Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

2gi trip na dxm [225mg] / rymowanie na ekranie

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
Drug: DXM (225mg, ~3mg/kg), Alkohol (~3 Piwa standardowo procentowe), Mieszanki ‘ziołowe’ (Rasta 0,25g/2 i pół osoby czyli, że jednego bacika w 3jkę zjaraliśmymymy).
Rodzaj przeżycia:
Wiek:
20 lat
Doświadczenie:
Exp: Apteka: DXM, Kodeina | Chemia: LSD-25, Amfetamina, Alkohol | Natura: Grzyby (psilocybe), Marihuana, Absynt

2gi trip na dxm [225mg] / rymowanie na ekranie

Ponad rok po napisaniu i załadowaniu tego tekstu - proszę o podejście do niego z dystansem i powstrzymanie się od osądzania mnie na jego podstawie.

Teraz jest rano (05:46) i jakoś w polowie tego TR’a jestem i wpadłem na pomysł, że dobrze by było dać znać, że ide ćpac spać nie nie nie rym. Dalej faza leci leci pięknie leci słonko jakie wstało no to tam na dole czytać raczej radze miejcie wszystko na uwadze cium ciuraczki :*)

Ciekawy jesteś mój dextemetorfanerze.
Niechaj ja Cię głową zmierzę.
Nie da rady. Tyś bez wady.
Ciężko pisać nie rymując ciągle się tak świetnie czując.
Dzień to był niedzielny pilny taki jak i każdy inny.
Że niedzielnie to kościelnie, może i być winno,
Lecz ja nie chce czcić dziś krzyża,
Wolę zrobić dexem zyza.
Idę sobie krokiem krętym,
Po obiedzie brzuchem wypiętym
Drogę sobie utoruję,
A pan Dexter zaczaruje.
Opis ten jest dość mizerny
Nie jest żwawy lecz pisany dla zabawy.
Kto posłucha niech użyje ucha.
Kto wzrokiem po literach wolnym krokiem,
niech zahaczy głowim okiem.

Set: (Może i jakoś bym to napisał normalnie ale wole niebanalnie bo mam flow teraz dobry i fun przy tym szczodry)
Cały dzień szukałem zioła
Pytałem nawet i dzięcioła
Nikt w tym mieście zioła nie da
Ale bieda, ale bieda
Myślę sobie ja dzień cały
Co ja zrobię bobek mały
Dzień to przecież znakomity
Nie zrozumie nikt kosmity
Nawet łeb hoplity
Pojąć tu nie może
Dlaczego boże nie ma trawy w moim worze?

Płacz sposobem na ten problem nie jest
Trzeba spojrzeć w telefonów rejestr
Nikt już się nie ostał
Każdy esemesa dostał
Zioła chyba dziś nie spalę
A miało być tu tak wspaniale

Ale, ale hola, hola
Mecz dzisiaj mistrzostwa świata
Jak ja mam nie spalić bata?
Knuję zatem z Jamnicznikiem
Jakim się ujebać narkotykiem
Jamnicznikiem on nazwany
Bo ja z nim dziś robię plany
Kiedy opcje wszystkie na konopie
Wyczerpały nasze komy drobnie
Wnet zapiąłem szybko spodnie
I do apteki drogie dzieci
Już acodin w gardło leci

W drodze do miasta
W Kieszeń mi wskoczyła Rasta
Polecona Jamnicznikiem
Zwana często pierdolnikiem
Gardzę prochem tym ohydnym
Smrodem jego z dupy dymnym
Lecz brak weed’a tu mnie skusił
Do kupienia rasty zmusił
Mimo tego i owego
Powiem wam cos ciekawego
Łyżka prochu dexowego
Z rastą to coś wspaniałego
Jeśli nie masz nic innego
A właściwie nic leprzego
Rastę śmiało wal kolego (nie wal, nie wal)
Pasuje bowiem ta do dexa
Tylko w majty nie puść kleksa.

Setting: (Nie mogę wtyczki wyjmować – czyt. przestać rymować, ani spać móc nie mogłem to się tutaj zwlokłem. Normalne pisanie w takim stanie to wyzwanie. Ja się wolę oddać fazie i opowiem o mej bazie)
Baza bazą jest najprostszą
Często zmysły się tu ostrzą
Punkt to zbiegu różnych narkonautów
Domem zaś dla narkomantów
Choć ja jeden sam jedyny
Bez mamuny i dziewczyny
To mnie wielu w jednym ciele
Wiedzą o tym przyjaciele
Meczyk na ekranie świeci
Jamniczniczek w kosmos leci
Oko jedno mu się świeci
Nic nie widzą ci sąsiedzi
Bo ja okna zasłoniłem
I do głowy banie wbiłem

Dexem ja się raz zrobiłem
Cztery dni tyłem chodziłem
Dziś ziółka nie zapaliłem
To Acodin mój zażyłem
O połowe mniej tym razem
Żebym nie spał jak pod głazem
W fazce sobie płynę płazem
Chyba klęknę przed ołtarzem
Nie to żarcik taki tylko
Dla tych co widzieli wszystko
Otóż nadszedł czas na piwko
Tuż po wejściu dexa w meleksa
Meleksem nazwijmy mą głowę
Która inteligencją zagięła by dziś sowę
Rymowanie to całe przez jedną rozmowę
Z takim jednym co ma rudą brodę
Otóż wszystko się zaczęło
Od pojeba naczelnego
Susiakiem zwany
Rumak rymowany
Tak mi wkręcił te złe rymy
Że nie mogę ja biedny już z tej rozkminy
Ciągle mi po głowie biegają gremliny
Czuję swym nosem rasty spaliny
Przypomina to trochę woń zdechłej padliny
Ale pomaga w osiągnięciu srogiej spierdoliny
Ulepiłbym zamek z piasku i plasteliny
Pooglądałbym nagie dziewczyny nie z witryny.

Jamniczniczek wyszedł niedobry.
Pewnie bez sniadania poszedł na badania
A ja od nocy do rana siedze tu jak barana kawał
I piszę te era żeby potem dostać zawał
Jak się już okaże że na neurogroovie się ukaże.

No i na koniec, żeby to w ogóle miało cokolwiek wspólnego z TR-em to wspomnieć sobie pozwolę nieubłaganie, że srogie mnie ogarnia wyjebanie.

Stan mój jednak jest przedni
Niech mi tak będzie do trzech dni

Kuraku karłowaty idź do taty uwolnij mnie od rymu bo spać nie mogłem ja - Zrodzony z dymu tak beztroski i wspaniale na żywo przysyłający wrażenia ze starcia dexa i podniebienia. No zdania bez rymu nie napiszę bo potem tego nie policzę. Kumpel nie zdął matury a ja nie mam za grosz kultury. Ham siedzi naćpany ranny i pisze TR’a do Zuzanny a ta nawet nie raczy wyjść z wanny to ją wrzucić do sutanny tak jak inne stare panny niech biegają i zadu już nie dają. Bać się już zaczynam, że się w rymach sam zacinam. TO psychoza niech ja zasne to się młotem w głowe trzasnę! Taki deksik jest ciekawy raz do rozpierdolu a raz do zabawy.

Wniosków mógłbym jeszcze kilka ale czuje już, że to pomyłka.
Rasta maryja matko boga ratuj krzywego kota! Ale mam lota.

Ocena: 

Odpowiedzi

Wow. Nie sądziłem, że zostanie to wywieszone hehe. Pisząc to miałem na prawdę srogi lot, ale bawiłem się przy tym świetnie. DXM experminets in progress. Następnym razem 150mg i jak dla mnie idealna jest przerwa od zażycia trwająca tyle dni ile wrzuciłem tabsów. Chcę ustanowić sobie dawkę, która będzie bardzo lajtowo działać i wtedy dłuższa przerwa. I może trochę mocniejsza dawka jak będzie potrzeba. Z resztą wszystko na spontanie najczęściej się wykluwa ale wiadomo, nie może być za dobrze bo wtedy jest chujowo.

B come what u want 2 B come

Jak to mówią: propsy :d mi się podoba zajebiście. Może nie wszystkie frazy, wiadomo, czasem sylab może być zła ilość, ale generalnie z pomysłem i niebanalnie. Mi się delikatnie zdekszoną będąc świetnie rysuje. No po prostu pure pleasure. a co do tekstu - brawa, jestem na tak

jeśli ktoś chce, znajdzie sposób. jeśli ktoś nie chce, znajdzie powód.

Muszę być szczery, że dość słabe to. Ale jeśli sprawiało Ci przyjemność pisanie, łisz dalej. Polecam tylko używać regularnych ilości sylab w wersach i unikać rymow czasownikowych czy przymiotnikowych.

 

Dość stare toto, nie wiem czy jeszcze tu siedzisz, ale jak tak- poćwicz to flow i może potem napisz coś lepszego :D

No i koniec :D

Ma pocwiczyc flow, zeby lepiej pisac teksty? Jestes przykry. Jedawbnik won z NG.

A co do TRa.

Still better than you bitch.

No cóż, jak mniemam Ty jesteś kanonem pisania raportów (pomijając fakt, że żadnego nie napisałeś :b). Jeśli chodzi o flow- szeroko rozumiane pojęcie. A jeśli chodzi o obrazę w moją stronę- idź sobie zwal albo pobiegaj, może ulży :))

No i koniec :D

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media