Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

aviomarin - świat iluzji

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
15 tabletek (750mg)
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Nastawienie pozytywne.
Dobra atmosfera.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
- DXM
- DHM
- Benzydamina
- Kodeina
- MJ
- Mirystycyna
- Fluoksetyna
- Sertralina
- Lewomepromazyna
- Etanol

aviomarin - świat iluzji

Jest piątek po południu. Odebrałam swojego przyjaciela z dworca PKP, gdzie wyruszyliśmy w podróż do pobliskiej apteki w centrum miasta. Kumpel zrobił już zakupy we własnym mieście, tak więc pozostało nam kupno 750mg dimenhydrynatu dla mnie. Z łatwością dostaliśmy dużą i małą paczkę Aviomarinu- razem 15 tabletek. <idziemy w stronę parku>. Zapalamy papierosy. Czas nakarmić demona. Piętnaście tabsów na raz do buzi <zapijamy colą>.

- 'Nareszcie nam się udało! Czuję ulgę, kiedy mam świadomość, że teraz tylko czekamy na działanie substancji.'

Podąrzamy w stronę mojego domu. Wyciągamy pianino elektryczne, gitarę akustyczną i tworzymy muzykę. Wszystko jest piękne. Niedługo nadejdzie ta długo oczekiwana chwila. Mija około 45 minut od zażycia.

- 'Ty też już to czujesz? Bo ja już jestem przyćpana'

- 'No, tak dziwnie trochę'

Zapalamy kilka papierosów. Mija kolejne 15 minut. (godzina od zażycia). Siedzimy na fotelu, włączamy muzykę, która nie jest ani głębsza, ani czegoś wartościowa w tym momencie. Nie przywiązujemy do niej większej uwagi.

- 'Ok, idę do toalety... wooo, jak ja się dziwnie czuję. Jakby grawitacja się zapsuła. Takie jakieś zwolnione tępo'

- 'Ja też wstanę... faktycznie, czuję się taki lekki jak piórko <oczy przyćpane, długo ciągnące się słowa za słowem'

Jest chill out. Chill out zmieszany ze strachem przed prawdopodobną mocą dawki, którą wzięliśmy.

- 'Obyśmy nie wylądowali w szpitalu'

- 'Chill. Jest dobrze. Ciesz się fazą. Już jest fajnie.'

Rozwijamy na podłodze biały rulon, na którym chcięliśmy tworzyć sztukę. Wszystko było bardzo nudne. Nieharmonijne. Nużące. Udało nam się narysować jedynie kilka kresek. Zmęczenie przewyższało nasze możliwości. <wpatruję się w białą kartkę> O czymś myślałam. Dopiero kiedy odwróciłam wzrok w inną stronę zorientowałam się, że właśnie przed oczami miałam ekran laptopa. Jak to możliwe? Jakby 'screenshot' wyrwany z pamięci. Przyśpieszone tętno i senność. Nic nie jest interesujące. Strach przed siłą fazy i ten wewnętrzny niepokój przed nieznanym. Minęła kolejna godzina...

- 'Ty też czujesz, jakby faza już z Ciebie schodziła?'

- 'Tak, czuję, jakby była słabsza'.

Z każdą kolejną minutą siła fazy malała i malała zamiast iść w górę. Pożegnałam się z przyjacielem po czym położyłam się na łóżku i zasnęłam bez żadych problemów.

 

Złe strony:

Bardzo niekorzystna cena w stosunku do fazy i jest trwania. Jedna duża i jedna mała paczka kosztowała mnie 28 zł. Niepokój i silnie podwyższone tętno serca. Nieinteresujące halucynacje.

Dobre strony:

Chill out.

Podsumowując dimenhydrynat- nie polecam. To mój drugi i ostatni w życiu trip na Aviomarinie. Za dwie osoby po 15 tabletek na głowę wychodzi tyle ile zagram zielska. A faza nie jest porównywalna z chill out'em po zielonym.

 

Ocena: 
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2017
design: Metta Media