Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

hiimbr - blog

Archanioł Boży Gabryjel - iluminacyjny kannabinoidowy pierwszy raz

11.11.2011

Powiadają, że najlepsza okazja do picia to brak okazji; niestety, picie alkoholu wyniszcza mnie, efektując zawsze potężnym kacem. Mogę natomiast stwierdzić, że bezokazyjny, niespodziewany joint na domówce bez żadnego głębszego powodu potrafi zakwitnąć pięknym, bogatym i szczególnie zabawnym dla innych tripem. Pierwszy raz wypadł dosyć nieoczekiwanie - nie miałem dzięki temu czasu, aby nasiąknąć fałszywymi informacjami o konopii indyjskiej czy też uzbroić mój umysł w wyimaginowane lęki. Zrozumiałem także nadzwyczajną popularność MJ i reggae (chociaż nienawidzę tej muzyki za brak jakiejkolwiek wirtuozerii, wyobraźni - każda piosenka brzmi tak samo) w naszym kraju - siedząc w garażu doszło do mnie, że to idealny kontrapunkt do szarej, polskiej rzeczywistości, że nadaje jej barw, maluje te cholerne ściany naszego kraju w kolory tęczy...

Subscribe to RSS - hiimbr - blog
Wszystkie teksty publikowane są na Licencji Wolnej Dokumentacji GNU, Wersja 1.2, Listopad 2002.
design: Metta Media © hyperreal.info 1996-2012