Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

cytyzyna - pierwsze 3 rekreacyjne razy z desmoksanem

Error message

Ten Trip Raport jest opublikowany, nie możesz go zmieniać. Skontaktuj się z moderatorem jeśli chcesz edytować. / This Trip Raport has been published, you may not make changes to it.

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
I - 4,5 mg (3 tabsy)
II - 4,5 mg (3 tabsy)
III - 3 mg (2 tabsy)
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
I: Ciąg kofeinowy, brak snu, odprowadzanie dziewczyny na pociąg, działka, mieszkanie.

II:
Set: Jestem w dobrym nastroju, choć zmęczony. Ostatnio prawie ciągle czuję zmęczenie, może to przez to, że 5 dni temu odstawiłem kofeinę po ciągu, a może dlatego, że dużo zadań na siebie biorę, może przez pogorszenie odżywania, nie wiem. Nie jadłem nic od około 3 godzin. Jestem po pracy, z moją dziewczyną, Ajlo.
Setting: Jesteśmy nad rzeką, w najbardziej naturalnych terenach, w które możemy dojść na spokojnie z buta z domu. Jest popołudnie.

III:
Set: Lekko niewyspany. Czuję się dobrze, lekko zmęczony ciężką drogą tutaj oraz rozmawianiem przez telefon o ciężkich rodzinnych sprawach. Jestem na czczo.
Setteing: Jestem na krańcu naturalnej wyspy na rzece. Jest przed południem i jest ciepło.

cytyzyna - pierwsze 3 rekreacyjne razy z desmoksanem

Pierwszy raz wziąłem Desmoksan będąc na fazie w ciągu kofeinowym, na dużych niekontrolowanych dawkach i na braku snu. Wziąłem 3 tabletki i jedyne, co zaobserwowałem, to mocniejsze czucie serca, założyłem więc, że to optymalna dawka.

 

//Około 2 tygodnie później//

 

Substancja: Desmoksan 3 tabletki = 4,5 mg Cytyzyny = ~0.08 mg/kg. Postanowiłem wziąć taką dawkę po poprzednim doświadczeniu i przeczytaniu całego tematu na hypie oraz informacji w internecie.

 

Set: Jestem w dobrym nastroju, choć zmęczony. Ostatnio prawie ciągle czuję zmęczenie, może to przez to, że 5 dni temu odstawiłem kofeinę po ciągu, a może dlatego, że dużo zadań na siebie biorę, może przez pogorszenie odżywania, nie wiem. Nie jadłem nic od około 3 godzin. Jestem po pracy, z moją dziewczyną, Ajlo.

 

Setting: Jesteśmy nad rzeką, w najbardziej naturalnych terenach, w które możemy dojść na spokojnie z buta z domu. Jest popołudnie.

 

T+ 0:00 Połykam tabsy i zaczynam chodzić po okolicy.

 

T+ 0:05 Czuję ciepło w głowie i ucisk w gardle jakbym spalił ze dwa szlugi.

 

T+ 00:10 Mocniej czuję serce, ciepło w głowie zmienia się w lekki ucisk. Ruszamy razem w knieje. Czuję większą potrzebę ruchu. Nie jestem pewien, lecz może doświadczam jakiś minimalnych efektów wizualnych, typu poświaty wokół obiektu, na który patrzę z daleka, która znika po dokładniejszym przyjrzeniu lub zbliżeniu się, i znika tak, że zastanawiam się, czy to w ogóle efekt substancji, czy nie.

 

//Nie będę tu opisywał samej podróży, choć była fajna, lecz skupię się tylko na efektach narkotyku.//

 

T+ 00:15 Czuję znieczulenie na twarzy. Pojawia się zniesienie zmęczenia i chęć do działania.

 

Od tego momentu nie patrzę na zegarek często, lecz efekty narastają. Zwiększa się ucisk w głowie, choć dalej jest znośny, pojawia się też uczucie strucia na żołądku. Wyraźnie czuję lekką stymulację i gadatliwość. Efekty nabierają na sile do około T+ 1:. Przez efekty uboczne podejrzewam, że ta dawka cytyzyny jest już dużą dawką, następnym razem wezmę 2 tabletki.

 

T+ 1:10 Doświadczam uczucia deja vu, lecz nie wiem, czy to ma cokolwiek wspólnego z cytyzyną

 

T+ 1:15 Pojawia się coś w rodzaju zgagi. Powiększa się odczucie strucia w żołądku. Wychodzimy na wał i wracamy do domu.

 

T+ 1:30 Od chwili podejrzewam, że zaczyna się zejście. Powoli wraca zmęczenie i efekty słabną.

 

T+ 3:30 Dalej czuję się lekko przytruty oraz ucisk w głowie.

 

T+ 5:30 Czuję już tylko minimalne efekty.

 

T+ 6:30 Jestem pełen energii i nie chce mi się spać, choć już jest późno. Nie jestem pewien czy to przez wizytę w naturze, czy przez tabletki.

 

T+ 7:45 Nadchodzi senność.

 

Sen: Przebudzam się nad ranem i od tej pory leżę świadomy otoczenia, i nagle wpadam w śnienie, które przechodzi znów w stan leżenia z zamkniętymi oczami. Sny są albo półprzeźroczyste, albo osadzone w świecie codzienności. Po przebudzeniu daję chwilę namysłu wspomnieniom czy pochodzą ze świata snu, czy naprawdę wydarzyły się wczoraj.

 

D+ 1 Mam energię i nastrój. Czuję się dobrze.

 

//Prawie 2 miesiące później//

 

Substancja: Desmoksan 2 tabletki = 3 mg Cytyzyny = 0,0536 mg/kg. Poprzednia dawka miała efekty uboczne, więc chce spróbować tej.

 

Set: Lekko niewyspany. Czuję się dobrze, lekko zmęczony ciężką drogą tutaj oraz rozmawianiem przez telefon o ciężkich rodzinnych sprawach. Jestem na czczo.

 

Setteing: Jestem na krańcu naturalnej wyspy na rzece. Jest przed południem i jest ciepło.

 

T+ 0:00 Zjadam 2 tabletki, popijając wodą. Siedzę. Oddycham, odpoczywam, chilluję i słucham dźwięków natury.

 

T+ 00:10 Zwiększa się ciśnienie. Czuję to na głowie i sercu wraz z wrażeniem ich twardnienia. Zmęczenie niweluje się.

 

T+ 00:15 Czuję chęć ruchu. Wstaję i wyruszam w kierunku drugiego krańca wyspy i jednocześnie w stronę domu. Czuję już leciutką stymulację.

 

// Od tej pory cały czas idę, chyba że napiszę inaczej. Przeżywam mikro przygody i zdarzenia, lecz nie umieszczę ich na linii czasu, by koncentrować się na efektach psychoaktywnych. //

 

T+ 00:20 Czuję subtelny ścisk na szczęce i w gardle. Ciśnienie w głowie rośnie coraz bardziej, lecz wciąż określam je jako lekkie. Dziwi mnie natomiast fakt, że nagle znacznie rozjaśnił mi się obraz, czuję, że to w jakiś sposób od słońca, nagle cały obraz wygląda tak jakby przesadzić z efektami zwiększającymi ekspozycje. Efekt kończy się, gdy wchodzę w cień drzew.

 

T+ 00:25 Lepiej i łatwiej się mi oddycha, czemu towarzyszy ciężkie odczucie w prawym płucu. Ulegam chęci, by ruszać i wymachiwać kończynami (w tym głową).

 

T+ 00:30 Znacznie poprawia mi się nastrój oraz mam na twarzy uśmiech. Zwiększa się również odczucie na sercu.

 

T+ 00:50 Efekty zdają się trzymać stały poziom.

 

T+ 1:00 Siadam przy samej wodzie i obserwuję naturę oraz czasem zamknę oczy. Czuję spokój.

 

T+ 1:23 Zauważam jakby lekko zaczęło odmaskowywać mi się zmęczenie, ale nie jestem jeszcze pewien. Zaczyna kropić. Wstaję, by ruszyć między drzewa.

 

T+ 1:30 Gdy się ruszam, nie czuję żadnego zmęczenia, lecz wciąż mam wrażenie, że efekty minimalnie zaczęły już dryfować w dół.

 

T+ 1:40 Teraz z kolei zwiększa się lekko odczuwanie serca, które wydaje się subtelnie cięższe.

 

T+ 1:55 Docieram do końca wysepki. Siadam i piję wodę. Wciąż czuję lekką stymulację.

 

T+ 2:00 Nie chce mi się siedzieć. Ściągam buty i skarpetki i przeprawiam się przez rzekę na drugą wysepkę. Teraz już muszę siedzieć, by wyschły mi nogi. Dużo się ruszam w miejscu, czasem wstaję i dużo się rozglądam.

 

T+ 2:15 Nogi mi już dość wyschły, ubieram skarpetki i buty, by znów maszerować. Po drodze okazuje się, że mapy kłamią i ta druga „wyspa” jest już częścią lądu.

 

T+ 2:25 Rozpoznaję, gdzie jestem, wkraczam na bardziej ludzki teren rzeki. Czuję, że następuje kolejne lekkie osłabienie efektów.

 

T+ 2:56 Wchodzę do domu. Interakcja z domownikami jest dobra, a potem zajmuję się sprawami codziennymi. Teraz już wyraźnie czuję, że efekty schodzą, lecz schodzą bardzo powoli.

 

T+ 4:40 Stymulacja jest już zauważalnie słabsza. Dodatkowo pojawia się niewielka irytacja, lecz nie wiem, czy to przez drug.

 

T+ 6:00 Prawie nie czuję już stymulacji i żadnych efektów.

 

T+ 7:00 Świeżo po krótkiej medytacji stwierdzam, że się myliłem, stymulacja wciąż trwa, została jedynie zamaskowana zdarzeniami dnia. Jest lekka, ale konkretna.

 

T+ 9:00 Wciąż czuję lekkie działanie stymulujące.

 

T+ 10:00 Przed chwilą zjadłem obiadokolacje i zaczynam czuć już troszkę zmęczenie.

 

T+ 10:30 Mój wieczorny spacer z pieskiem jest inny niż zwykle, super i pozytywny dla mnie dla niej i równocześnie. Wciąż czuję cytyzynową stymulację, lecz już jest pomieszana ze zmęczeniem pół na pół.

 

T+ 12:00 Wciąż jestem mało zmęczony jak na tę porę.

 

T+ 14:30 O tej porze to już zwykle śpię, a dziś dopiero teraz szykuję się spać, choć czuję się, jakby było parę ładnych godzin wcześniej. Mam jeszcze energię i chęć, by coś robić.

 

T+ 14:50 Kładę się do łóżka z dziewczyną. Okazuje się, że nie mogę usnąć. Na początku mam pobudzenie ruchowe kończyn, potem niby trochę usypiam, by znów wrócić do leżenia-obudzenia. Nawet technika nasenna nie przynosi efektu. Powoli robi się już jasno. Akceptuje to, że mogę już nie usnąć, lecz pomimo tego masturbuję się, wytryskam, stosuję ponownie technikę nasenną i leże, orientując się, że sen powoli nadchodzi. Usypiam.

 

D+ 1 Wstaję trochę niedospany i trochę lekko za późno jak na mnie. Przez cały dzień czuję lekkie zmęczenie, lecz też chęć do działania. Samopoczucie w miarę stabilne, choć czasem zdarzy mi się zirytować.

Substancja wiodąca: 
Rodzaj przeżycia: 
Set and setting: 
I: Ciąg kofeinowy, brak snu, odprowadzanie dziewczyny na pociąg, działka, mieszkanie. II: Set: Jestem w dobrym nastroju, choć zmęczony. Ostatnio prawie ciągle czuję zmęczenie, może to przez to, że 5 dni temu odstawiłem kofeinę po ciągu, a może dlatego, że dużo zadań na siebie biorę, może przez pogorszenie odżywania, nie wiem. Nie jadłem nic od około 3 godzin. Jestem po pracy, z moją dziewczyną, Ajlo. Setting: Jesteśmy nad rzeką, w najbardziej naturalnych terenach, w które możemy dojść na spokojnie z buta z domu. Jest popołudnie. III: Set: Lekko niewyspany. Czuję się dobrze, lekko zmęczony ciężką drogą tutaj oraz rozmawianiem przez telefon o ciężkich rodzinnych sprawach. Jestem na czczo. Setteing: Jestem na krańcu naturalnej wyspy na rzece. Jest przed południem i jest ciepło.
Ocena: 
apteka: 
Dawkowanie: 
I - 4,5 mg (3 tabsy) II - 4,5 mg (3 tabsy) III - 3 mg (2 tabsy)
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2022
design: Metta Media