Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Kanał RSS neurogroove

kodeina powrót do kody mojej kochanki

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
300 g Kodeiny (1,5 opakowania thuiocodinu) , Thc - inhalacja 0,2g
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
spokojny trip w domu i na świerzym powietrzu.
Wiek:
44 lat
Doświadczenie:
Thc, Kodeina, Tramadol, Klony, Diazepian, Cipacz, Gałka muszkatułowa, Salvia

kodeina powrót do kody mojej kochanki

Nieopublikowany

Korzystałem z tego, że będę miał dzień wolny – zaplanowałem go pod względem przebiegu.

6:00 – obudziłem się z przyzwyczajenia, a ponieważ już i tak nie zasnę, dla dobrego apetytu czas na coś lekkiego na start.

Po mniej więcej 15–20 minutach, kiedy poczułem się głodny, zjadłem i poszedłem do sklepu.

Pod wpływem chwili zrobiłem to, o czym myślałem już bardzo dawno – znów zapragnąłem spróbować kody. Mimo że doświadczenia z nią były jak burzliwy związek – następnego dnia byłem nie do życia, rano wymiotowałem i czułem się jak ostatnie ścierwo. Wciągała strasznie i choć nigdy nie byłem całkowicie uzależniony, wiedziałem, że to może być bilet w jedną stronę. Mimo to było w tym coś niepowtarzalnego – to COŚ, to mrowienie po całym ciele, ciepło, błogość…

+00:00 – zamiast do sklepu poszedłem do apteki i kupiłem opakowanie Thiocodinu. Zacząłem brać tabletki, kupiłem sok pomarańczowy do popijania, udałem się do kolejnej apteki i zjadłem jeszcze pół opakowania. Gdy skończyłem, przestałem się błąkać i poszedłem na zakupy.

+00:45 – wracając do domu poczułem już otaczające mnie ciepło. „Zaczyna się” – pomyślałem, wpatrując się w słońce.

+1:00 – włączyłem muzykę z filmu „Las Vegas Parano”, naładowałem inhalator, położyłem się na łóżku, przykryłem kocykiem i powtórzyłem sesję marihuany.

+1:30 – weszło mocniej. Znów to fajne uczucie miękkości i ciepła – człowiekowi jest tak dobrze, tak przyjemnie i wygodnie. Policzki i skóra twarzy mam ciepłe aż po czubek nosa.

+1:45 – niestety pojawiło się też swędzenie, zwłaszcza głowy – to jest masakra. Jak dopadnie, chce się zdrapać skórę.

+2:50 – cały czas jest jeszcze fajnie i miło, ale chyba niedługo zacznie schodzić.

+3:20 – jestem senny – zdrzemnę się. Log out.

Faza pozytywna, miła – człowiek jest szczęśliwy, ale to złudne, dlatego nie polecam.

Substancja wiodąca: 
Rodzaj przeżycia: 
Wiek: 
44 lat
Set and setting: 
spokojny trip w domu i na świerzym powietrzu.
Ocena: 
Doświadczenie: 
Thc, Kodeina, Tramadol, Klony, Diazepian, Cipacz, Gałka muszkatułowa, Salvia
apteka: 
Dawkowanie: 
300 g Kodeiny (1,5 opakowania thuiocodinu) , Thc - inhalacja 0,2g
Zawartość serwisu NeuroGroove jest dostępna na licencji CC BY-SA 4.0. Więcej informacji: Hyperreal:Prawa_autorskie
© hyperreal.info 1996-2026
design: Metta Media