Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

first time on 225mg

detale

Apteka:

raporty kosmiczny kompost

first time on 225mg

Set&Settings: Mój zielono-żółty pokój. Po godzinie 20. Solo style.

Dawkowanie: 225mg(15 tabletek)

Doświadczenie: Alkohol, Mj, raz motorola :D

Dane: 18lat, 83kg

20:40: Zarzucam pierwsze w życiu 5 tabletek tzw. kaszloka. Będę to robił co 5minut, czyli 3 razy po 5 pillów. Idę do kibla wysrać się, żebym się nie posrał w czasie fazy, bo to można było nazwać naprawdę bad trip…

20:45:Wysrałem się(2 tony mniej). Łykam kolejne 5 tablet. Zapuszczam muzę.

20:50: Zjadłem ostatnią kolejkę kaszloków. Muszę wyrobić dzienną normę, czyli pompki, brzuszki i przysiady.

21:00: Skończyłem ćwiczenia. Ogarnąłem pokój, bo syfilis. Leci „a’le się zmahauem”.

Poszedłbym się umyć, ale zostawię to na później, bo czytałem w jakimś TR, że pomaga jak zaczyna się swędzenie. Czuje się jak 1 szybko wypitym piwku.

21:10: Pograłem na komie w piłkę kopaną. Przejebałem jedyny mecz, który zagrałem. Dziwne, bo zawsze wygrywałem.. Płyta coś jest porysowana, bo się ścina. Żarówka troche bardziej razi mnie w oczy. Na razie nie ma żadnych większych rewolucji. Idę po coś do picia.

21:25: Przeleżałem 15 minut słuchając muzy. Fajnie, że nad łóżkiem mam okno dachowe, bo mogę polampić się na siebie. Kolory mi się zlewają w odbiciu. Ciężko mi się skupić dłużej na 1 rzeczy. Gdy patrzę się na siebie w odbiciu na swoją czarną koszulkę wydaje mi się, że ręce mi się ruszają xd. Ale to nie jest to czego się spodziewałem. Trochę mnie grawitacja mniej przyciąga. Do tego piszę w zeszycie więc nie jest tak źle. Leci „w peunej gotowości”.

21:31: Byłem w kiblu i co zobaczyłem? To, że ściany są takie trochę wypukłe i w ogóle kibel się zmniejszył Lol. Leci ostatni kawałek na płytce. Teraz zapuszcze sobie WWO – We własnej osobie.

21:34: Hahah. Pisałem, że puszcze sobie WWO. Ni chuja ! Włączyłem PFK – Kinematografię i „Na mocy paktu” mnie rozjebało. Tak mi wpadło w ucho, że już nie przełączyłem. Rysuje w zeszycie emotikony lol.

21:44: Oooo. Zawieszam się jak skurwysyn. Dziwnie się czuję. Coś czuje na twarzy. Tzn. czuje, że coś się dzieje ze mną, ale za bardzo nie potrafię tego wytłumaczyć.

21:59: Już nie chcę mi się pisać. W ogóle wstać z wyra to masakra. Ciekawa faza jest po dxm.

Muzyki się słucha jak nigdy. Czuje, że to nie będzie koniec tej przygody z acodinem. Wiechy w chuj łapie. Patrzę się w swoje odbicie wydaje mi się, że ciało to chuj wysiadło tylko, (tu zamazałem kawałek zdania) chuj co ja pisze?? Gdy patrzę w odbicie swoje się to czuje jakbym był duszą, albo duchem i lookał na ciało swoje. Widzę jak na zoomie. Gdy gaszę światło, jest nie wiem jak. Ciężko to opisać. W ogóle zajebiście żarówka gaśnie. Czas zajebiście wolno płynie.

22:09: Zgasiłem światło i chwile poleżałem. Stwierdzam, że po ciemku za łatwo idzie ogarnąć fazę. Zapalam światło i zaczynam udawać piłeczkę(lol?), odbijam się od podłogi nie odrywając palców. Grawitacja nie przyciąga tak jak zawsze. Leci „nie ma mnie dla nikogo” i przechodzi na „jestem bogiem”. Dłonie mam nie czułe. „O rany, rany jestem niepokonany”.

„Hip Hop to mój sensei”.

22:16: Zaczynam bansować do muzy xD. Idę zlookać jak wyglądam w lustrze. Chyba faza schodzi.

22:20: Lol. Patrzę w lustro i po prostu zwiechy łapię, podnoszę ręce i zatrzymuje je i tak się lampię na nie.

22:23: Hah. Zwiecha 3 minuty xD. Piszę do kumpla esa „Acodin kox”.

Faza z dłoni mi zeszła, ale na głowę trzyma. „Posłuchaj w kilku słowach to bardzo prawdziwe”.

22:35 „Haipe Haope wszędzie, Haipe Haope wszędzie, wszędzie…”

22:44: Skończyła się płyta. Musiałem wstać i ją zmienić i coś napisać to znaczy zanotować xd. W ogóle jak się skończyła płyta słyszę pisk. Nie mam podpisanych płyt z muza na CD.

Wylosowałem O.S.T.R.’a – Ja tu tylko sprzątam. KOZAK płytka. Słyszę ją i czuję się jakby Adaś obok mnie nawijał. Aa, a ja myślałem, że to koniec fazy xd. ACODIN KOX.

22:51: Byłem w kiblu i odlałem się. „Jeśli myślisz jak ja, że ta kultura upadła, jedyna co zostało to chuja warty plagiat, to unieś w górę ręce wariat, niech krzyczy cała sala, od nas dla xerobojów czułe – WYPIERDALAJ!!”.

23:09: Fazy niby nie ma, ale jest. Chuj nie idę się myć, pierdole. Zapuszczam płytkę w kółko, żeby leciała i będę leżał. Nic mnie nie swędzi. Jak wyczaję kasę to kupuję Ac.

Leci „śśśśśś”.

23:13: Słyszę u siostry w pokoju jakąś łupankę… Chyba z eski lol. Jak będzie Sparto wyłączę jej to gówno.

23:15: Ja pitole. Trzeba mieć najeżane we łbie. Nie dość, że śpi to mówi, że słucha. Na szczęście chociaż jej sciszyłem te pierdolone hity na czasie. Teraz pomyka 7 track. Niestety nie pamiętam tytułu. Idę się odlać.

23:20: Ok. Jestem. W ogóle dzwoniłem do kumpla, a ten nie odebrałi wysłał mi esa, że nie może gadać i pytał co chce. Odpisałem, żeby puścił mi wędkę jak będzie mógł gadać. Tak w ogóle chce ten TR zamieścić na hypku, a nie mam kont, bo tego zasranego kodu weryfikacyjnego(pisałem słowo strasznie długo), mi się nie wyświetla i chce, żeby mi on to konto założył. Ale ten nie puszcza tej wędki.. Może starych nie chce budzić. Chuj go wie… Pewnie się zjarał i nie ogarnia xd. Jest już 22:27 i teraz wiem, że nic tak nie podbija fazy i podnosi na duchu jak kawałki Adasia. Po prostu poezja. Ciekawe co kumpel robi. Pewnie koksuje l2 albo męczy dote.

23:32: Ok. Powoli zaczynam ogarniać, ale i tak ide na wyrko poleżeć :E HAHAHAHAAHAHHAHAH. lol.

23:40: Powiem jedno: EUFORIA :O

23:41: MISION COMPLETED

Ściągam spodnie i idę w kime. Ustawiłem żeby Adam O. nawijał mi całą noc. To już koniec TR’a. Fajno było. Ale trzeba nazbierać sił na next jazdeczkę. eloo xd. kimaa. koniec 23:43

23:46: Kuku. Pij Mleko. Byłem siku. Ide kimać.

00:36: Nie spałem w ogóle. W ogóle to gadałem przez kome z 3 osobami. Pozdro dla Ku, Ko, Pa i De wielkiego nieobecnego(ciul nie odebrał). Trza wyłączyć muzę i spróbować zasnać. Tak myślę, że następne spotkanie z kaszlokiem będzie niedługo i to z większą dawką. Ale trzeba iść spać wsiany, siema xd(00:39)

01:55: No widzę, że dxm to zuo. Nie mogę zasnąć. Przynajmniej poprawiłem te słowa, których się nie mogłem doczytać. Myślę, że spodoba się TR o ile go zamieszczą, w ogóle mam fotki i nagrania z rozmów z ziomkiem i kumpelą. Dam im to przesłuchać i oni zadecydują czy wstawie na hypka. Postaram się zasnąć, bo o 6 rano muszę wstać. Muszę jechać kościół wysprzątać. żal. Siema

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media