Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

kodeinowy wieczorny chillout

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
360mg
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Sierpniowy spokojny wieczór w mieszkaniu. Nie odczuwam zbytnio zmęczenia fizycznego po całym dniu, psychiczne czuje się znakomicie. Jak zwykle jestem podekscytowany i ciekawy doświadczenia.
Wiek:
19 lat
Doświadczenie:
LSD, Marihuana, MDMA, MDA, Metamfetamina, Amfetamina, 2C-B, Clonazepam, Zolpidem, Kodeina

raporty asthamtic

kodeinowy wieczorny chillout

Witam cię w moim trip raporcie. 

 

Godzina 12:10

Wstałem. Załatwiłem wszystko, co miałem do załatwienia i postanowiłem, że ten dzień będzie doskonały na to, aby przebyć wieczorną podróż na kodeinie. 

 

15:10

Od tej godziny nie jadłem już kompletnie nic, zacząłem przygotowywać żołądek na wieczór. 

 

18:40

Wróciłem z kilku aptek. Kupiłem, co trzeba. Zrobiłem ekstrakcje poprzez przesączenie przez bibułkę filtracyjną i jak zawsze czekałem aż się przesączy powolutku całość. 

+ 20min

Całość była gotowa, wypiłem ze spritem i po prostu byłem ciekaw tego, co będzie. Zawsze jak zażywam jakiejkolwiek substancji, to nie wychodzę z jakimiś założeniami, że będzie taki efekt czy taki i taki... Uważam, że lepiej jest po prostu mieć takie nastawienie jak na kwasie (jestem pasażerem, a kierowcą jest mój mózg i jedziemy w nieznane). Nie lubię zakładać, jakie to efekty będą, czyli coś w stylu - no ale będzie bomba, już to czuje. Po prostu jestem ciekaw doznań, jakie mnie dzisiaj spotkają :3 Po prostu czekam, aż zacznie działać. 

 

19:30

Zaczynam odczuwać spokój, w pewnym stopniu euforie i... nieszczęsne swędzenie. Czasami ono jest a czasami nie, ale jak już jest, to pojawia się do czasu tzw. piku. Czas zaczyna leciutko spowalniać, wszystko po prostu robi się przyjemne. 

 

20:00

Swędzenie dalej występuje, wzrasta euforia, chill, a wszystko robi się strasznie powolne. W tle leci Schafter. Popijam sobie soczek z grejpfruta, mi zawsze pomaga, w pewien sposób wzmacnia działanie kodeiny.

 

20:47

Błogostan, euforia i pełna chillera. Brak zmartwień a świat stał się bardziej wyrazisty. Zaczynam się czuć tak, jakbym był zrobiony z gorącej czekolady i po prostu się rozpływał, więc podejmuje decyzję o położeniu się w łóżku na pół godzinki. Będę mówił o zmianach na bieżąco. 

 

21:30

Wylegiwałem się w łóżku i nie mogłem się od niego oderwać, postanowiłem się ruszyć. Zapomniałem o pisaniu trip raportu.

+15min

Wstałem, zrobiłem sobie ciepłą herbatkę i zacząłem po prostu delektować się tą chwilą. Te otulające mnie ciepło w głowie i całym ciele, przechodziły mnie ciarki, wszystko było tak mega przyjemne... Czas zwolnił, nie myślałem o niczym, niczym się nie martwiłem. Po prostu czułem się błogooo. 

 

22:20

Wypiłem calutką herbatę z dużego kubka. Zacząłem odczuwać zmęczenie, więc postanowiłem, że wypije jednego tiger'ka. Przez cały czas popijałem sobie sok z grejpfruta, po prostu zawsze mi się go bardzo dobrze pije podczas takiego tripa. Włączyłem sobie film na netflixie. 

 

23:40

Odczuwałem już opadnięte powieki i ogólnie ciągnęło mnie bardzo do spania. Nie dokończyłem filmu, więc puściłem Ricka i Morty'ego. Byle, żeby coś leciało w tle. Koc, którym byłem przykryty, otulał mnie tak mocno, że najchętniej poszedłbym spać i na to też się zapowiadało. Nadal towarzyszyło mi uczucie błogości i otaczającego mnie ciepła, aczkolwiek efekty zaczynały robić się coraz słabsze. 

+30min

Przysypiało mi się. Wstałem, poszedłem wziąć gorącą kąpiel i to było coś boskiego, mógłbym tak po prostu leżeć godzinami. Postanowiłem, że ogarnę wszystko i po prostu zbiorę się do spania. 

+30min 

Efekty były o wiele słabsze i poszedłem spać.

 

9:00

 

Mega przyjemnie mi się spało. Wygoda łóżka była potężna, no i już nad ranem byłem zupełnie trzeźwy.

 

 

 

Podsumowanie:

Cały trip był mega przyjemny oraz błogi. Polecam, jeśli ktoś chce spróbować, ale musicie pamiętać, że taka zabawa nie jest bezpieczna. Nie namawiam nikogo do zażywania tej substancji. Tym bardziej że ciągnie ona do siebie, żeby zażyć ją kolejny raz. Trzeba uważać z ekstrakcją, żeby niczego nie schrzanić, bo można wtedy sobie zaszkodzić. Najlepiej jest się przygotować również psychicznie do takiego tripa niż ruszyć z pośpiechu. To jest przyjemne i pozytywne doświadczenie, jeśli zadbacie o komfort podróży. Cały trip, jaki przebyłem, był z głową, byłem przygotowany oraz ciekawy tego, czego tym razem doświadczę. Zostałem pozytywnie zaskoczony. Kolejny raz ze względu na to, że nie miałem oczekiwań co do tego razu. 

 

 Mam nadzieję, że ten trip raport komuś się spodobał, ponieważ jest to mój pierwszy raport, jaki napisałem. Trzymajcie się i do następnego ;P 

 

 

 

 

 

 

Substancja wiodąca: 
Rodzaj przeżycia: 
Wiek: 
19 lat
Set and setting: 
Sierpniowy spokojny wieczór w mieszkaniu. Nie odczuwam zbytnio zmęczenia fizycznego po całym dniu, psychiczne czuje się znakomicie. Jak zwykle jestem podekscytowany i ciekawy doświadczenia.
Ocena: 
Doświadczenie: 
LSD, Marihuana, MDMA, MDA, Metamfetamina, Amfetamina, 2C-B, Clonazepam, Zolpidem, Kodeina
apteka: 
Dawkowanie: 
360mg
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2021
design: Metta Media