Znowu widzę pułkownika B. — olbrzymia kupa płynnych świń wylała mu się z lewego oka, które zniekształciło się przy tym w sposób potworny. Scena teatralna — na niej potwory sztuczne. Ohydny świnio ryj w zielonej konfederatce z piórkiem. (Witkacy, Peyotl)
Facebook hyperreal Twitter hyperreal Kanał RSS neurogroove

acodin masters

detale

Substancja wiodąca:
Apteka:
Dawkowanie:
280 mg na 65kg wagi
Rodzaj przeżycia:
Set&Setting:
Lekki dołek. Chęć spróbowania czegoś nowego ;)
Wiek:
19 lat
Doświadczenie:
MJ od roku codziennie, a od 3 poprzednich przed tym rokiem 2-4 razy w tyg.
AMF 1-2 na miecha, nieraz wcale ;)
N2O (podtlenek azotu) próbowałem w ten sam dzień co DXM.
MetaAMF 8-7 razy w życiu.
Gałka muszkatołowa, spróbowałem i nigdy więcej nie spróbuję...

raporty anonymous2

Użytkownik nie dodał jeszcze żadnego raportu

acodin masters

Nieopublikowany

"Ten dzień nie był zwyczajny, choć z pozoru taki sam, jak każdy inny", od samego rana siedziałem na hyperral'u szukając czegoś ciekawego, czegoś nowego. W końcu jest! Mam, N2O (podtlenek azotu), po przeczytaniu artykułu na ten temat, poleciałem do sklepu po bitą śmietanę, w której substancją wypełniającą jest N2O. Po powrocie ze sklepu od razu wziąłem się za inhalację;) po 3 wdechu zaśmiałem się i zakręciło mi się w głowie, ogólnie klapa - nic nie poczułem. Zacząłem dalej grzebać na hyperreal'u i znowu, mam! DXM (dextromethorphan) - Acodin, od razu przypomniało mi się, że miałem gdzieś syrop "Acodin 300", poleciałem do apteczki... Jest ;) znalazłem. Teraz siadłem na neta i czytam dawkowanie, po przeczytaniu wiedziałem, że nie dam rady przedawkować bo mam tylko 300mg dxm. No to chlup, chciałem wypić pół, wypiłem 2/3. Dodam, że przed wypiciem, byłem k*r*w*k* głodny. Po chwili doszła do mnie myśl, że nigdy nie próbowałem dxm i nie wiem czy się po tym ogarne w chacie, wyszedłem na dwór. Będąc już na dworze nie odczuwałem jeszcze działania Acodinu (od wypicia minęło 40 minut). Zadzwonił do mnie znajomy, umówiliśmy się na MJ, pojechał do wypożyczalni po komedię. Poszedłem do niego pod chate zaczekać, aż wróci z Marią. Mija 20 minut, kumpel jeszcze się nie ogarnął, mówi, że czeka. Wkurzyłem się, otworzyłem buteleczkę, wypiłem do końca (1/3). Po chwili, ku mojemu zdziwieniu "zaczęło się coś dziać", obraz zaczął mi się wydawać bardziej wyrazisty, samochody jeździły tak jakby szybciej. Ale to nic, czekam dalej na kumpla, mija drugie 20 minut! Zaczęło się już na dobre, po krótkim namyśle, stwierdziłem, że muszę się przejść. Szło mi się jak w filmie, cudownie, wszystko do około współgrało ze sobą, w tle leciała sobie Droga-Hemp Gru ;D. Ide ciągle przed siebie, dzwoni kumpel : Zaraz będę!. Banan na twarzy, w tył zwrot i idę w jego stronę. Nogi są tak lekkie, że nie odczuwam żadnego wysiłku fizycznego. Kolega przyjechał, od razu bierzemy się za MJ. 1 fifa,2,3,4... o kurde! Siedząc w samochodzie przy dobrej muzyczce czułem, że odpływam, ręce tak jakby odrywały mi się od ciała, nie mam nad nimy władzy (było to bardzo pozytywne uczucie). Kolega załatwił dobrego sqn'a, sam byłem pod wrażeniem, a sporo rodzaji MJ paliłem. Trip trwa w najlepsze, jeździmy samochodem, muza gra, ja ciąle patrze w okno i przyglądam się pięknie natury(mija 3 godzina od ostatniego zażycia dxm). Bardzo spodobała mi się bania po dxm, porównywalna z doznaniami wzrokowymi do MJ+alkohol, jednak doznania fizyczne i psychiczne były znacznie fajniejsze. Jedyny minus to to, że coś pulsowało mi w głowie, a w skroniach czułem żar(kiedyś miałem podobnie po krążkach). Na koniec, jak zawsze polecieliśmy na gastrówę. MC Drive - WELCOME - . Po zjedzeniu udaliśmy się do domu. Położyłem się do łóżka, było zaje**ście gorąco, nie wiem czy to dlatego nie mogłem usnąć czy przez dxm.

Ogólnie, podobało mi się, napewno jeszcze kiedyś spróbuję ;) 

 

Ocena: 
Wszystkie teksty publikowane są na Licencji Wolnej Dokumentacji GNU, Wersja 1.2, Listopad 2002.
design: Metta Media © hyperreal.info 1996-2014