Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

bieluń

detale

raporty ice19

bieluń

Doświadczenie:

Mieszanki ziołowe,MJ,Hasz,tabsy parę rodzajów,feta,sałata jadowita,bieluń,gałka,zioła etnobotaniczne.

Info o mnie:

wiek 22lata, wzrost 194cm, waga 90kg

S&S:maj,

1 dzień,las obok miejscowego jeziora,droga nie znana nam wcześniej obok naszego miasta, ,mój pokój,wedrówka po piwo na stacje paliw.

2 wożonko po mieście,piwo obok jeziora,ognisko w lesie

3.park,leśna polanka,działka ogrodowa,pokój

Co/ile:

Mieszanka ziołowa rasta (0.15) Bieluń drzewiasty ,potrójna mieszanka z dopalaczy czeszący grzebień(0.15),konkret(0.15) i sztywny misza(0.15),

1dzień.

Od paru dni szukałem informacji o bieluniu .Wykonałem parę telefonów i okazało się że mojego ziomka babcia ma to przed domem bieluń drzewiasty postanowiłem spróbować. Poprosiłem go żeby mi zwędził parę liści na przypale udało się zerwać mu tylko jednego.trzeba uważać bo nie jest to jakiś tam głupi moher tylko taka babcia z klasą. Nie jest głupia i dobrze wie co hoduję. Nie wierzyłem w moc jednego liścia ale i tak miałem zamiar go spożyć żeby choc troche przystosować organizm do datury. Najpierw jednak zaplanowałem wożonko autem w tak zwane w pizdu. Na mieście zakupiłem mieszankę ziołową rasta i wybraliśmy sie do lasu rosnącego obok naszego najwiekszego jeziora. Spaliłem tam jednom lówke i jak to po raście zajebisty chilaut,rozmowy z kumplami śmiech żarty itp .Opuściliśmy teren lasku i znowu jechaliśmy w kierunku tak zwanym w pizdu. Wyjechaliśmy w końcu z miasta i jakimś cudem znaleźliśmy sie na drodze polnej na której nigdy wcześniej nie byliśmy. To bardzo trudne w naszym mieście bo jest kurewsko małe.Zatrzymaliśmy sie na mostku kolejowym oglądaliśmy nową perspektywę na nasze miasto a ja odpaliłem sobie następną lufkę i tu wielka niespodzianka miałem leki chalun wzrokowy *co wcześniej sie nigdy nie działo nie po mieszankach ziołowych* Brzoza zrobiła mi sie różowa taki malutki haluniik. Mieliśmy podrodze jeszcze parę dziwny akcji ale nie ma co o tym pisać przejdźmy do bielunia. Po powrocie do domu zachciało mi sie spróbować tego liścia i zjadłem tylko kawałek a tu nagle suchość w ustach i faza jak po speedzie i wódce. Moja dziewczyną miała takie same odczucie. Umówiłem się z kolegą że wpadnę do niego z moją dziewczyną i walniemy parę piwek zostało mi jeszcze trochę rasty(szok z (0.15) nabiłem pięc lufek dziwne) U ziomka wypiłem i spaliłem to co miałem a moja dziewczyna miała fazę na rozmawianie z wiatrem ja w tym czasie nawijałem ze szwagrem przez telefon chyba z godzinę. Taki jeb@ny rozgadany strasznie jest a wiecie szwagrowi się nie odmawia(no co ty ku.rw@ ze mną się nie napijesz) Była już północ więc postanowiliśmy sie zbierać. Postanowiliśmy zapierdzielić jeszcze parę liści i skoczyć na stacje paliw po alkohol i hot dogi po drodze zjedliśmy jeszcze dwa całe liście na głowę i znaleźliśmy przez przypadek inna odmianę bielunia i zjadłem jeszcze jednego liścia. Suchość w ustach zaczęła juz strasznie przeszkadzać szczególnie przy przełykaniu ale mieliśmy piwo i napój energetyzujący. Zjedliśmy hot dogi zakupiona na stacji paliw i postanowiliśmy pójść na przystanek. Wypiliśmy tam z moją dziewczyną po piwie i zebraliśmy się do domu. Moja kobieta zrobiła sie sena i poszła spać a ja postanowiłem wypić herbatę z liści bielunia. Użyłem dwóch liści bielunia drzewiastego i jednego bielunia dziędzierzawego dodałem damiany prawoślazu i skullcapu. Napar zostawiłem na około 40 minut i wypiłem. Wszyscy piszą o nie przyjemnym smaku ale mi weszła dobże moja magiczna herbatka. Dostałem strasznego powera jakbym 1g fety pierdyknął. Zacierałem kompa przeglądnąłem chyba połowę internetu cały czas towarzyszyło mi uczucie nieśmiertelności. Wydawało mi się że moge wszystko czułem się jak zwierze co miało zwiększyć sie na drugi dzień. Myślałem jakby instynktem. Mój rozum wydawał sie otępiony i głupi a jednak wszelkie łamigłówki które znalazłem w internecie wychodziły mi świetnie..Jeśli chodzi o wzrok czytałem że we wszystkich tripach po bieluniu prawie się ślepnie a ja miałem tylko małe problemy. Wystarczyło że powiększę lekko litery na komputerze. Koczowałem tak przed kompem do 5 rano miałem jeszcze spore problemy z zaśnięciem ale jakoś sie udało.

2dzień

Obudziłem się o 10 i miałem tak sucho w gardle i w nosie że aż mnie ch@j szczelał. Napiłem się wody szybko cos zjadłem*z tym był problem przez ta suchość* Postanowiłem pocisnąć na miasto po jakieś piwo. Nadal byłem na fazie teraz to nawet na większej zjadłem jeszcze pół liścia i zaszedłem po ziomka. Na miasto pojechaliśmy samochodem i taka dziwna faza bo akurat było boże ciało i chyba całe miasto zebrało się koło kościoła a my z łupiącym hip hopem w aucie. Wszyscy zaczeli nas obserwować. Mówię wam miałem wzrok całego jeb@nego miasta na sobie ale co tam przecież nie będę ściszał jak leci Nas State of mind. Kupiłem sobie piwo*wypiłem od razu* i kiełbaskę na surwiwal z kolegami. Mieliśmy misje odpalić ognisko w lesie piec kiełbaski i grac w piłkę. W lesie dopiero zaczeła się przygoda zjadłem jeszcze puł liścia(cały czas mówię o liściach bielunia drzewiastego bielunia dziędzierzawego użyłem tylko jednego liścia w naparze). Poczułem sie jak zwierze stadne byłem czymś w rodzaju wilka przez jakieś dwie godziny mój umysł wierzył naprawdę silnie że nie jestem człowiekiem to było naprawdę odjazdowe przeżycie miałem zajeb.sty węch słuch biegałem i wogule sie nie męczyłem żadnej zadyszki zmęczenia.

3dzień

W mieście był jakiś festyn a ja jak zwykle miałem wyjeb@ne na słuchanie disco polo. Postanowiłem sprubować potrójnej mieszanki dopalaczy czeszący grzebień(0.15),konkret(0.15) i sztywny misza(0.15), Nadal byłem pod wpływem bielunia wielkie źrenice i te poczucie nieśmiertelności. Mieszankę miałem zamiar odpalić z moją dziewczyną na polanie obok pobliskiego lasu. Na bańce nic nowego kontakt z natura zbieraliśmy rośliny śmiech i chilaut na duszy. Nie wiem już jakim cudem ale znaleźliśmy się w mieście na działce mojej dziewczyny. Nabiłem tak zwane tornado taka zajebista lufka ze stożkowym cybuchem dużo tam wchodzi na raz i można ogromne chmury złapać. W odali było słychać dzwięki z festynu miała grać doda czy jakis tam inny lachociąg nieważne bo ja w głowie robiłem sobie własne utwory .Dochodzące dzwięki z daleka były juz tak zniekształcone i przetworzone przez mój zajebany umysł że aż żałuje że nie da się samplera do mózgu podłączyć. Ogólnie to potrójna mieszanka była jeszcze dla mnie zbyt mocna strasznie męczyła fizycznie. To był mój pierwszy raz potrójnej mieszanki i raczej ostatni nic szczególnego się nie działo.

4dzień

Tego dnia wogule nie pamiętam nie wiem gdzie byłem i co robiłem moja dziewczyna również tak bywa po bieluni dla wariatów probujących bielunia na pamięć polecam nalewkę z mandragory .

PARĘ SŁÓW

Nikomu nie polecam bielunia ja dałem sobie rade i nie miałem żadnych bad tripów ponieważ jadłem liście nie kwiaty czy nasiona z kasztanów no i na dodatek był to bieluń drzewiasty do tego jestem w miarę dobrej kondycji psychicznej i fizycznej. Zajmuje się również szamanizmem i wiedziałem jak się leczyć po zażyciu bo nie oszukujmy się to jest trucizna i zostawia trwały ślad w organizmie człowieka ja odczuwałem kłucie pod żebrem ale juz to wyleczyłem zajęło mi to dwa miesiące i nadal nie przerywam kuracji.

Ocena: 

Odpowiedzi

ja odczuwałem kłucie pod żebrem ale juz to wyleczyłem zajęło mi to dwa miesiące i nadal nie przerywam kuracji.

Na czym polega ta kuracja bo mam ten sam problem tylko ze mnie to lapie po paleniu ziolka i nie wiem jak sie tego pozbyc?

Najlepszą poradą jest to abyś udał się do lekarza bo przyczyn kłucia jest pare.Ja używałem odtruwających rośli na wyrzucenie z organizmu toksyn z bielunia po paru takich miksturach kłucie przeszło.Używałem zwykłych roslin dostępnych w polsce między innymi mniszka haber babke tatarak dziewanna wielkokwiatowa.

te rosliny o ktorych mowisz tatarak mniszek mozna dostac w aptece?

ja odczuwałem kłucie pod żebrem ale juz to wyleczyłem zajęło mi to dwa miesiące i nadal nie przerywam kuracji.

Na czym polega ta kuracja bo mam ten sam problem tylko ze mnie to lapie po paleniu ziolka i nie wiem jak sie tego pozbyc?

Pewnie że można w aptece to dostać są nawet skuteczniejsze nalewki

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media