Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

deksometorfan + am2201 [retrospekcje]

detale

Substancja wiodąca:
Natura:
Chemia:
Apteka:
Dawkowanie:
525 mg deksometorfanu
Am-2201 - dwa buchy
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Utrata świadomości oraz zapętlone retrospekcje.
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
Marihuana, Deksometorfan, Amfetamina, THC, 4-aco-dmt, Am-220, 4-ho-met

deksometorfan + am2201 [retrospekcje]

Około godziny 19.30 załadowałem pierwszą dawkę DXM (225 mg). Razem z dziewczyną wybieraliśmy się na imprezę do znajomego. Około 20.30 poczułem typowe objawy po dexie. Już na imprezie (godzina 21.00) wziąłem drugą dawkę (150 mg) oraz po pół godzinie kolejne 150 mg.

Godzina 22.00 - czuję w sobie 525 mg dexa. Typowe objawy, zaburzenia świadomości i otoczenia, problemy z wymową wyrazów.

Godzina 23.00 - czas na am-2201. Był to mój pierwsza raz z tą substancją. Myślałem że zadziała jak zwykła bania, może trochę mocniej. Po pierwszym buchu poczułem momentalny strzał. Szybko wziąłem drugiego bucha i przeniosłem się na kanapę.  Leżałem z dziewczyną, po minucie wszystko dookoła było zniekształcone. Moja ręka miała szerokość 3 cm. Wiedziałem, że zaraz odlecę. Walczyłem z tym jak mogłem, ponieważ martwiłem sie o dziewieczynę. Nie chciałem żeby oglądała mnie załkowicie nieprzytomnego.

Strzał, poddałem sie. Spadłem głęboko w siebie. Leciałem bezwładnie, zastanawiając sie co tu robie. Nagle doszło do mnie, że jest to mój swiat i nigdy z niego nie wyjdę. Będę leciał w nieskończoność. Widziałem tylko żółto białe wzory i co jakiś czas przedmiot z pokoju w którym leżałem.

Nie wiem która godzina była, wróciłem do swiadomości, ale coś było nie tak. Wyszedłem na dwór i słuchałem rozmowy dwóch znajomych. Po dłuższym czasie, zrozumiałem że słyszę wciąż jedną rozmowę, zapetlona rozmowe. Był to dla mnie szok, zacząłem panikować. Wokół mnie działo sie ciągle to samo. Moi koledzy prowadzili ciąglę tą sama rozmowę, używali tych samych słów. Ich miny i gesty były takie same. Moja dziewczyna mówiła do mnie cały czas to samo zdanie i usmiechała się w ten  sam sposób. Wszystko stopniowo przyspieszało, byłem przerażony. Czułem sie jak w zapętlonym, przyspieszonym filmie i nie wiedziałem jak z niego wyjść.
W końcu wszystko zwolniło i wróciło do normalości. Wciaż nie byłem pewien czy to co widze jest prawdą. Siadłem przy stole i walczyłem żeby znów nie odlecieć. W tym momencie zobaczyłem wizualizacje przy otwartych oczach: wzory na ścianach, podwojony/potrojony obraz. Moje gardło było załkowicie wysuszone i chropowate. Oddychałem z wiellkim trudem.

24.00 - Wszystko powoli zwalniało. Wziąłem 3 buchy zwykłej bani aby się uspokoić.

Trip był dla mnie przerażający. Prawdopodobie, ta panika była spowodowana obecnościa mojej dziewczyny i strachem o nia. Powracające retrospekcje były straszne. Czułem strach przez wiekszość tripu. Nie powtórzę więcej tego miksu, ale był godny spróbowania.

Ocena: 

Odpowiedzi

Nie polecam, chyba że ktoś chcę ostrej jazdy.

Samo AM potrafi nieźle sponiewierać. Gratuluję odwagi i tak jak Glen bardzo nie polecam takiego połączenia. Mimo, że przez mój mózg przeszło już nieco substancji nie odważył bym się dopalać akurt tego kanna do jakiegokolwiek dysocjantu

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media