Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

benzydamina + piksy

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
6 saszetek benzydaminy plus piksa
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Wolny dom i najbliżsi znajomi, noc nastrojowe światło. Ekscytacja miksem, dzień zerwania z dziewczyną ale pozytywny nastrój
Wiek:
19 lat
Doświadczenie:
THC, LSD, Kodeina, Piksy, Benzydamina, Mirystycyna, Bieluń (w bezpiecznych dawkach na sen), Dexa

benzydamina + piksy

Dzisiaj opowiem w skrócie mój najlepszy miks. Wszędzie szukałem trip raportów o tym miksie ale nie znalazłem. Więc podjołem ryzyko

Przefiltrowałem 6 saszetek benzydaminy i łykłem w kapsułkach, nie czułem smaku ale żołądek chciał to wydalić, ale powstrzymałem wymioty. Po ponad godzinie wleciała piksa. Sprawdzona mocna piksa.

Benzydamine brałem 5 raz a pikse 3 raz. Miałem większą przerwe by tolerancji nie było. Na początku lekkie powidoki. Zanim piksa zaczeła działać miałem bardzo przyjemny stan na benzie. 

Jeb. Piska wchodzi. Czuje jak całe ciało od ud napełnia się euforią. Na benzydaminie widziałem zawsze wzorki na przedmiotach. Różowe albo czerwone a żadko niebieskie symetryczne wzorki liniowe które skręcały pod kontem ostrym, bardzo je lubiłem. Pojawiały się na nie których przedmiotach i nie którym na twarzach, ale teraz były wszędzie. Nie było miejca gdzie by ich nie było, nawet żółte się pojawiły na moich rękach. Ale to nic. Wzorki były cieńkie i statyczne. Ale jak spojżałem na twarz mego przyjaciela to wzorki na jego twarzy były większe. Linie gdzieś grubości kcióka, świeciły się jak neony, i kręciły się bardzo szykno pulsując. Do datkowo jak wychodziłem na balko latało setki jak nie dziesitki laserów niebieskich że trudno było cokolwiek zobaczyć

Halucynacje były słabsze. Np spoglądając na balkon widziałem gdzie niegdzie wielkie drzewa, czarne wielkie jak 10 pięter. I nie znikały. Przez całą faze tam były. Widziałem pare robaczków i węże. W pokoju pojawił się wózek sklepowy a w nim martwe dzieci. Albo z za łóżka wychylała się jakś dziewczynka itd, typowo jak po benzydaminie.

Piksa inaczej działała. Miała fale. Wchodziła mocno i znikała po 1h i tak pare razy. I działała dłużej i za każdym wejściem była silniejsza. Po 6h byłem pewny że to koniec, a z nienacka wlazła bardzo mocno.

 Zjazd był typowy jak po benzydaminie. Mineły już 2 tyg i nie odzczuwam żadnych negatywnych skutków

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media