Kodeina - pierwszy raz. TR i wnioski

Set & Setting: dom, początkowo wolna chata, później zmiana warunków.

Doświadczenie: THC, DXM, atropina, amfetamina, alkohol, kodeina, dimenhydrynat
17 lat, 70 kilogramów

Mój drugi trip raport. 29 stycznia kupiłem 2 opakowania Antidolu i pobiegłem do domu. Stary akurat wychodził z domu i musiałem zostać z bratem.
Tym razem również trzymam się notatek robionych na bieżąco. Nie są na tyle "ciekawe" w oryginale żeby przepisać je żywcem, dlatego jak będę musiał to je dostosuje do TR

*** 29.01.2010 ok 14:50 - Zaczynam ekstrakcję. Z butelki zrobiłem lejek a tabletki potłukłem tłuczkiem przez papier. Wsypałem to do szklanki, pomieszałem, postawiłem na balkonie i zakopałem śniegiem.
Oczywiście przecedziłem przez szmatę 2 razy. cały muł został na szmacie.
14:56 wypijam, potem po sobie sprzątam
14:57 czuje dziwne uczucie w brzuchu. Napisałem sobie na ręce "kodeina i paracetamol" żeby w razie czego[w razie porażki eksperymentu ;]] wiedzieli jak mogą mnie ratować
14:58 gorąco mi
15:01 - czuć pewną inność. zaczyna robić się przyjemnie. Nic mi się nie chce. Boję się że się otruję tym cholernym paracetamolem. robiłem ekstrakcję pierwszy raz i do tego w pośpiechu.
Pomagał mi młodszy brat Wcisnąłem mu kita że to magiczna mikstura z witaminami
15:03 - Trochę mi się kręci w głowie. Dodam że lałem na pusty żołądek.

Jak przyjemnie. idę się przejść po mieszkaniu
...
15:05 już zaczyna być tak... fajnie. Nie umiem porównać do niczego co wcześniej brałem. Działanie przybiera na sile
15:08 Muszę dopracować technikę ekstrakcji. Tą znam z hyperreala. Ogólnie, zaczyna mi się podobać.
15:10 Nie jest to może tak rozrywkowe jak THC czy DXM ale można się dobrze odprężyć. Liczę na coś więcej z czasem działania.
15:11 Czuję że wchodzi ... ;]
15:13 - Od tego rozgrzewają się uszy. Ale fajnie się siedzi. Sprawdzę jak się chodzi
- b. fajnie
15:16 Muszę się trochę rozebrać bo mi gorąco
15:19 cholernie mi ciepło. Zwróciłem uwagę że biorę małe oddechy i oddycham dość wolno
15:25 Fajnie się siedzi na leżąco. Nic mi się nie chce.
15:29 Czas płynie wolno. Piosenki strasznie się dłużą. Siedzę rozjebany w fotelu i ani myślę się ruszać. Zapomniałem co miałem napisać. Zmazuję napis na ręce bo chyba już mi nie zaszkodzi.(poczułbym chyba do tej pory, co nie?)
Naprawdę dobra alternatywa dla mózgotrzepów
Nie chce mi się nawet sięgać po myszkę.
15:34 Ale spokój - oczy same mi się zamykają ale nie jestem senny.
Nawet "Taniec Eleny" mnie nie rusza, przy którym zawsze mam ochotę tańczyć. Piszę coraz bardziej niedbale.
15:40 jest tak przyjemnie. Ale jakiś wewnętrzny niepokój mi przeszkadza. zaraz na chatę wróci stary. Gdyby nie to położyłbym się na podłodze.
15:43 Pustka w głowie. Tak dobrze mi tutaj. Miałem to wziaść ten jeden raz, ale chyba do tego wrócę.
15:47 ciekawe czy można to dożylnie
Tym razem nie ma jastrzębia. szkoda.
15:52 włączyłem sobie demoty ale nie chce mi się na nie patrzeć. Fotel jest taki wygodny. Czegoś mi jednak brakuje
... Gaszę monitor i prostuję nogi na ziemi. Zamykam oczy. Leci pink floyd. Nic mi się nie chce. Ciekawe jak jest po morfinie albo heroinie ...
Niepokoi mnie że zaraz przyjdzie stary
16:00 Brat czegoś chciał. Nie mogłem dobyć z siebie głosu. Wstałem i położyłem się na łóżku. Spodobało mi się i zaraz tam wrócę ;]
16:13 Leżenie to jeden z lepszych pomysłów w takim stanie. Jeśli miałbym coś robić z dziewczyną, brałbym kodę.
Zapalę sobie kadzidło
16:20 Podoba mi się ten stan. Ale mógłby być głębszy. Chyba źle to cedziłem. Dobrze że się nie otrułem.
Zapaliłbym sobie teraz zielone... Chociaż 1 hita
Albo zeżarł trochę Accodinu
leżę teraz twarzą na biurku i patrzę co ja tu wypisuję. Pisanie jest trochę męczące. Idę się znowu położyć
Nie dziwię się że opiaty uzależniają. Zostanę hipisem. Codziennie będę zmieniał kolory świata. Zacznę od niebieskiego, różowego i żółtego
TSA - trzy zapałki - dobra nuta na taką zamułę
Czuję potrzebę pisania ale mi się nie chce
16:24 Chyba już jest lżej niż poprzednio. Mogłoby jeszcze trochę potrzymać
16:31 No i się skończyło. przyszedł stary
16:40 Już mi raczej przeszło. Nie mogę już tak zamulać. Stara wróciła z pracy
16:47 Jestem w takim nijakim stanie. Nie chce mi się nic robić ale wewnętrznie czuję że czegoś chcę. sprzeczność. Trochę mi się trzęsą ręce
16:54 Jakaś niewidzialna siła działa na mnie i ciągnie mnie w dół. Usiądę na leżąco.
17:10 W moim domu spokoju nie stało. Poszukam szczęścia u babki.
17:18 Już mi prawie przeszło. Czuję się taki ociężały
17:44 Byłem bod prysznicem. Ciepła woda jest super. Patrzyłem się ciągle w jeden punkt. nie chciało mi się skupiać wzroku.
Od kilku dni dobrze nie spałem ale czuję że dziś będę spał jak zabity.
Przeszła już wszechniechęć do wysiłku, zostały tylko przyjemne uczucia, nie wiem jak je nazwać, po prostu czuję się dobrze. Jestem pełen optymizmu który opuścił mnie na ostanie dni.
20:43 Wbrew wcześniejszym wpisom to NIE koniec[pominąłem je przy przepisywaniu] Wyszedłem z domu, udałem się na pocztę, a potem do babki. Przyjechała akurat ciotka no to wypadało zjeść trochę ciasta jakie przywiozła.
Apetyt jest mniejszy niż po fecie. Czułem okropne przejedzenie. Usiadłem w fotelu a pięć minut później walczyłem ze sobą żeby tylko nie zasnąć. Miałem ochotę się położyć. Raziło mnie światło. Przeszkadzało mi. Wszyscy byli za głośno w moim odczuciu.
Zamieniłem kilka słów z ciotką ale po prostu nie chciało mi się odzywać. Nie chciało mi się wstawać, nie chciało mi się mówić.
Raz mrugnąłem - i to mrugnięcie przez chwilę wydawało mi się wspaniałym przeżyciem. To jest właśnie magia prochów - z czegoś takiego jak mrugnięcie robi piękną, wspaniałą i przyjemną rzecz.
Było bardzo przyjemnie, gdyby nie hałas, światło i przejedzenie(od rana jestem tylko o śniadaniu) Chciałem się podrapać po nosie ale - nie czułem go. Wogóle cała moja twarz była znieczulona. Swędziały mnie plecy. - 20:55
- opinia - kodeina - TAK, ale -
nie na melanż, nie do szwędania się
Wymagania - czas, silna wola, zdrowa wątroba, wolna chata. Nie wymaga addict sittera, o ile nie trzeba będzie dzwonić po pogotowie.
Rozważam użycie kodeiny jako "suplement diety ;]" np do DXM albo przy jaraniu.
Podobało się. Dobra alternatywa dla substancji wywołujących przeczucia, zwidy, CEVy itp
Koda wpływa na spostrzegawczość i na koncentrację wzroku, ale umysł zostaje trzeźwy
Chwilę po tym jak się położyłem - zasnąłem. Ale zanim zasnąłem miałem lekkie CEVy, "przestrzeń przed powiekami" i wizualizacje jakichś figur geometr. Moja wyobraźnia nie dotyczyła obrazów ale - DŹWIĘKÓW
Wstaję - jest OK. To mój pierwszy, ale nie ostatni raz. Następny będzie jak będę miał czas do wieczora i wolną chatę. niech nikt mi nie przeszkodzi. Nie chcę tego brać za często. na pewno rzadziej niż inne specyfiki
****
Dziękuję za lekturę TR

ekstrakcja

potluklem tabletki w pyl i wsypalem do letniej wody. wystawilem na balkon do sniegu. pominalem w tekscie ze cedzilem to przez mokra szmate 2 razy. jakbym wypil moj koktajl bez tego to chyba bym kopnal. postepowalem tak jak pisali na hyperreal. nie bolala mnie watroba

Ekstrakcja?

Napisałbym hahaha ale nie lubię się śmiać z cudzego nieszczęścia ;]

Mam dziwne wrażenie, że nie lubisz swojej wątroby, i to bardzo. Możesz bliżej opisać ekstrakcję? Jak na moje oko, to co zrobiłeś z antidolem to ani trochę nie przypominało oddzielenia kodeiny od *szkodliwego* paracetamolu - wymieszałeś i wychlustałeś wszystko razem. Stary masz 17 lat, idź sobie do szkoły lepiej i zapytaj pana od chemii co to kurwa jesty EKSTRAKCJA!!!!