Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

xanax - doznania

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
2,5mg
Rodzaj przeżycia:
Wiek:
22 lat
Doświadczenie:
escitil

raporty dzejzi1

xanax - doznania

Ostatnie 3 lata mojego życia to katastrofa, co prawda koncze studia na jednej z lepszej uczelni w Polsce, jednak wiele zmian weszło w moje życie. Przede wszystkim przeprowadzka do Krakowa, samodzielność, pierwsza miłość, problemy emocjonalne. Przez 2-3 miesiace leczylem sie z pomocą psychiatry lekarstwem o nazwie ESCITIL. Jest to lek stosowany przy depresji i zaburzeiach lękowych.  Nie biore tego juz z pół roku i powiedzmy ze raczej sie wszystko ustabilizowalo.O statnio dla zajawki, z nudów, czy z ciekawosci chciałem doswiadczyc dzialanie ALPRAZOLAMU.

Przechodząc do sedna ostatnio kilka razy siedząc na chacie z kumplem wzialem XANAX, zazywaczaj łącząc, wzglednie duze dawki tj. 2-3mg z alkoholem, czego nie polecam. Kompletna odcinka, na drugi dzien budzisz sie i nie pamietasz co robiles, chociaz w pewnym momencie chillout jaki wjeżda to chyba najlepsze uczucie jakie doznalem do tej pory w swoim w zyciu.

Teraz zabierając sie do wpisu, pomyslalem ze opisze z wlasnej perspektywy jakie są doznania, odczucia biorąc to siedząc podczas zwykego, nudnego wieczora. No wiec godz. 20;30 wziąlem jedna tabletke 0.5 mg. Po jakis 30 minutach delikatny luzik, odczucie obojetnosci. 21;30 kolejna tabletka. 1mg substancji czynnej krąży po organizmie.

Dlugo sie zastanawiam jak opisac to co teraz odczuwam. Oczy troche jakby bralo na sen, slucham muzyki, kompletnie nic mi nie przeszkadza. Zastanawiam sie co by porobic. Na mysl przychodzi mi film, cos ciezkiego, zagmatwanego. Surrealizm, David lynch – zagubiona autostrada, z opowiadan kompletny mindfuck, mimo to wysoko w rankingu. Jest 21;53 rozwazam przyjecie kolejnej dawki 0,5mg. Zaczynam sie sam do siebie usmiechac bez powodu.

22;40 czuje lekka zmule, decyduje sie na trzecia tabletke, 1,5mg aprazolamu we mnie. Powieki same opadaja, jedzenie smakuje jakos lepiej, zwiekszony apetyt.  Klade sie na lozko, muzyka luzna chillout’owa, od razu popadam w euforie, usmiech z twarzy nie schodzi, czuje sie totalnie wylozuwany. Odczuwam sennosc, mysle ze bylbym w stanie zasnac nawet przy glosnej muzyce, nic by mi nie przeszkadzalo. Tak jakby wylaczyc jakies opcje, czy sterowniki we wlasnym mozgu. Caly czas chce podjac sie ogladania filmu. Jest mi tak dobrze patrzac na te literki ktore wklepuje w tym momencie w komputer. Zastanawiam sie jakby to bylo gdybym w tym momencie dowiedzial sie o czyms strasznym, o jakiejs tragedii. Podejrzewam ze splyneloby to po mnie totalnie.

Chce wiecej, to troche jak uzaleznienie. Chce wiecej tej substancji we mnie, chce sie czuc jeszcze lepiej. Kilka razy polecialy mi z oczu lzy, bardzo dziwne uczucie, nie czuje zadnego smutku, nic z tych rzeczy. Ciekawe.

Ok, godzin 23;30 wjezdza kolejny tabs 0,5mg. To juz czwarta tabletka. Kiedy wstaje szybko czuje delikatne zaburzenia rownowagi. Teraz jak czytam to co napisalem uswiadamiam sobie ze czas jakos szybciej leci. Co ciekawe siedzac przy komputerze czuje sie nieco gorzej niz lezac. Mam ochote sluchac muzyki, wsluchujac sie doglebnie w kazda intonacje przy zamknietych oczach. Walcze z tym, nie chcialbym jeszcze zasnac, szkoda mi tego stanu jaki teraz odczuwam. Nadal mam ochote na wiecej.

Jest 23;50 zaczynam film o ktorym wspomnialem – zagubiona autostrada, jestem przekonany ze go nie skoncze, zanim zaczne przyjmuje kolejne 0,5mg i na tym zakoncze dzisiejsza przygode z alprazolamem. 2,5mg dozujac srednio co pol godziny, godzine, samopoczucie – hell out.

Euforia coraz wieksza, powieki sie zamykaja, jak cos mowie to tak mozolnie jakbym dopiero co sie przebudzil po calej nocy snu. Nigdy nie czulem sie tak zrelaksowany, z filmu zrezygnowalem po 10 minutach. Robie sie ogromnie senny, gdybym sie polozyl to usnalbym w minute.

Klade sie spac puszczajac sobie jakas relaksacyjna muzyke. Koniec na dzis. Jutro podsumuje

Wstałem wyspany, troche przymulony, mimo to gotowy do podjecia codziennych obowiazkow. Krótki wniosek, bardzo dobra opcja na „gorszy dzien”, jakkolwiek by to interpretowac. Jestem przekonany, że bede eksperymentowal jeszcze przy wiekszych dawkach i przy innych sytuacjach niz siedzieniu w czterech scianach.

Na sam koniec chciałem zaznaczyc ze jest to substancja bardzo uzalezniajaca, z ktora wiaze sie wiele skutkow ubocznych, z ktorymi trzeba sie zapoznac.

 

Jezeli ktos chcialby podzielic sie wlasnym przezyciem zostawiam kontakt mailowy.
dzejzi1@o2.pl

Ocena: 

Odpowiedzi

Wyobrażam sobie, jak fajne musi to być, ale nie chcę się w to bawic właśnie ze względu na możliwość uzależnienia, a skoro potrafiłem się uzależnić od jarania, to od tego pewnie tym bardziej :D Życzę Ci umiaru ;P

Ostatnio miałem przyjemność spróbować mulungu, z tego co wyczytałem, działa jak niskie dawki diazepamu, podobny mechanizm co Xanax, bo coś tam odpierdala z GABA. Nie sądziłem, że da aż takie efekty, ale przez 10 minut (zawsze coś) było mi w cholerę miło, przez głowę przechodziło takie pulsujące ciepło, kojące i spokojne. Także jakby ktoś, kto to czyta,  chciał odstawiać benzo, albo lepiej spać, mogę polecić mulungu.

Trzymaj się.

Miłość ma tyle form, a tak trudno je rozwinąć.
Umierała stokroć, wciąż nie może zginąć.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media