TR według notatek na bieżąco z tripa (THC♥DXM)

Set & Setting: spokojny zimowy wieczór spędzony w domu 20 stycznia 2010

Doświadczenie: THC, DXM, atropina, amfetamina, alkohol, kodeina, dimenhydrynat
17 lat, 70 kilogramów

Jest to mój pierwszy trip raport. Czekałem na coś naprawdę szczególnego żeby móc o tym napisać.
Ano było tak.
Pojechałem na ferie do dziadków na tydzień. Wziąłem ze sobą gieta zielonego(dość mocnego).
pierwszy dzień - bez rewelacji.
drugi dzień - dość ciekawe rozkminy ale nic szczególnego.
Trzeciego dnia postanowiłem się przygotować. kupiłem w aptece acodin i poczekałem aż nadejdzie wieczór. Prowadziłem na bieżąco zapiski na papierze, i ich właśnie będę się trzymał pisząc TR.

Tekst z notatnika będzie pisany pisany normalnie, zaś moje uwagi będą zamieszczane w kwadratowych nawiasach.

*** 20 01 2010
18:40 - łykam 30 tabletek Accodinu[oryginalny błąd w pisowni nazwy leku. brałem to 4 razy do tej pory ale nie tyle naraz. oryginalna pisownia będzie zachowywana]

19:10 - zapalam sobie świeczkę. czuję się lżej. ale to jeszcze nie to

19:33 - dalej to samo. idę się [załatwić ;]]

19:40 19:46 - czuję napięcie na mięśniach [w zasadzie to trzęsłem się z wrażenia]. przewraca mi się w środku. idę teraz do ludzi bo potem jak mnie weźmie [to] nie dam rady.
Idę...[się upewnić ze nikt mi nie przeszkodzi. powiedziałem że idę spać wcześniej] Biorę 3 tabletki z kwasem askorbinowym [każda] 100 mg i popijam wodą. Fajnie się chodzi i pisze. Dźwięki też fajne.
Odgradzam się od rodziny i rzeczywistości. Włączam muzykę, gaszę telewizor [i światło]

19:47. Siadam [w zasadzie klęczałem] przy oknie. Przyjemnie miękko. Wszystko jest zgaszone, wyciszone. Słyszę telewizor z pokoju obok. Ściszam muzykę do minimum.
Nabijam lufę... [miałem mocne zielsko, 1 lufa kładzie mnie na łopatki] Elegancko. Jak mnie chwyci DXM to sobie zapalę

19:51 - Momentalnie zaczynają mi się trząść ręce. w końcu 70 minut temu łykałem DXM [pojedynczo, jedna za drugą, jeśli to ma jakieś znaczenie. Z tego co pamiętam to dłuższą chwilę po posiłku.]
Czuję adrenalinę. Wezmę może jednego hita z lufy[was też korci nabita lufa leżąca na stole?]
Serce wali wolno, ale mocno. Cały się lekko trzęsę.

19:55 Odpalam lufę, zaciągam się i wchodzę pod kołdrę. Wydmuchuję i siedzę tam przez chwilę. Serce mi strasznie wali. W tle Metallica śpiewa:
Open your mind for a different viev
And nothing else matters
Banda ćpunów. Wszystko jest takie miękkie, ciemne i ciepłe. Przytulam się do ciepłego kaloryfera.

19:58 - Wszędzie czuć skuna. Czuję że już idą tow. Lenin no i Jastrząb
[muszę wspomnieć, ze od kilku miesięcy są to moi hmm... przyjaciele którzy przychodzą zawsze kiedy coś biorę, rzec można postacie mojego umysłu którzy się mną opiekują, Addict sitterzy, ot, stali bywalcy moich tripów]

Ooo, zaczyna się [nie wiem od której substancji]
20:00 - Naprawdę. Otwieram piwo gdzie ja dałem otwieracz!

Mmmm...
Są już Jastrząb i Lenin[wtedy ich jeszcze nie widziałem ale wiedziałem że tam byli]
Zaczynam słyszeć to co chcę słyszeć, Jestem wolny. Gubię się w myślach
[natłok myśli. nie byłem sobie w stanie przypomnieć o czym myślałem 10 sekund wcześniej]. Zapominam. Czuję takie dziwne uczucie w gardle. Idzie Pink Floyd - Dogs. Kto nie słuchał ten nie wie
<
Podniosłem się ale się czuję zdrowo ućpany. Ja ,dziękuję
Wiruje, faluje, dotyka.,. Ato wszystko w mojej głowie. Ты даже не знал где я был и что я там видел [tekst z gry Stalker, Striełok mówi do Doktora" Gdybyś tylko wiedział gdzie byłem i co widziałem"]
Już naprawdę. Mimo to wezmę jeszcze zielonego hita Oooo...

[tekst coraz mniej wyraźnie]

20:07 Tryskam pełnią barw. Gubię gdzieś w oddali . Wolno Wolniej ... I feel slow i will let you go ~~~~ Pismo to coś więcej. Ale ja w to nie wchodzę. Przykro mi. Jastrząb i Lenin przyprowadzili jakąś małpę
[widziałem jak stali po obu jej stronach i ją do mnie prowadzili. Chyba miałem zamknięte oczy. Chyba.]
jadę, płynę lecę

20:10 już pełnia fazy [niestety, to był początek] zdrowo naćpany. Huśta się, bansuję, ty bansujesz, dzwoni, prawo, lewo, lewa, b ł y s z c z y
~~~~~Dźwięk jest już mój

20:11 idę się położyć. Ciężkie nogi. Niesamowita przyjemność
Dla dobra nauki biorę jeszcze bucha
-fhapahahaha
ffffffff
Smucą ruchę takie gesty. dym jest kwaśny.
Malinka. tatatetete
eueueueuaaæekhe khta
czitos. Krew na dłoniach. nie boję się ciemności[to fakt, jak jaram nie potrzebuje światła]
herezje ~~~~~oooooo ~ ~ ~
Dwunasta minuta Flojdów. ktoś idzie. idę sie położyć

20:15
[przestaje trzymać się linijek na kartce. pismo coraz większe]
Cały świat faluje. Dźwięki się deformują. Wieje wiatr [dobrze ze nie padał śnieg ;]]
Kręci się waga
Pryzmat wiadra
osiągnięć drogowych
kto inny ~~~~
Nie. Bzdura
eeeee
tam coś jest

3 wersje
takie plum
1 dzień - o
2. dzień - IIIIIII > III > o [rysunek - chodzi o rozkminy z poprzednich dni dotyczących Boga i świata i ludzi]
3 < > [rysunek - miały to być 4 figury jakie zostaną gdy w koło wpiszemy kwadrat i zostaną 4 skrawki nie pokryte przez kwadrat. widziałem jakąś taką kulę, nie wiem co to było ale cholernie mnie zaciekawiło. Długo miałem to coś przed oczami. z tego co pamiętam to potem wyobraziłem sobie jak trzymam się czegoś na wzór słomki i wiszę nad piekłem. zdawało mi się że całe piekło gra na fujarkach basy piosenki Fernando - Bank dance hall. nie bałem się ale nie miałem pewności czy naprawdę tam nie jestem i czy jeśli już tam jestem to czy tam zostanę. Chyba dość długo tak wisiałem. całkiem niedawno przypomniałem sobie jeszcze jedną wizję. nie umiem umiejscowić jej w czasie tamtego tripa, jednak to co widziałem było zbyt piękne żeby określić to zwykłymi słowami. mówiąc za Mickiewiczem "com widział opowiem po śmierci bo w języku żywych nie ma to głosu". Leżałem na łóżku, tak jak podczas podróży do piekła. Otwarłem oczy i spojrzałem na okno. okno zostało mi przed oczami jeszcze pewien czas. Na oknie siedział Bóg. W myślach słuchałem co do mnie mówi, jednak nie pamiętam tych słów. Miał brodę. Bałem się przez pewien czas. przez głowę przebiegła mi myśl że może ja naprawdę umarłem. zrobiło się strasznie ciemno. W środku nieprzebranej ciemności jest Bóg i trzyma łańcuchy na których zawieszona jest tacka. Na tacce siedziałem ja i dziewczyna, przodem do siebie. nie wiem kim była - była po prostu dziewczyną i tyle chciałem o niej wiedzieć. między nami było źródło światła, raz była to świeczka, potem kaganek. siedzieliśmy tak w ciszy. to było piękne. żadnych ruchów, hałasów, słów. jeśli miałbym w ten sposób i w takim stanie umysłu tysiąc lat to chyba bym nie narzekał.]

20:21 Tak to ja nigdy nie byłem strawiony
Miałem iść do ubikacji ale nie погаДет [nie da rady]
ale mi się chce lać [kawałek nieczytelny] ooo
[nieczytelny] gorące uszy
jestem jastrzębiem [czułem się jastrzębiem. zjednoczyłem się z nim.tak wogóle, proszę się nie dziwić, robiłem to już któryś raz]
Teraz rozumiem co to są narkotyki
[rysunek siatki celownika] X 1,4

20:23 idę do kibla [wstałem i zapaliłem światło. pamiętam, że jak stałem to czułem się strasznie sztywny, tak jak bramkarz przed klubem. poszedłem do kibla. spojrzałem w lustro i zacząłem się z siebie śmiać. wyglądałem tak samo jak zwykle. światło mnie trochę raziło. Chodem bramkarza wróciłem do pokoju, zgasiłem światło i napiłem się piwa]

20:25 [duże, kulfoniaste litery] tak naćpany to ja w życiu nie byłem
Nic w stanie [reszta strony nieczytelna, jakieś gryzmoły]
Bez sprzeczności stan z k[znowu nieczytelny, na dole podobne bazgroły jak wcześniej]
pozytywny ¢
Bóg z ludźmi Stwórcy
Alleluja
Alleluja
Alleluja!
Panie dopomóż
[tym razem wyraźniej] Panie dopomóż
Nikt kuli srebrnej hełmu garnek feet gin nadchodzi jak w księżniczce HAHA

20:46 Zdałem [2 niezidentyfikowane znaki]

W piekle i z powrotem. Zdrowo naćpany. Gorąco
Niebieski rumun uchodźca
[niebieskiego uchodźcę poznałem już wcześniej, wtedy miał zieloną czapke, zieloną twarz i pałkę. i miał szare a potem niebieskie futro. tyle że tym razem uchodźca był także rumunem. widziałem jak nade mną stoi i coś ode mnie chce. Odwróciłem się na drugi bok i go ignorowałem. jak sie drugi raz obróciłem to już go nie było]
De moczkłana boka [?]
łał ale [nieczytelny, a szkoda]
Ile rzeczy zrozumiałem z ~~[ledwo czytelne]

21:32 100 razy umarłem
[ledwo czytelne:] co j ze ~~~~~~~~
co ja teraz czuję
twarde dragi tego nie dają[nie wiem , bo jeszcze nie próbowałem]

21:48 Padł indeks kurtyny

22:21 koniec
wróciłem
widzę [zdaje się, otwarłem oczy, ostatni wpis jest sprzed niecałej godziny. nie wiem co sie działo w międzyczasie. nie pamiętam]

22:22 już wróciłem
mocne
Ale to było
niesamowite
nielegalne
pulsujące
wolniejące[jeszcze 2 nieczytelne określenia, obok jakieś bazgroły]
mocne topy [nieczytelny]
ale 1 2 3 ,
janej jale [nieczytelny]
[rysunek przedstawiający sierp i młot, krzyż, bongo, liść MJ]
Сим победш SQN ZZZ6
bongo nie przeczyszczone
ВПЕРЕД ЗА ЗГРОМ И ИЗДА ИХИЗ[to nie jest pełny tekst o który mi chodziło]
ale езда![ale jazda!]
[rysunek jakiejś postaci]
[rysunek zdeformowanego stalkera z podpisem po rosyjsku "ja stalkier"]

22:34 Totalnie wyciek
wycie[?]
[rysunek ak47]
[po rosyjsku:] wot tak
cała noc [fale, ilustrujące całą noc. wszystko wtedy rozpływało się jak na reklamie jakiegoś ciastka]

22:35 Umilkło
troszeczkę ale hych
kurde stenograf [tj. moje zapiski]
neurog~oove.cm
ja cię sunę
Nikt ińńszy
Biorę łyk piwa 22:37

ładować[może chodzić o lufkę]
chodzi się recre
harnośne [nieczytelny]
melta[czy coś w tym stylu]

W mordę.
Ale połączenie
sukces
twarde dr[agi]
narkoty[ki]

[psp mi padło bo wyczerpała się bateria. poczułem się niesamowicie bezradny. Wstałem zapaliłem światło i chwilę tak stałem ale sobie przypomniałem że muszę znaleźć ładowarkę. było to nie lada wyzwanie]

22:40 Wpiąłem wtyczkę do kontaktu pod PSP
ooo~~~~
Kwadratowe głosy
Chyba siadła mi bateria czytam[powtórnie przypomniałem sobie ze mi padła bateria. tymczasem była już podpięta]
Nie mogę się po sobie doczytać[nie dziwota, i to jeszcze po ciemku. autentycznie, przeglądałem wcześniej moje notatki]
niesamowite 22:45
Ale leci twardy stuff nom [akurat załatwia mi się koka. maiłem jakieś refleksje na ten temat]
piwo
[rysunek krzyża z sierpem i młotem, obok "własnoręczny podpis Lenina"]
x 1,4
[rysunek jastrzębia]
[rysunek Lenina]
[rysunek ak47]

[teraz co stronę rysunki o tematyce stalkerskiej. bawiłem się psp i przerysowywałem niektóre obrazki]

[zajebisty rysunek 2 stalkerów czających się na siebie]
[rysunek stalkera i pijawki]
[zajebisty rysunek uśmiechniętego stalkera]

[muszę jednak przyznać, ze podobają mi się te rysunki. teraz nie potrafiłbym takich narysować. są dość proste. ale jednak przemyślane i się podobają. ja normalnie rysuję inaczej. trzymam się konturów, wszystko jest dokładne pokazywane z boku albo z przodu. teraz te rysunki są jakby nie moją ręką. nie trzymają sie ścisłych kształtów, rysowane wolną kreską]
[nieudany rysunek czaszki]
[rysunek Striełoka strzelającego do szczurów]
[zajebisty rysunek stalkera w Prypeci, obok ros. napis "Sława trudu"]
[rysunek Striełoka jak siedzi pod ścianą]
[rysunek stalkera strzelającego zza osłony z duzym podpisem]

cały czas myślałem że coś rysuję[wpis zasługujący na szczególną uwagę. problemy z oceną rzeczywistości przerosły mnie na tyle że rysowanie dla mnie nie wychodziło poza granice mojego umysłu, nie uzewnętrznaiło się. ciekawe czy jakby ktoś wszedł do pokoju to bym go zauważył albo ignorował tak jak rumuna]
myślę, strąca słucha a tu światło zgaszone i nie ma komara

23:10 na zegarze. to też było mocne

23:12 Ja wiem o uwe[?] ale są to narkotyki
Dalej głuchota chryści skryj miota ciekawy sta[n]
Takie loty życzę każdemu
to nie jest rzeczywistość[ech, kto by to wiedział...]
przestajesz się czuć[było tak, że momentami nie wiedziałem kim jestem, czy jastrzębiem, czy sobą, czy wogóle kimś, czy po prostu bezosobowo przyglądam się temu z boku]
czystko

23:14 Gaszę światło
po co mi heroina [?!?]
THC+DXM=♥
C2H5OH+♥= [żarówka]
piwo hurra

23:16 D.O.M.
[chyba udało mi się zasnąć między tymi dwoma wpisami]

0:07 - jakoś już rzeźwiej. mam nad sobą kontrolę
[rysunek marksistowskiego jastrzębia z ak47 - jedna z rozkmin była o marksistowskich jastrzębiach. od zwykłych jastrzębi różniły się czarnymi smugami za oczami.]

[zajebisty rysunek kapeli reggae]
[rysunek głowy jastrzębia]

0:14 Dalej naćpany, ale chyba przechodzi

[nieudany rysunek trzech ludzi z karabinami. chyba przeszła mi faza i wraz z nią talent do rysowania]

0:16 4x 23x [te liczby przed iksami najprawdopodobniej coś znaczą. nie wiem tylko co]

Nie chce mi się spać
[Rysunek czołgu i 3 żołnierzy polskich]
AVE MARIA!
Z BOGIEM
[rysunek samolotu]
[2 rysunki trójzębu skrzyżowanego z tasakiem]

[zajebisty rysunek marksistowskiego jastrzębia strzelającego do wina "czarny doktor". jest to oddzielna historia o tym jak smażyłem w piwnicy. był i "doktor" i jastrząb]

Dont touch heroine

[przezajebisty rysunek 2 żołnierzy z karabinami]
[rysunek lufki] TAŚMY PRAWDY

0:27 21.1.2010
THC+DXM+H5C2OH
[rozrysowany wzór alkoholu etylowego]
[zajebisty rysunek jastrzębia z ak47]
[rysunek wolnego wilka]
[rysunek jastrzębia z granatnikiem i beczką śledzi]
[wielki znak zapytania]

0:32 [rysunek trupiej czaszki z kopcącą lufką]
[rysunek liścia MJ]
[rysunek 2 jastrzębi z sierpem i młotem, na wzór robotnika i kołchoźnicy z Mosfilmu]

0:36 idę spać

9:23 budzę się jest ok.

9:40 [pismo normalne, takie jak na początku]
Przejrzałem notatki, niektóre są tylko szkicami po skojarzeniach. coś świta, ale nie pamiętam. Ostra była faza. Nieraz zapominałem gdzie i kim jestem. Byłem chyba w piekle. widziałem tyle rzeczy. Grube loty [pominę kawałek tekstu]

9:47 (...) Trochę mi zryło beret ale pewnie za 2-3 dni przejdzie

12:22 (...) To jest coś pięknego Teraz rozumiem wszystkich tych którzy zrujnowali sobie życie dla narkotyków. Ja nie chcę tak skończyć ale wiem teraz jakie to jest piękne, głębokie, miękkie ciche i takie jakie tylko chcę. Mam jeszcze tego pewnie tyle na stykach że mogę chodzić naćpany jeszcze kilka dni [TRUE] Jest super.

12:30 Nabijam sobie lufę tytoniem i odpalam od kuchenki [gazowej]. Cokolwiek się [dalej] stanie, obym tego nie żałował ;]

***Koniec

Na tym kończy się najlepszy trip w moim życiu. Piszę to prawie tydzień później, ale czuję że coś mnie ciągnie ku powtórce. Może to jest uzależnienie, może ciekawość, może fascynacja, może co innego... "obym tego nie żałował ;]"

Dziękuję za lekturę TR

hej

Z ciekawością oglądnął bym zdjęcia tych notatek i rysunków. O ile istnieją jeszcze oryginały.

notatki

Oczywiście że jeszcze istnieją. podaj maila to ci wyślę ;]

Niezły początek.

Masz zadatki na dobrego TRowca. Początek bardzo ciekawy. Potem miałeś stanowczo za duży rozpierdol, żeby cokolwiek pisać. Lepiej by chyba było gdybyś nie pisał. Pewnie mało byś sobie przypomniał, ale doświadczenie mogłoby być lepsze. No i byłyby ręce i nogi, a nie chaotyczny zlepek słów.
Trzym się.