Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

trip po marihuanie

detale

Natura:

raporty savo88

trip po marihuanie

Set & Setting: Z dobrym nastawieniem z grupką znajomych ugadaliśmy się na jaranie w m mieszkaniu pewnych koleżanek.

Dawka: 2g na czterech

Wiek i doświadczenie: 17 lat, Tytoń, Alkohol, Marihuana, Znak zapytania (Smile Shop), Bob sense, Sensimila.

Więc tak, nie będę szczegółowo odpisał jak odbywało się kupno.

Postanowiliśmy, że będziemy palić z butli. Pomysłu nie popierałem, ale cóż, jednak się zgodziłem.

Jesteśmy już u koleżanek rozpoczynamy palenie. Wszystko idzie naraz, po krótkim czasie już nic nie ma.

Siedzimy, oglądamy filmiki i słuchamy muzyki. Po jakimś czasie poczułem że wjeżdża mi jakaś dziwna bania.

Miałem zaburzenia świadomości, nie wiedziałem gdzie jestem, czułem jak krew pulsuje mi w żyłach i przepływa przez całe ciało, było to dość nie przyjemne. W gardle miałem tak sucho że myślałem że zaraz połknę jabłko adama. Później czułem wysokie ciśnienie, zawroty głowy i jakby ucisk i pulsowanie gałek ocznych. Zaczeło mnie okropnie mulić więc poszedłem do kibla i na chama wciskałem palce do gardła żeby zwymiotować. Gdy otwierałem oczy mało co widziałem, wydawało mi się że oślepłem.

Rzygałem z dobrą godzinę, wkońcu nie sprzątając po sobie poszedłem do domu. Miałem tak bezwładne i miękkie nogi, że nie umiałem stawiać kroków i widziałem jak ludzie dziwnie na mnie patrzą. Straciłem poczucie czasu więc myślałem że jest koło 18 i nie mam już wolnej chaty więc siedziałem jakąś godzinkę na ławce próbując się ogarnąć.

Niestety mi to nie wyszło, poszedłem do domu i zobaczyłem że jest pusty i jest dopiero 13:00. Zasnąłem z ładnym helikopterkiem. Oczywiście obudziłem się bez żadnych efektów ubocznych typu Kac lub ból głowy, ale byłem przerażony wczorajszym bad tripem.

Ocena: 

Odpowiedzi

o fPyTe zIoMeK AlE FuLl fAzA Ja cIe nIe mOgE NoRmAlNiE MaSaKrA I KoSmOs zIaAaA! zAdNe kFfAsY, dMt cZy fFiEsHcZe sHaLfFiE SiE NiE RoFfNaJa pOtEnDzE MaRiUhUaNy i tEgO Co pRzEzYlEs! :*:*:* xD ;) ^^

Po pierwsze DMT w postaci czystej jest najsilniejszym narkotykiem jaki jak narazie istnie wyobraz sobie ze jest ono produkowane przez szyszynke w naszych mozgach to własnie ono jest odpowiedzialne za sny wiec ogarnij co piszesz.
Co do BT przeżyłem to samo ze smart shiva nie wiedziałem gdzie jestem nie ogarnialem czasu i pózniej miałem problemy z zasypianiem dlatego skończyłem z jakimkolwiek gownem jestem czysty i się ciesze

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media