Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

trip raport: first mdma

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
2x Ecstasy(Trump, Orange color)
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
pozytywny nastrój i chęć przeżycia czegoś niezwykłego w gronie przyjaciół
Wiek:
18 lat
Doświadczenie:
2x mdma trumpy, pomarańczowe

raporty hyper flame

trip raport: first mdma

Godzina wieczorna.

Wraz z najlepszym przyjacielem  B poszliśmy odwiedzić naszego kumpla  O. który przyjechał z Niemiec, mieliśmy wpaść do niego z browarami i wypić na miłe powitanie. Po czasie kiedy już się u niego zjawiliśmy atmosfera się rozkręciła, wspominaliśmy stare czasy. Potem zaczęła się gadka o piksach które przywiózł ze sobą, oczywiście skoro i tak mieliśmy u niego spać zgodziliśmy się. Każdy dostał po jednej, wyglądała jak twarz Trumpa, kolor był pomarańczowy. Wzięliśmy więc na usta i zapiliśmy napojem.

>+20min

Rozmawiamy, pijemy browary i zaczynamy z B. dyskutować, że te całe piksy to chyba nie są aż tak dobre jak mówią i po prostu miła atmosfera jest, nic wielkiego.

>+40 min

O. powiedział, że musimy kupić wodkę i się napić, zorganizować po prostu lepsze spotkanie po tak długim czasie rozłąki. Tak więc niewiele się zastanawiając poszliśmy w grupkę na dół, gdy zeszliśmy postanowiliśmy jeszcze zapalić. Podczas palenia papierosa zacząłem mieć problemy ze wzrokiem, wszystko jakby zaczynało się rozmywać, powiadamiając kumpli o początkowych efektach. Po dopaleniu ruszyliśmy do sklepu.

>+10min

Zacząłem powoli tracić uczucie nacisku na podłoże, moje ciało wydawało się jakby było pianką. O. po chwili puścił muzykę, która bardzo mi się spodobała, idąc przez miasto miałem uczucie, że płynę razem z nią i jestem jej jednością, odczuwałem niesamowity błogostan, euforię i jedność ze wszystkimi dookoła. Zacząłem poruszać szczęką mówiąc jak zajebiście się czuję. Po chwili pomyślałem, aby sprawdzić czy mam jakikolwiek ucisk w szczęce włożyłem dłoń do buzi i zacząłem nią uciskać zębami, ale O. podał mi gumę i powiedział abym zaczął ją żuć i zobaczyć jakie to fajne. 

>+15min

Znaleźliśmy się w sklepie, idąc przez regały czułem jakbym sam się poruszał. Dzieliłem się przeżyciami podczas tripa z B. w międzyczasie, gdy O. kupował wódkę.

>+15min

Wyszliśmy ze sklepu i zaczęliśmy iść w stronę domu dalej odczuwając te niesamowite uczucie  zawładnięcia MDMA nad twoim ciałem i głową, gdy znaleźliśmy się w mieszkaniu rozmawialiśmy ze sobą niespotykanie szczerze niż zazwyczaj, przytulaliśmy się do siebie i mówiliśmy, jaka zajebista z nas ekipa. Robiliśmy mnóstwo zdjęć, rozkoszowaliśmy się chwilą.

>+30min

Zacząłem mówić, że piksa zaczyna schodzić, momentalnie straciłem wiarę, że doświadczę ponownie tego przeżycia i będę leżał zdołowany na łóżku czekając na koniec imprezy. Wtedy O. poczęstował mnie kolejną piksą... A późniejszego czasu już nie pamiętam. :)

Według mnie mdma jest dobrą rzeczą na spotkania w gronie ludzi, podzielenia się swoimi przeżyciami i odczucia czegoś niezwykłego, czego nie da się opisać.

 

Ocena: 

Odpowiedzi

Nie do końca ogarniam ile czasu trwało całe doświadczenie. 2h10m? 1h50m? Wydaje się krótko jak na MDMA. 

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media