Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

REKLAMA

messerrr - blog

K-hole - niezwykła podróż po ketaminie....

No i tu zaczyna się najciekawsza część tej nocy. Niemal od razu po wejściu do klubu zaczęła działać na mnie MDMA. Faza była bardzo czysta i przyjemna. I wtedy właśnie za namową L. postanowiłem wziąć konkretną ilość K. Z torebeczką ledwo napoczętego grama udałem się w zacisze klubowej toalety. I tu nie wiem co mnie tknęło, ale w moim nosie wylądowała zdecydowanie za duża ilość proszku. Oceniając po długości i grubości obu kresek, wciągnąłem ok. 300-350mg. Wiem, że za dużo, ale dałem się ponieść myśleniu, że przecież to tylko K, znieczulacz dla koni, więc cóż takiego może się stać :) Jakież było moje zdziwienie, gdy ledwo wróciłem do znajomych, zaczęła się najbardziej niezwykła i intensywna narkotyczna przygoda mojego życia.

Subscribe to RSS - messerrr - blog
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2020
design: Metta Media