w tym filmie.  Widzimy smoka. Jest ogromny i przerażający. Chcę dotkać go. Pod palcami czuję jego zimne i twarde łuski. Nie mogę się skupić. Niewygodnie mi, przytulam się do B. Wytrzymuję minutę i znów zmieniam pozycje. Mam ochotę pochodzić. Smok zieje ogniem w naszą stronę. Mam wrażenie, że płonę. Zdejmuję bluzę. Jestem rozpalona i napalona.  W końcu są orkowie, szykuję się do walki. Boję się, ich jest tak wielu, ale wiem, że dam radę. Kapeć w ustach, muszę się napić. Czuję  Patrzę na M i P. Oni też są podekscytowani walką. Mówię, nie pamiętam co dokładnie. Wiem, że dużo. Nie mogę nad tym zapanować. Nadal walczę, ucinam głowy orkom. Czuję zapach krwi. Widzę Gandalfa, walczę z nim ramię w ramię. Musimy wygrać. Nie ma innej możliwości. Film się kończy, a radość nadal trwa.

T + 5h

Wychodzimy, zapominamy zdjąć okulary z M i P, B się z nas śmieje. Odkładamy je i wychodzimy. Nie wiem gdzie jestem. M prowadzi. Zapominamy gdzie zostawiliśmy samochód. Szukamy go. Jest! Wsiadamy i szybko rozpalamy rurę. Czuję jak drops mi wraca, nowa radość. Wracamy do domu. Dzwonię do Ł, proszę go, żeby przyjechał za półtorej godziny do mnie. Słyszę po jego głosie, że jest naćpany. Cieszę się,  wiem, że spędzimy znowu razem noc. Rozmawiamy, denerwujemy kierowcę, psuje nam tripa. Nie mówię chłopakom o Ł, oni go nie lubią.  Stajemy w nocnym, biorę dwa czteropaki. Chłopaki odwożą mnie pod dom.

T+ 6h 30 min

Szybko się ogarniam, cały czas rozmawiam przez telefon z Ł. Biorę kąpiel.  Coraz bardziej nie mogę się doczekać.  Pakuję podręczniki i wychodzę do Ł. Całujemy się na powitanie, coś nowego u nas. Mówi, że ma piwa. Jedziemy do lasu. Ł sypie kreski, a ja otwieram piwa i zwijam banknot. Pociągnięcie nosem i już po wszystkim.

T +8h

Czuję jak mi spływa, popijam piwem. Rozmawiamy z Ł o problemach. Płaczę a on mnie uspokaja, jest mi lepiej i wraca dobry humor. Dotykamy się i czuję jak fuka we mnie wchodzi. Gadam i to dużo. Ł ucisza mnie pocałunkami . Rozbieram go i uprawiamy seks. Nie mamy gumek, ale i tak to robimy. Znowu gadamy i pijemy. Gorąco mi. Otwieram drzwi, teraz za zimno. Przykrywamy się kocem. Rozmawiamy, znowu seks.  Pijemy. Czuję się naćpana i pijana. Jestem zmęczona. Chcę chwilę pospać. Nie udaje mi się zasnąć. Cały czas gadamy.

T +12h

Ł odwozi mnie do szkoły, on przyjedzie za kilka godzin, spotykam przy drzwiach M. Pyta się mnie czy spałam, okłamuję go, nie może wiedzieć o Ł. Idziemy na lekcje.  M mnie pilnuje na dwóch lekcjach, dziwnie się na mnie patrzy, ale nic mi nie mówi. Wytrzymałam do przyjazdu Ł, razem śpimy na szkolnym parkingu. Idę na wspólną lekcję. Między nami znów są tajemnicze spojrzenia, gesty i słowa. Nikt nic nie wie.

 

 

Baw się z głową i miej przy sobie zawsze gumki. Bo wpadniesz. Tak jak my wtedy. 

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media