Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

nasionka lsa

detale

Substancja wiodąca:
Dawkowanie:
Nasiona podane doustnie ok 3,5g
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Set: zmęczony umysł jaki ciało po długim spacerze przez rynek, dobry humor
Setting: Rynek główny Wrocław; muszę mówić coś więcej ?

raporty ntm

nasionka lsa

Na początku dodam, że był to mój pierwszy raz z psychodelikami. Spodziewałem się czegoś bardziej energicznego, czegoś co będzie przyjemne i odmulające, ale wyszło jak wyszło. A i godziny będą podawane na pamięć; nie będę dodawał przy każdej godzinie "ok.".

 

18:00 - Godzina przyjęcia. Pogryzłem i połknąłem nasiona (w ilości ok. 3,5g) w hotelu razem z 2 kolegami. Smak nie był tak zły jak opisywali go inni testerzy. Co prawda był gorzki ale wystarczyła zwykła woda żeby przełamać gorycz i ją zneutralizować.

18:30 - Trzydzieści minut temu dało się wyczuć lekki ból brzucha. Najbardziej bolały mnie nerki podczas chodzenia, ból podczas siedzenia lub stania nie był tak wyraźny.

19:00 - Godzine później wzieło mnie na ziewanie. Zrobiłem się strasznie śpiący i zmęczony bardziej niż normalnie. 

19:40 - Zaczełem odczuwać pierwsze efekty. Było to bardzo przyjemna zmiana percepcji. Polegało to na tym że widziałem pierwszy plan i drugi nie skupiając się na jednym celu. Pierwszy plan był znacznie bardziej wyostrzony niż drugi. Lekka poprawa humoru.

20:00 - Zanikanie efektów percepcyjnych, znaczne pogorszenie się humoru (powiedziałbym nawet przygnębienie).

20:30 - Byłem już zamknięty w sobie i totalnie odcięty od kontaktów z innymi ludźmi.

21:00 - Rozmyślanie nad tym czy wzięcie tego było dobrym pomysłem i obwiniane samego siebie nawet nie wiem za co. Ciągły ból brzucha tak jak od 18:30. Ciągłe unikanie konfrontacji z ludźmi i strach przed tym, że zauważą mój stan emocjonalny.

22:00 - Powrót z rynku. Wtedy trochę się uspokoiłem i gadałem o czymś tam z ziomkami (którzy mieli zajebisty humorek i widać, że fajnie weszła im faza). 

22:30 - Powrót do pokoi. 

23:00 - Sporzycie jednej butelki płynnej trucizny zwanej także piwem, inhalacja nikotyny i znikomej ilości cbd.

23:25 - Efekty negatywne poszły w niepamięć (lecz nie na długo).

23:50 - Otępienie. Nie mogłem się odezwać do nikogo. Nie dlatego, że nie chciałem, ale nie miałem jakby siły na nic.

00:00 - Sen, który poszedł dość sprawnie nie miałem jakiś problemów z zaśnięciem.

6:30 - Następny dzień zaczełem dość pozytywnie. Obudziło mnie przyjemne światło słońca i jeżdżące trolejbuse. Brak negatywnych efektów ze wczoraj poza lekkim bólem brzucha.

7:00 - Spotkanie jednego z kolegi, który obudził się jako drugi (licząc mnie). Powiedział do mnie "cześć", ale ja stanąłem jak słup i dopiero po kilku sekundach odpowiedziałem zmulonym głosem "cześć". Poza tym pojawił się także ból głowy. 

Efekty zmulenia i dziwnego zmęczenia które odczuwa się podczas zjazdów utrzymywały się do godziny 16. Następnego dnia wszystko było już w normie. 

Podsumowując: Nie mam pojęcia czy był to bad trip. Mogę dodać jedynie tyle, że dzień przed zażyciem 3,5 g nasionek. Zarzuciłem sobie mniej więcej 0,3 g (było to dosłownie kilka nasionek bo chciałem sprawdzić smak). Zapiłem to etanolem z chmielem oraz spaliłem nikotynę i doznania były cudowne miałem wyśmienity humor oraz uczucie dezorientacji. Ta mieszanka zadziała na mnie strasznie prospołecznie. Wtedy wróciłem do pokoju po północy i spałem jak zabity. Nie mogę stwierdzić czy było to również działanie tych nasion bo przyjąłem znacznie mniejszą dawkę niż podawali na forum. Więc podsumowując podsumowanie: Nie było fajnie. Nie powtórzyłbym tego jeszcze raz z nasionami (chyba, że z etanolem). Chciałbym porównać sobie lsd z lsa ale to w swoim czasie. Przy następnym doświadczeniu (o ile takie będzie miało miejsce zastosuję ekstrakcję). Pozdrawiam.   

Ocena: 

Odpowiedzi

Wybaczcie mi błędy językowe oraz inne niedopatrzenia ale gdy wróciłem z wyjazdu i byłem kompletnie wycieńczony zasiadłem od razu do komputera i napisałem wszystko co pamiętałem.

Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2019
design: Metta Media