Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

kodeina - 345 mg

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
345 mg
Rodzaj przeżycia:
Wiek:
18 lat

raporty codeine420

kodeina - 345 mg

Ocena: 

Odpowiedzi

18 lat i już wpierdolony w kodeinę... Masakryczne jest to jak młode osoby spierdalaj sobie życie po sam jego kres. To gówno zostanie z tobą już do śmierci.

Naradzie przeżyłeś 18 lat.... Pomysł ile to czasu było... Pomysł ile czasu uważasz się za dorosłego, rok?.... I pomysł że właśnie zaczyna się początek prawdziwego życia... A ty już jesteś w prawie nieodwracalnej dupie. 

Minie 60 lat tego dorosłego życia.... A w kodeksie ciągle będziesz wjebany... 

Ja pierdole. Szkoda gościa.

Ale ogólnie to zawsze beka z tych "pięknych historii". Poprostu czytam i że śmiechu się zwijam. 

Kurwa no jakimś cudem jednak nie wziąłeś mniej tylko więcej niż zwykle... "AKURAT" kurwa zostało xDD

Przy kodzie ciągle takie magię się dzieją, potem nagle zostanie 30, 40, 50, 100.... Zawsze kurwa przypadkiem. Dobrze to znam.

Zdaje sobie sprawę że opiaty to poważne gówno ale nie czuję sie uzależniony, raz na tydzień mam ochotę na kode, to biorę, czasem częściej, czasem raz na miesiąc, nie ma reguły ale nie jestem uzależniony. I tak miałem wtedy akurat tyle więc wzięłem tyle, potem wróciłem do 150mg, wzięłem od tego czasu że 2 razy i kody nie jem już ponad tydzień i w ogóle nie mam na to ochoty, niemniej masz dużo racji i mam zamiar z tym skończyć. 

Pisałem to tutaj 1000 razy i nie chce mi się znowu przytaczać całego mechanizmu uzależnienia.... ale po którce napiszę że kurwa właśnie o to w tym uzależnieniu chodzi... że użytkownik NIE wie do samego końca że jest wjebany. Przykład ja: dziennie wpierdalałem 60 tabletek ale i tak w 100% byłem pewny że wcale nie ma źle i że nie mam z tym problemu.... i to nie jest kurwa ściema, czy śmieszne... tylko realnie swoim mózgiem wierzyłem w to i nie było dla mnie dziwne wpierdalanie tego tak często..

Uzależnienie postępuje wolno ale przez cały jego okres wydaje się że wszystko jest ok i wierz mi jeden trip nawet jak by to było raz na 2 miesiące to jest kurewnie dużo w przypadku opiatów... zresztą zobaczysz za kilka lat... nie myśl że będziesz odrazu napierdalać takie ilości... to się dzieje powoli, z roku narok, potem z miesiąca na miesiąc, potem raz na 3 tyg. potem raz na 2 potem przerwa żeby pokazać sobie że jest ok. Miesiac później znowu, dwa tyg później znowu... przecież to nic w porównaniu z tym co wjebani, no to za 2 tyg znowu, po 2 takich miesiącach próbujesz raz zamiast 2 tyg przerwy... raz na tydzień... potem przystopowanie żeby pokazać sobie że lajt i wjebanie siemnie nie dotyczy, mija miesiąc, i znowu tylko teraz odrazu raz na 2 tyg... z próbami tydzień po tygodniu... potem znowu jakaś przerwa i tak leci aż przekonasz się do tego żeby brać tylko jak stanie sie coś dobrego zeby się nagradzać... np. jak sięnauczę to wezmę i tak co tydzień jakaś dobra robota w pracy/ocena w szkole i bierzesz bierzesz, potem jakoś częściej robisz wiecej w domu.... nagradzasz się za ciężką pracę i jest wrażenie że wszystko jest ok bo kiedyś się nie chciało uczyć a teraz są chęci do nauki i robienia ciężkiej pracy... a dodatkowo nagradzam się kodeiną i tak leci już 2x w tygodniu...

Następnie przychodzi czas kiedy jest chujowo... dziewczyna zerwała, z pracy wyrzucili, studia przerwane... źle się czujesz.... ale w głowie wiesz że ludzie napierdalają po 60 tab dziennie więc co to jest wziac trzeci raz w tygodniu.... 

I tak minęły 4 lata, jesteś na etapie 3x w tygodniu ale wszystko jest ok... dla pewności zrobię przerwę cały miesiac... kurwa wytrwałem ALE BARDZO NIE JESTEM WJEBANY. No to powrót 3x w tyg... ale jakoś tak wieczorami fajnie więc 4 x tyg... a jak już 4 to zrobię od poniedziałku do piątku i weekend wolny żeby nie przesadzać... no i ok leci tak sobie roczek, dla pewności znowu przerwa... nie ma źle wszystko wporzo no to go wracamy przecież... ta kodeina mnie leczy... kiedyś nir pracowałem a teraz robię za 10 osób i mieszkanie zawsze czyste... oceny same piątki, w pracy najważniejsza osoba....

Reszty już mi sięnei chce symulować ale tak jest w 90%... tylko inne wymówki inne zachcianki... ale przebiega to dokładnie TAK SAMO u wszystkich.

Kurwa miałem się nie rozpisywać a tu chuj

Nakurwiam i piszę pod każdym raportem z opio i nakurwiam i ostrzegam i tłumaczę, taką jakoś tutaj rolę na NG przyjąłem różnie ludzie reagują ale ze wszystkich z którymi pisałem TYLKO jedna rzeczywiście sie zastanowiła. Wszystkich wkurwiam by potem śmiaćsiez nimi z tego że wjebali się i że koniec życia heh

Wszyscy inni za wszelką cenę próbowali mi udowodnić że jest ok i że pierdolę maniany, nie widząc tego jak bardzo śmieszne są wymówki tych że osób odnośnie tego czemu biorą hehehe

Ogólnie mnie to zawsze śmieszy... bo widzę jak ja bardzo byłem ślepy w tym etapie... i wiem że te moje pierdolenie i tak nic nie da... a wjebać i tak się wszyscy wpierdolicie.... bo to kurwa jest opioid... TWARDY naroktyk to nie jest dla śmiechu powiedziane... to jest przejebany kurwa niszczący latami w bardzo wolnym tempie przejebany narkotyk. To nie jest zabawka... na jaką wygląda... taka miła przyjemna fazka na luzie hehe

Kurwa ludzie dajcie se siana :D

Biorę kodeinę raz w tygodniu, czasem częściej. Nie jestem uzależniony xD Mistrz:-) 

WziĄłem!

To tylko sen samoświadomości.

Chciałem powiedzieć, że raz mogę brać przykładowo 3 dni z rzędu, a innym razem nie brać miesiąc i nie mam z tym NAJMNIEJSZEGO problemu.Jednak przeczytałem jeden raport chackena i faktycznie chyba przestanę brać albo ograniczeń kode do minimum żeby ten stan rzeczy sie nie zmienił 

Między innymi dzięki raportom takim jak tutaj, można się czegoś dowiedzieć. Podam za przykład Niemiec i problemów narkotykowych. Możesz kuć żyłę w specjalnym miejscu, dają ci igłę i tak dalej. Jak masz coś robić to tak, żeby zminimalizować ryzyko. Kolega napisał coś, co mnie zmotywowało (i wiele innych raportów) i zaciekawiło. (napisałem swój raport) Ciekawe uczucie, tą kodeiną. Ważne, żeby nie przesadzać. Dzielenie się wiedzą i informacją jest czymś godnym. 

Biedny ten raporcik. To tak jak ja bym napisał. "Zrobiłem sobie rano herbaty... była trochę gorzką więc ją posłodziłem... zachciało mi się siku no to poszedłem i zrobiłem..." albo mógłbym jeszcze ze złośliwości napisać: "Zażyłem tabletki o 10., po czterech godzinach przestały na mnie działać i poszedłem spać". To jest całe wasze ćpanie?! Tylko tyle macie do zaoferowania?! Lepiej skończcie ćpać bo absolutnie nic wam to nie daje. Serio. Nie wiem czy to te nowe pokolenia są takie spierniczone czy tylko pojedyńcze jednostki ale wezmą się w wieku siedemnastu lat za dragi, nawet nie skończą żadnych chujowych studiów i potem jedyne co mają do powiedzenia to że biorą kodeinę i jest im fajnie. Dobrze słucha się muzyki?! Cóż za osiągnięcie. No na prawdę. Lepiej powiedz mi ile panienek zaliczyłeś albo ile metrów miał ten byk co go ostatnio roz#$eś pod wejściem do klubu bo miał na tyle nierówno pod sufitem żeby się spojrzeć na Twoją dziewczynę. NIE?! No to może chociaż Twój kolega odwalił coś śmiesznego na mieście? No to może chociaż grałeś w jakąś fajną gierkę na kompie albo przeczytałeś coś fajnego co do Ciebie trafiło? albo chociaż nauczyłeś się jakiegoś nowego utworu na pianinie, np. Inwencji 13. J.S. Bacha? Te nowe pokolenia to się dzisiaj do niczego nie nadają. Dziewczyny zaczynają się puszczać coraz wcześniej z jakimiś starymi dziadami bo te młode, ciepłe chujki tylko zarzucają kodeinkę i słuchają trapów pod kołderką. Rzygam na was wy nędzne, bezosobowe, pozbawione jakichkolwiek ambicji szczury... chociaż nie. Szczury są od was mądrzejsze i ciekawsze bo przynajmniej są stworzeniami stadnymi gdzie występuje jakaś hierarchia a wy tylko potraficie się nałykać swoich tabletek ... już pisałem. Ten co to napisał ten raport to niech sobie pójdzie na to bandżi i poprosi bez gumy, a dla pewności wsadź sobie jeszcze chłopaku ze 3 cegły w gacie. To będzie najciekawsza rzecz jaką możesz zrobić. Pozdro600

PS. Jeszcze napisz że oprócz antyhistamin to nie będziesz jeździł autobusem bez biletu a w zime będziesz nosił ciepłe majtki.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media